Reklama

Tygodniami czekają na listy i przesyłki: "Listonosz robi zdjęcia, by mieć dowód, że dostarczył"

Karta do bankomatu nie dotarła do adresatki od października, inna osoba czekała kilka tygodni na dokumenty, kolejna przesyłki będzie musiała odebrać sama - to tylko klika przykładów problemów, z jakimi borykają się mieszkańcy gmin Somonino, Przodkowo i Kartuzy w związku z pracą Poczty Polskiej. Listy i przesyłki z różnych przyczyn nie docierają na czas do adresatów, tylko tygodniami zalegają na poczcie.

Kilka tygodni temu poruszaliśmy problem z dostarczaniem przesyłek i listów na terenie Dzierżążna i okolic. Mieszkańcy tygodniami nie otrzymywali adresowanej do nich korespondencji. Jak się okazuje, z podobnymi trudnościami borykają się wciąż mieszkańcy Kiełpina, gminy Somonino oraz Przodkowa.

- Dzisiaj  to jest 13 grudnia. Otrzymałem trzy ważne listy m.in. polecony z Urzędu Gminy Somonino nadany 18 listopada br,  z Sądu Rejonowego w Kartuzach nadany 1 grudnia oraz od z ubezpieczeniem pojazdu z jednej firm ubezpieczeniowych z siedzibą w Warszawie, nadany 20 października. Dla mnie są to spore opóźnienia poczty. To duży problem, bo gdybym dostał coś do zapłaty, dawno by było po terminie i musiałbym zapłacić odsetki za zwłokę. Przypuszczam, że inni mieszkańcy Somonina i nie tylko mają podobne problemy - pisze jeden z naszych czytelników.

Reklama

Co ciekawe, somoniński listonosz dokumentuje swoją pracę.

- Robi zdjęcia, kiedy dostarcza korespondencje, by nie było do niego pretensji, że nie dostarczył - dodaje czytelnik.

Kwestię problemów z pracą listonoszy na terenie Kiełpina poruszano na łamach prasy wielokrotnie. Przy ostatniej interwencji, rzeczniczka Poczty Polskiej poinformowała, że takowe już nie występują, a sytuacja uległa poprawie. Przeczy temu wiadomość od kolejnej czytelniczki.

- Jest dramat. Na zwykle listy czekamy około 2 -3 miesiące.  20 października zamówiłam kartę do bankomatu i jeszcze nie przyszła. Jak pojechałam do Kartuz na pocztę. bo tam mnie pokierowano to otrzymałam 18 listów na moje imię i nazwisko, które leżały tam od września. Jakiś dramat. Pani wręczyła mi jeszcze stertę listów, które były zaadresowane do rodziców, tłumacząc się tym, iż jest mało ludzi do pracy. Mojej karty do bankomatu nie otrzymałam, choć zamawiałam nową po raz kolejny trzy tygodnie temu . Pani tłumaczyła się tym, że na zapleczu stoją 4 worki listów do segregacji a ona nie ma na to teraz czasu. Ręce opadają - opisuje czytelniczka.

Reklama

Od dwóch tygodni paczek i listów nie otrzymują też mieszkańcy Przodkowa.

- Od 30 listopada nasz listonosz jest na zwolnieniu lekarskim i okazało się, że wszystkie paczki, które były zamówione kurierem Pocztex,zalegają na poczcie w Kartuzach. Nie ma nikogo, żeby je odebrał i przywiózł. To zakrawa na absurd. Paczki są do odbioru za pobraniem i była opłata za dowóz - pisze mieszkanka Przodkowa.

Zapytania w sprawie pracy placówek pocztowych i opóźnień wysłaliśmy do rzecznika Poczty Polskiej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2021-12-14 11:24:42

    To jest dramat. Do mojego ojca wszystkie rachunki dochodzą z kilku tygodniowym opoznieniem co za tym idzie narastaja odsetki. Sąsiad który poszedł złożyć skargę został odesłany z kwitkiem i odpowiedzią, że nic się nie zmieni bo nie ma rąk do pracy. Masakra.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    shalom5g - niezalogowany 2021-12-14 11:51:25

    Listy? No błagam, mamy 2001 wiek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Vilanell - niezalogowany 2021-12-14 13:52:56

    2001 wiek powiadasz....

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości