Do kartuskiej prokuratury trafiło zawiadomienie Polskiego Związku Wędkarstwa w Gdańsku w sprawie wytrucia ryb w rzece Mała Słupina, co ma być skutkiem zrzutu ścieków do tejże rzeki z gminnej oczyszczalni ścieków w Przodkowie. Jest to pokłosie sprawy o której pisaliśmy już nie raz. Brunatna breja, a więc nieoczyszczone ścieki, zdaniem wędkarzy, miały wpływać do rzeki od miesięcy.
Przypomnijmy, że nieoczyszczone ścieki wpływały notorycznie do rzeki Klasztornej Strugi (część rzeki Mała Słupina) na terenie gminy Przodkowo. Jak podkreślają wędkarze, działo się tak od miesięcy. Nie tylko powodowało to smród, ale także ciągłe zanieczyszczanie potoku, co niewątpliwie wpłynie na liczbę ryb. Sprawę w swoje ręce wzięli więc wędkarze, którzy dotarli do źródła skażenia. Okazała się nią gminna oczyszczalnia ścieków. O sprawie powiadomiono Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku, którzy pobrali próbki wody do badań.
Wyniki badań próby z dnia 27 września wykazały wysokie przekroczenia dopuszczalnych stężeń wskaźników zanieczyszczeń w odprowadzanych ściekach, określonych w pozwoleniu wodnoprawnym. Pobrane w kolejnych dniach próbki wody, jak poinformował WIOŚ, nie wykazały już przekroczeń wskaźników zanieczyszczeń w odprowadzanych ściekach.
Jak ustalił Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, przyczyną zdarzenia było ponadnormatywne przyjęcie ścieków dowożonych wozami asenizacyjnymi, w wyniku czego nastąpiło zahamowanie procesu oczyszczania ścieków, a tym samym zrzut nieoczyszczonych ścieków do rzeki Klasztornej Strugi. Winny, zdaniem WIOŚ, kierownik referatu gospodarki komunalnej gminy Przodkowo, został ukarany mandatem.
Na tym sprawa by się zakończyła, gdyby nie wędkarze, którzy uważają, że proceder, do którego dochodziło w ostatnich miesiącach, znacząco wpłynął na środowisko życia rzeki. Polski Związek Wędkarski Okręg w Gdańsku złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.
PZW w Gdańsku oskarża gminę Przodkową o dokonanie zanieczyszczenia wody Rzeki Małej Słupiny (nazywanej w jej górnym biegu – Klasztorną Strugą), poprzez niekontrolowany zrzut nieczystości komunalnych, zawierających groźne dla życia i zdrowia człowieka bakterie i substancje chemiczne, które winny podlegać oczyszczeniu i neutralizacji w ramach procesów technologicznych realizowanych na terenie gminnej oczyszczalni ścieków w Przodkowie i spowodowanie w ten sposób zagrożenia dla zdrowia wielu osób, oraz zniszczeń w świecie roślinnym i zwierzęcym, polegających na niemal całkowitym wyginięciu ryb zamieszkujących wskazaną rzekę.
Ponadto zarzuca wyginięcie ryb zamieszkujących wskazany odcinek rzeki, jak i niedopełnienie obowiązków przez wójta gminy Przodkowo lub osoby upoważnionej, polegających na braku odpowiedniego nadzoru nad instalacjami gminnej oczyszczalni ścieków w Przodkowie i dopuszczenie do dostępu, do instalacji technologicznych tej oczyszczalni osób nieuprawnionych, w następstwie czego nie kontrolowano ilości przywożonych do oczyszczalni ścieków, co doprowadziło do ich niekontrolowanego zrzutu, bezpośrednio do rzeki.
Jak informuje prokurator Marek Kopczyński, zawiadomienie wpłynęło do kartuskiej prokuratury. Trwają czynności sprawdzające.
Do sprawy wrócimy.
W galerii przedstawiamy zdjęcie dokumentujące wpływ zanieczyszczonej wody do rzeki z 6 listopada br.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
brawo! mam nadzieję, że sprawa nie przejdzie bez echa!
I o to chodziło. Brawa dla PZW. Ukarano jednego urzędnika (paranoja), ale to przecież Gmina Przodkowo czerpała korzyści z nielegalnych działań. Teraz powinna za to zapłacić, aby na tym oszustwie nie zyskała, lecz straciła.
Wojtek nie dajcie się. Gmina zwodzi i kłamie. Popytajcie ludzi którzy znają się na oczyszczalniach i chcą rozmawiać. Są tacy. Zróbcie jeszcze teraz badania. Oczyszczalnia to nie piekarnia. Nie da się jej przywrócić w kilka tygodni. Teraz jest zimno i jest trudniej. Prawdopodobnie dalej zrzucają.
Ja bym wyłączył kartuską prokuraturę. To też będzie lepsze dla samej prokuratury.
Pani Lidka jest kozłem ofiarnym.
Kto to pisze? Jeden wielki bełkot. Nie da sie czytać.. Ponadto zarzuca wyginięcie ryb zamieszkujący wskazany odcinek wskazanej rzeki, jak i niedopełnienie obowiązków przez wójta gminy Przodkowo lub osoby upoważnionej polegających na braku odpowiedniego nadzoru nad instalacjami gminnej oczyszczalni ścieków w Przodkowie i dopuszczenie do dostępu, do instalacji technologicznych tej oczyszczalni osób nieuprawnionych, w następstwie czego nie kontrolowano ilości przywożonych do oczyszczalni ścieków, co doprowadziło do ich niekontrolowanego zrzutu, bezpośrednio do rzeki.
Dla mnie jest zrozumiałe. Ktoś zniszczył środowisko naturalne i żyjące organizmy. Teraz beknie.
Pilnujcie i nie dajcie się wmanewrowac. Beda chcieli ukręcic łeb wydrze.
I prawidłowo.
Gmina powinna odpowiadać za to co dzieje się na jej podwórku tym bardziej że od miesięcy miała to za przeproszeniem w du*ie.
Z jednej strony urzędnicy biegają wokół kartuskich jezior, kombinują jak je oczyścić a kilkanaście km dalej mają wyje**e i leją szambo do rzeki. Normalnie średniowiecze.
To przez ludzi, którzy uwarzą ze można, bo czuja biznes ! W Gminie Kartuzy, nic lepiej ! Ale to się skończy, powoli do celu i będzie zdziwienie
Ludzie też wrzucają wszystko do szamb. Tak jakby byłby to kosz na śmieci. Co niektórzy w ogóle nie wywożą chyba, że jest kontrola to wywożą i załatwiają kwity od szambowozów. Ukrócić ten proceder raz na zawsze
Wojtek pojedźcie jeszcze w nocy l w dzień. Dajcie komuś zbadać rzekę bo nie wierzę aby ona się tak szybko oczyściła.
A 500zł za zatruwanie na taką skalę to śmiech. To jak ja będę wylewać ścieki to powinienem dostać 1zł.
Takie karanie uczy, że nie warto oczyszczać, a lepiej zrzucać do rzeki
WIOŚ powinien się wstydzić za nałożenie takiej kary. 500 zł to kpina. Pewnie się ugadali z Wójtem. Cały czas mówimy o ochronie środowiska a tu gmina robi takie rzeczy a WIOŚ daje przyzwolenie na to. WSTYD!!!
Bardzo dobrze, tak trzymać, trzeba ich do muru przycisnąć, ja płacę za odbiór sciekow a oni je w rzekę.... skandal. Mam nadzieję że to się skończy!
czy ktoś wie jak wygląda sytuacja składowiska odpadów trujących i radioaktywnych na pograniczu Kobysewa i Smołdzina w żwirowni w lesie na pograniczu z Borkowem....wypływa tam żółta maź.....
Nie ma co się przejmować. Przykład idzie z góry. 500 zł i załatwione. ha ha ha
Powinni skontrolować każdą oczyszczalnie
Co do żwirowni w Kobysewie to wszystko załatwione tzn. Zamiecione pod dywan Tatuś Kuchta wszystko załatwił bez żadnej kary!!! A Piotruś teraz wielki biznesmen.
W suleczynie też do Słupi ścieki się przelewają i nikomu to nie przeszkadza bo to Sulęczyno jest hi hi jaka władza taka gmina
W suleczynie też do Słupi ścieki się przelewają i nikomu to nie przeszkadza bo to Sulęczyno jest hi hi jaka władza taka gmina
Tylko tu już przesadzili. Ludzie płacili za oczyszczanie, a ci to po prostu wlewali do rzeki. Tak to i ja potrafię.
W Kobysewie nic nie zostało pozamiatane pod dywan. Wszystko zostało sprzątaniete. Ci co nie maja co robic maja najwiecej do powiedzenia i to nieprawdy.
Ja tam mieszkam i wiem jak to było zrobione pare wywrotek wywieźli i przywieźli trochę czystej ziemi a zwozili tak ponad rok czasu!!! Chodziłem na spacery to widziałem a czy karę za nielegalne składowanie zapłacili ?? Założę się ze Radny Kuchta wszystko załatwił !!! ( żeby nie płacili a ile ton tej trucizny tam jeszcze leży w ziemi ) mieszkańcy to trzeba nagłośnić do tv niech zrobią program z tego wysypiska !!!!
To ciekawa informacja. Powiadomcie TVN i prokuraturę żeby zrobili odkrywkę. Przecież to wszystko idzie w grunt i do wody. Potem to pijemy i dziwimy się, że jest wszechobecny rak.
Właśnie, jaki problem zrobić odkrywkę i pobrać próbki gleby do analizy? Takie skażenie to na dziesiątki lat pozostaje...
Cześć chce tam kupić działkę koło rzeczki w Kobysewie i to czytając włos mi się jezy, robiliście badanie wody?
brawo! mam nadzieję, że sprawa nie przejdzie bez echa!
I o to chodziło. Brawa dla PZW. Ukarano jednego urzędnika (paranoja), ale to przecież Gmina Przodkowo czerpała korzyści z nielegalnych działań. Teraz powinna za to zapłacić, aby na tym oszustwie nie zyskała, lecz straciła.
Wojtek nie dajcie się. Gmina zwodzi i kłamie. Popytajcie ludzi którzy znają się na oczyszczalniach i chcą rozmawiać. Są tacy. Zróbcie jeszcze teraz badania. Oczyszczalnia to nie piekarnia. Nie da się jej przywrócić w kilka tygodni. Teraz jest zimno i jest trudniej. Prawdopodobnie dalej zrzucają.