Są dobre wieści dla pasażerów komunikacji autobusowej. Od sierpnia Gryf uruchomił kolejne kursy. Jeśli rząd nie wprowadzi kolejnych obostrzeń, ma to być już ostatni miesiąc z mocno okrojonym rozkładem jazdy. Od września sytuacja na rynku komunikacyjnym ma powrócić do normalności.
Przed tygodniem z prośbą o interwencję zwrócił się do nas jeden z Czytelników, gdyż zawieszenie niektórych kursów przez P.A. Gryf utrudnia jego żonie powrót do domu z pracy.
- Żona pracuje w Kartuzach w godzinach od 9.00 do 17.00. Kłopot w tym, że przed koronawirusem autobusy jeździły z Kiełpina przed godziną 9., a wracały ok. 17.25. Teraz ten poranny jeździ. Problem jest z powrotem. Zamiast o godzinie 17.25. jedyny autobus jedzie o 16.30, później dopiero o 18.20. Gryf albo zapomniał, że mamy wakacje albo nic nie robi by zarobić, ponieważ żona ma problem z powrotem do domu, a oni tracą klientów. Żona nie może non stop urywać się z pracy wcześniej, bo jak nie zdąży na 16.30, to siedzi dwie godziny w Kartuzach na przystanku - pisze nasz Czytelnik.
- Czy Gryf planuje w końcu jakieś zmiany? Żona nie jest z tym problemem osamotniona. To problem większej liczby osób rejonu Kiełpina, Somonina i Goręczyna - dodaje.
P.A. Gryf odpowiadając na interwencję pasażerów, ale też dzięki łagodzeniu obostrzeń rozwiązał ten problem. Od poniedziałku żona naszego Czytelnika może wracać do domu autobusem o godzinie 17.25.
- Od poniedziałku, 3 sierpnia wprowadziliśmy zmianę na linii nr 2. Uruchomiliśmy kurs z Kartuz o godzinie o 17.25. Myślę, że to rozwiązuje sprawę tego postulatu. Jest to pokłosie zarówno zgłaszanych postulatów pasażerów, jak również odmrażania gospodarki. W związku z tym, że tymczasowe przepisy COVIDowe pozwalają nam działać w kierunku zmiany rozkładu jazdy, nie są już wymagane konsultacje z poszczególnymi gminami i zainteresowanymi podmiotami, możemy wprowadzać zmiany i tylko informujemy odpowiednie urzędy. Możemy działać bardzo elastycznie i dostosować rozkład do potrzeb. Jest to bardzo przyjemne przygotować rozkład jazdy i wdrożyć go - podkreśla Paweł Misiak, dyrektor P.A. Gryf.
Tym samym, jeśli rząd ponownie nie zdecyduje się wprowadzić obostrzeń, sytuacja na rynku komunikacyjnym będzie wracała już do normalności.
- W miarę możliwości staramy się uruchamiać kolejne kursy. Jeżeli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego, to od pierwszego września wdrożony powinien zostać już stały rozkład. Jest to już ostatni miesiąc, kiedy funkcjonuje mocno okrojony rozkład jazdy. Myślę, że już od września wszystko będzie funkcjonowało na normalnych zasadach - podsumowuje Paweł Misiak.
Z aktualnymi zmianami rozkładu jazdy można zapoznać się na stronie www.gryfkartuzy.pl.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No to teraz jak się sytuacja się uspakaja, to powinien powoli oddawać, te dotacje co dostał od samorządów. Co to ma być? - jak jest dobrze, to siedzę cicho, a jak już trochę gorzej to od razu zaczynam krzyczeć, że nie mam za co czołgów kupować i teraz mi dajcie.
Zatrudnij ponad 200 osób i zadbaj o to żeby za wszystkich zapłacić ZUS i wypłacić wszystkim wypłaty. To zobaczysz ile by Ci po miesiącu zostało z dotacji. A autobusy nie jeżdżą na wodę. Każdy ma jakąś pasję ,czołgi z tego co mi wiadomo to nie są prowadzone po ulicy przez Pana Koteckiego tylko są w muzeum.
Mogli by jeszcze wznowić połączenia z Gowidlina bo przed 9 nie ma jak dojechać do Sierakowic a powrót po 17 też jest nie możliwe pierwszy autobus parę minut po 6 następny 10.25 A na 9 córka nie dojedzie na praktyki
Z Sierakowic do Kartuz i odwrotnie też beznadziejne połączenia, trzeba czekać 2h.W soboty aby dojechać do pracy w kartuzach na 8 to muszę dojeżdżać do wsi oddalonej o 6 km,bo tam kurs o 7( dodajac że musi mnie tam ktoś dowiesc a bilet choć mam miesięczny to muszę zakupić bo to inna linia). Podsumowując porażka!!!
Nie tylko gryf zapomniał o ludziach co z linia 670 na Wejherowo? Na stałe dali se spokój z Kartuzami?
W niedzielę na trasie Sierakowice Kartuzy nic nie jeżdzą, porażka
Trzeba zrobić konkurencję tej patoli jaka jest gryf.
Już kasiorki mu nie potrzeba? Już nie jest pod kreską? Czołgów nie musi sprzedawać?
Kup autobusiki i jedz
Przydało by się wznowić trasę Nowa Wieś Przywidzka Kartuzy.
No to teraz jak się sytuacja się uspakaja, to powinien powoli oddawać, te dotacje co dostał od samorządów. Co to ma być? - jak jest dobrze, to siedzę cicho, a jak już trochę gorzej to od razu zaczynam krzyczeć, że nie mam za co czołgów kupować i teraz mi dajcie.
Zatrudnij ponad 200 osób i zadbaj o to żeby za wszystkich zapłacić ZUS i wypłacić wszystkim wypłaty. To zobaczysz ile by Ci po miesiącu zostało z dotacji. A autobusy nie jeżdżą na wodę. Każdy ma jakąś pasję ,czołgi z tego co mi wiadomo to nie są prowadzone po ulicy przez Pana Koteckiego tylko są w muzeum.
Mogli by jeszcze wznowić połączenia z Gowidlina bo przed 9 nie ma jak dojechać do Sierakowic a powrót po 17 też jest nie możliwe pierwszy autobus parę minut po 6 następny 10.25 A na 9 córka nie dojedzie na praktyki