Wyjaśnianie szczegółowych okoliczności i przyczyny wypadku, do którego doszło w sobotni wieczór na ulicy Chmieleńskiej w Kartuzach, wciąż trwa. Wiadomo już jednak, że wpływ na zdarzenie z pewnością miał też stan trzeźwości kierującego pojazdem. 20-latek znajdował się w stanie nietrzeźwości wynoszącym około promila alkoholu.
Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 20. na ulicy Chmieleńskiej w Kartuzach.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że 20-letni mieszkaniec powiatu braniewskiego stracił panowanie nad volkswagenem i uderzył w drzewo. Został zakleszczony on w pojeździe razem z rówieśnikiem. Mężczyźni musieli czekać aż strażacy wyciągną ich z pojazdu – informuje st.asp. Piotr Gdaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Badania stanu trzeźwości kierującego pojazdem wykazało, że był on pod wpływem alkoholu. Miał w organizmie około promila alkoholu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda że świr przeżył. Może inne drzewo wyeliminuje go.
Tak powinien kończyć kazdy kierowca gratwagena
Najlepiej byłoby gdyby jeden wieśwagenem walił w drugiego wieśwagena bo tak to drzew szkoda.
Nalezaloby wyjasnic kwestie dlaczego był pijany
Sądzę że był pijany bo coś wypił z zawartością C2H5OH
Całe szczęście że w INSTRYBUTOR na Orlenie nie przywalili.
Pewnie dziewczyna mu niedala to się wkurzył i się najebał i przyjebał.....
Szkoda że świr przeżył. Może inne drzewo wyeliminuje go.
Tak powinien kończyć kazdy kierowca gratwagena
Najlepiej byłoby gdyby jeden wieśwagenem walił w drugiego wieśwagena bo tak to drzew szkoda.