Prawie rok temu pisaliśmy o wyroku, który zapadł w sprawie poświadczenia nieprawdy w dokumentacji dotyczącej remontu budynku kartuskiego sanepidu. Skazany został między innymi radny powiatowy Zdzisław Lipkowski. Uprawomocnienie się tego wyroku oznaczałoby dla niego utratę mandatu radnego, więc odwołał się on od niego do Sądu Okręgowego w Gdańsku. Ten uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
Sprawa dotyczy prac remontowych w budynku sanepidu, które miały miejsce na przełomie 2005 i 2006 roku. Doszło do poświadczenia nieprawdy co do terminu zakończenia prac. Na tej podstawie rozliczono dotację z Ministerstwa Zdrowia za prace, które w rzeczywistości nie były wykonane.
Wśród oskarżonych znaleźli się: były dyrektor sanepidu Dariusz M., Eugeniusz W., Irena T. - była księgowa sanepidu, Paweł Ć. - kierownik budowy (jest on również oskarżonym w procesie staniszewskim) oraz radny powiatowy Zdzisław Lipkowski, który pełnił funkcję inspektora nadzoru inwestorskiego.
Wobec wszystkich oskarżonych warunkowo umorzono postępowanie: Dariuszowi M. na okres 2 lat, a pozostałym - na okres 1 roku. Ponadto nałożono na nich kary pieniężne na rzecz Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie: Dariuszowi M. w wysokości 2000 złotych, Zdzisławowi Lipkowskiemu oraz Pawłowi Ć. - po 1500 złotych, a Eugeniuszowi W. i Irenie T. - po 1000 złotych. Obciążono ich również kosztami sądowymi.
Uprawomocnienie się takiego wyroku oznaczałoby dla Zdzisława Lipkowskiego utratę mandatu radnego, więc odwołał się od tego wyroku do Sądu Okręgowego w Gdańsku.
- Wyrokiem z dnia 25 lutego 2008 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku uchylił co do oskarżonego Zdzisława L. wyrok Sądu Rejonowego w Kartuzach i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania - oznajmił SSO Rafał Terlecki, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku. - W przypadku pozostałych oskarżonych wyrok się uprawomocnił.
Najbliższa rozprawa odbędzie się 8 października 2008 r. w Sądzie Rejonowym w Kartuzach.
Piotr Borycki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze