Reklama

Szykują się niezłe jaja

26/04/2010 12:20
Jaja na twardo, jaja na miękko. Faszerowane i z majonezem, no i jajecznica na boczku. Za półtora roku może się okazać, że to popularne dania będą rarytasem. To efekt unijnej dyrektywy obligującej polskich hodowców drobiu do wymiany klatek na większe. Właściciele ferm twierdzą, że inwestycja przerasta ich możliwości finansowe.

W powiecie kartuskim jest 10 ferm, które zajmują się produkcją jaj. Każda z nich ma przeważnie po dwa typowe kurniki z lat 70. Teraz czeka je modernizacja. Tym, którzy nie zdążą, służby weterynaryjne mają prawo zamknąć fermy.

Zakaz trzymania niosek w „starych” klatkach Unia Europejska uchwaliła w 1999 roku i ma ona wejść w życie w 2012 roku. Nowe droższe klatki będą większe, wyposażone są w dodatkowe urządzenia - gniazdo, grzędy i grzebielisko. Robi się to po, aby polepszyć tzw. dobrostan zwierząt.

Andrzej Paluch z Chwaszczyna zajmuje się hodowlą od ponad 20 lat i – jak sam mówi – nic innego nie potrafi. Ma w tej chwili dwa kurniki, a w nich 36 tysięcy kur niosek. Aby wymienić klatki w obu obiektach, potrzebuje około 1 mln 300 tys. złotych, ale dofinansowanie może otrzymać tylko na jeden kurnik.

- Farmerzy mogą ubiegać o wsparcie do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w ramach modernizacji swojego gospodarstwa rolnego – stwierdziła Regina Kleina, kierownik Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Kartuzach. – My służymy im pomocą przy wypełnianiu wniosków. Wymiana klatek w jednym kurniku to koszt wynoszący co najmniej 700 tys. złotych, z czego Unia zwraca 300 tys. złotych. – Być może po nowelizacji ministerialnego rozporządzenia będzie możliwość zaliczkowania części inwestycji – dodała.

Na razie w powiecie kartuskim tylko jedna ferma jest po wymianie klatek. Do kartuskiego PZDR-u do tej pory zgłosiło się czterech producentów jaj konsumpcyjnych, którzy zamierzają przeprowadzić takie działania.

- Wniosek już złożyłem i podpisałem umowę z Agencją Modernizacji i Restrukturyzacji Rolnictwa – powiedział Andrzej Paluch. - Mam dostać to dofinansowanie w wysokości 300 tys. złotych do jednego kurnika i w nim zamierzam wymienić klatki. Na drugi nie będzie mnie stać. Gdybym jednak przeprowadził tę inwestycje w całości, to jej koszty zamortyzowałyby się, w zależności od ceny jaj, za jakieś… 13 lat.

Czy właściciele ferm mają inne wyjście? Owszem, mogą powrócić do hodowli na ściółce, ale to też kosztuje, chociaż jest to mniejszy wydatek niż wprowadzenie nowych klatek. Tylko, że w tym systemie, w takim samym kurniku, mieści się trzy – czterokrotnie mniej kur, a to oznacza wzrost kosztów produkcji.

Na wymianę klatek zostało półtora roku. Na co czekali farmerzy, skoro w UE jesteśmy już od ponad pięciu lat?

- Właściciele ferm nie do końca wierzyli, że nowe klatki będą obowiązujące – sądzi Regina Kleina. - Łudzili się tym, że zostanie przedłużony termin ich wymiany. Jednak Rada Rolnictwa UE odrzuciła polski wniosek w tej sprawie. Tak więc od 2012 roku nie będzie można handlować jajkami od kur z tzw. klatek niewzbogaconych.

Polscy farmerzy już wcześniej nacięli się na klatkach. Od 2002 roku sprowadzali te, które wymieniali niemieccy hodowcy. Nie byliśmy jeszcze członkami Unii Europejskiej i nikt się wówczas nie zastanawiał nad tym, czy te klatki za kilka lat trzeba będzie wyrzucić z kurnika. Hodowcy zadłużali się, biorąc na to kredyty preferencyjne na 15 lat. Na tamten czas było to racjonalne posunięcie, gdyż dzięki temu zwiększano produkcję jaj. Teraz okazało się, że działania te były zupełnie niepotrzebne. A kredyty nadal trzeba spłacać.

Co czeka polskich hodowców po 2012 roku? Zamkną swoje farmy, powrócą do tzw. chowu ściółkowego, albo wymienią klatki zgodne ze standardami unijnymi?

- Cokolwiek byśmy nie zrobili, na pewno na rynku będzie mniej jajek , a to oznacza, że będzie drożej, czyli najbardziej na tej „operacji” straci klient - spuentował Andrzej Paluch.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 14 - niezalogowany 2010-04-27 14:42:07

    jak już napisali wyżej, stare bardzo stare i baaardzo długo hodowcy wiedzieli że muszą to zrobić. O co to halo ? Jest to co prawda wymysł uni ale na skutek protestów zielonych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    radar - niezalogowany 2010-04-27 08:46:30

    Od 1999 roku było o tym wiadomo. teraz można te klatki wysłać dalej poza UE. Proponuję jednak aby przy każdym domu, bloku stanął mały kurnik, tak jak stoją gołębniki. Zresztą podobno jajka gołębi są też smaczne i do garnka wchodzi ich więcej. To samo można zrobić ze strusiami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kropek - niezalogowany 2010-04-26 15:47:07

    Głupie wymagania Unijne-czy nie macie dość tego?.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości