Reklama

Urzędy niekontrolowane. Ustawa sobie, gminy sobie...

08/07/2006 22:32
Tylko dwie gminy, spośród ośmiu w naszym powiecie, zamieszczają w internecie wyniki kontroli zewnętrznych! Zgodnie z ustawą, każdy obywatel ma prawo dowiedzieć się o wynikach kontroli przeprowadzonych w urzędzie. Tyle na papierze, a w praktyce...

Zgodnie z przepisam Ustawy o dostępie do informacji publicznej, każdy urząd gminy powinien posiadać w internecie swoją stronę BIP (Biuletyn Informacji Publicznej). Jednym z odnośników, które muszą na niej działać, jest link "kontrole zewnętrzne". W naszym powiecie prawo respektują tylko gminy Kartuzy, Żukowo oraz starostwo powiatowe. Na stronie Sierakowic dowiemy się jedynie, jakie przeprowadzono kontrole, nie podaje się jednak, jaki był ich efekt. Na stronach pozostałych gmin niczego się nie dowiemy, bo linków "kontrole" w ogóle nie ma - taki pech...

Najbardziej zdziwiony pytaniem o link "kontrole" na stronie BIP-u, był Jan Kulas, wójt gminy Sulęczyno.
- Nigdy nie mieliśmy tego odnośnika - odparł zagadnięty o to, dlaczego nie można niczego dowiedzieć się o kontrolach w gminie Suleczyno.
- Czy to jedyne Pana wyjaśnienie?
- .... My... w tej chwili jesteśmy w trakcie uzupełniania tej strony.

Ustawa, w której określono zasady funkcjonowania strony BIP-u w urzędach gmin, obowiązuje od października 2001 roku. Mija więc prawie pięć lat od tego momentu. Przez ten czas w urzędach odbywały się kontrole Regionalnej Izby Obrachunkowej, kontrole skarbowe, Urzędu Wojewódzkiego oraz inne, mniejszej rangi. Wszystkie one mają na celu sprawdzenie prawidłowości zarządzania gminą, kontrolę wydatkowania publicznych pieniędzy.

Urzędnicy w "pechowych" gminach zapewniali, że nie mają nic do ukrycia. Tłumaczyli brak dostępu do wyników kontroli modernizacją sieci, albo kłopotami ze zdobyciem dobrego informatyka. Jednak dziwnym trafem, na tych właśnie stronach BIP nie brakuje innych informacji. Wszędzie są oświadczenia majątkowe, wiadomości o przetargach, sylwetki wójtów i radnych. Dlaczego więc właśnie link "kontrole" nie chciał dać się wklepać. Czyżby kontrolerzy zostawili w dokumentacji wirusy?

Przedstawiciele gmin Chmielno, Przodkowo, Sierakowice, Stężyca, Somonino i Sulęczyno zapewnili, że z niedociągnięciami uporają się możliwie szybko - w ciągu jednego do trzech tygodni.

Trzymamy za nich kciuki i zaznaczamy w kalendarzu... Po to żeby sprawdzić jeszcze raz.

Janusz Świątkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    muszysko - niezalogowany 2006-07-09 13:06:27

    Te BIPy to jedna wielka ściema! Gdzie się nie wejdzie to wielka morda włodarza. Informacje zdrowo przeterminowane, albo nie ma ich wcale - wynika to może z tego, że niby obowiązek informowania mieszkańców jest, ale za jego nieprzestrzeganie kary marne. Żeby nie być gołosłownym podam kilka przykładów: - informacje o przetargach publikowane są na kilka dni przed dniem, lub w dniu składania ofert, nieraz po tym dniu albo wcale, żeby przez przypadek ktoś nie złożył oferty, która popsuje ustawiony przetarg - wystarczy sprawdzić daty publikacji tych informacji w Bip i porównać je do terminów składania ofert - oświadczenia majątkowe pokazały się w tym roku pod koniec maja lub na początku czerwca, a powinny być chyba na początku maja - części jeszcze wogóle nie ma - proszę sprawdzić - brakuje uchwał rady gminy, zarządzeń wójta/burmistrza, albo są publikowane z kilkumiesięcznym opóźnieniem - j.w. - większość informacji jest taka jak 3 lata temu i nie jest wogóle aktualizowana O kontrolach mogę powiedzieć tyle, że skoro nie publikuje się wyników kontroli w urzędach, to chyba wszytgo gra?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości