Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Witam serdecznie, widzę że poruszyło co niektórych to zdjęcie... a więc, to miejsce należy do mnie... proponuję wszystkim którzy wypowiadają się na temat mojego obecnego zamieszkania na zapoznanie się z sytuacją a nie sianie domysłów!!!!!! A więc wszem i wobec oznajmiam że moim miejscem zamieszkania są Kartuzy, i to mieszkanie należy i będzie należało do mnie. O ile mi wiadomo mam prawo pracować w dowolnym miejscu w Polsce i to też uczyniłam. Obecnie pracuję w Inowrocławiu, a do domu przyjeżdżam czasami na tydzień a czasami na 2 lub 3 tygodnie, innym razem na weekend. Miejsce parkingowe widoczne na zdjęciu należy do mnie, ale w czasie mojej nieobecności wszystkie osoby które tam parkują czynią to po uprzednim poproszeniu o pozwolenie. Dzwonią do mnie bądź do innych domowników czy MOGĄ - są to osoby pełnosprawne jak i niepełnosprawne! Mogłabym zakazać tam parkować, nawet postawić sobie szlaban ale nie uważam że to konieczne. Wiem że miejsc parkingowych brakuje, to też każdy kto zapyta czy może zaparkować to po prostu parkuje. Rozumiem że gdybym zastawiła to miejsce to ludzie mogliby mieć pretensje że mnie nie ma i że miejsce stoi puste, ale w sytuacji takiej, kiedy udostępniam to miejsce innym - w dobrej wierze - nie rozumiem takiej reakcji na tą sytuację! A szanownych życzliwych sąsiadów którzy zrobili to zdjęcie proszę o trochę zastanowienia bo wy też możecie kiedyś nie znaleźć miejsca i pewnie też poprosicie o zgodę na zaparkowanie. A dla tych którym bardzo przeszkadza moja rejestracja na znaku mogą odetchnąć, zmieniam samochód i teraz to miejsce będzie tylko i wyłącznie dla osób niepełnosprawnych. Pozdrawiam serdecznie
Witam, problem jest w tym, że samochodów jest wiecej niz miejsc parkingowych. I raczej sie to nie zmienie, patrząc na przyrost ilosci samochodów. nawet gdyby zabudować parkingami wszystkie planowane na ten cel tereny (głównie trawniki) to i tak dla wszystkich nie znajdzie sie miejsce. Drugim problemem jest chęć parkowanie "przed swoją klatką", co ze wzgledu na usytuowanie budynku.
@ukryty: Nie zupełnie. Jeśli mieszkańcy interesowali się swoją nieruchomością, życiem S-ni itp. to raczej wiedzieli, że teren, na którym parkowali nie należy do terenów S-ni i niestety trzeba było się liczyć z taką sytuacją, że kiedyś znajdzie się właściciel lub ktoś inny to kupi kto zagospodaruje go na swoje potrzeby. Ale gdy mieszkańcy dowiedzieli się o tym, że nie jest to teren S-ni dopiero niedawno, a cały czas żyli w przekonaniu, że jednak do nich "należy" no to sorry, ale mieli wiele, wiele lat na weryfikację tego faktu w dokumentach S-ni, zwłaszcza gdy tak głośno się zrobiło przy okazji taniego wykupu mieszkań wraz z gruntami. Z doświadczenia wiem, że współwłaściciele innych nieruchomości sprawdzali w S-ni jak przebiega granica ich nieruchomości czy nawet sąsiadujących, a które ewentualnie są gruntami wspólnymi. Co do garaży, to faktycznie nie najlepsze rozwiązanie, bo chyba w obecnej sytuacji mieści się tam więcej pojazdów niż gdy wybudowane zostaną garaże, chyba że będzie to garaż podziemno-piętrowy w co wątpię bardzo. Obecnie (niestety) trzeba szukać wolnych gruntów na parkingi jedynie kosztem trawników i każdego wolnego skrawka terenu, który można by wykorzystać (wyłączając z tego place zabaw - tych nigdy nie będzie za dużo). Nie da się ukryć, że samochodów jednak przybywa i nadal będzie przybywać.
dj wnioskujesz że winni zaistniałej sytuacji są mieszkańcy, ponieważ od lat parkowali na miejsach , przy swoich blokach ? :lol: Bo tak zrozumiałem twoją wypowiedź :rolleyes:
@dj: To jest dla mnie oczywiste. Przedstawiłem tylko sytuację jaka jest teraz :cool: @dj: Parkowali , bo innych miejsc nie było. Teraz zastawiona jest ulica, a spółdzielnia jedyny plac który został chce przemianować na garaże. To wg mnie nie jest żadne rozwiązanie.
P.S. Nawet gdyby był to teren S-ni to i tak nie można było stawiać takich zapór/blokad, gdyż prawo parkowania miałby tam każdy członek S-ni, więc także mieszkańcy osiedli Wybickiego, Derdowskiego i innych, gdyż także oni są współwłaścicielami terenów wspólnych S-ni nieważne przy którym osiedlu czy ulicy one się znajdują. Inaczej przed opisywanym wcześniej przykładowym blokiem 9 czy blokami 13-15 już wcześniej powstałyby jakieś blokady albo nawet szlabany.
@ukryty: MYŚLĘ, ŻE TO BARDZIEJ MIESZKAŃCY UWAŻALI TEN TEREN ZA SWÓJ (SPÓŁDZIELNI), BO OD LAT TAM PARKOWALI. Przecież wszystkie dane nieruchomości łącznie z mapkami są do wglądu i to z nich właśnie wynika gdzie kończy się teren SM czy danej nieruchomości. S-ni raczej nie stać na tak wielką inwestycję, aby wykupić ten teren (teraz już po ptakach). Teraz problem parkingów będzie wychodził na światło dzienne częściej. Na Walnym wielokrotnie poruszane były problemy parkingów, ale wnioski upadały po negatywnych wypowiedziach poprzedniego przewodniczącego i wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej, którzy albo mieli już pozałatwiane garaże, albo też nie mieszkali na terenie SM Kaszuby i miejsca parkingowe mieli w ...., bo to już nie był problem związany bezpośrednio z nimi. Teraz to my mieszkańcy zostajemy z tym problemem dalej, choć jest iskierka nadziei bo Rada Nadzorcza trochę się zmieniła i być może będzie bardziej przychylna mieszkańcom i członkom Spółdzielni. Dodane pią 14 maj 2010 17:25:03 CEST : MYŚLĘ, ŻE TO BARDZIEJ MIESZKAŃCY UWAŻALI TEN TEREN ZA SWÓJ (SPÓŁDZIELNI), BO OD LAT TAM PARKOWALI. Przecież wszystkie dane nieruchomości łącznie z mapkami są do wglądu i to z nich właśnie wynika gdzie kończy się teren SM czy danej nieruchomości. S-ni raczej nie stać na tak wielką inwestycję, aby wykupić ten teren (teraz już po ptakach). Teraz problem parkingów będzie wychodził na światło dzienne częściej. Na Walnym wielokrotnie poruszane były problemy parkingów, ale wnioski upadały po negatywnych wypowiedziach poprzedniego przewodniczącego i wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej, którzy albo mieli już pozałatwiane garaże, albo też nie mieszkali na terenie SM Kaszuby i miejsca parkingowe mieli w ...., bo to już nie był problem związany bezpośrednio z nimi. Teraz to my mieszkańcy zostajemy z tym problemem dalej, choć jest iskierka nadziei bo Rada Nadzorcza trochę się zmieniła i być może będzie bardziej przychylna mieszkańcom i członkom Spółdzielni.
Problem miejsc parkingowych będzie się tylko powiększał i niestety nasza spółdzielnia nic z tym nie robi. Proponuje się przejść na ul. Prokowską (bloki 27,29,31) Od kiedy powstaje nowe osiedle, okazało się że parking wzdłuż starych bloków wcale nie należy do spółdzielni. Przez kilkadziesiąt lat żyliśmy w nieświadomości a spółdzielnia nie robiła nic. Nowy właściciel firma wod-kan , zadbała o swoich lokatrów czy najemców lokali i wszystkie parkingi zablokowała, takimi zaporami jaka była rekcja spółdzielni ? Na jedynym placu (na około 11 samochodów) przy bloku nr 27 chce wybudować garaże dla kilku wybranych których stać. Co z resztą mieszkańców ? Z Prokowskiej zrobiła się wąska uliczka jedno kierunkowa, bo wszyscy ratują się zostawiając samochody przy ulicy.
@malgi2: Właśnie o tym zacząłem pisać w pierwszych postach, ale nie wszyscy to czytają. Faktycznie SM Kaszuby zaczęła likwidować wyznaczone miejsca dla inwalidów zostawiając tylko te, które były zarezerwowane dla inwalidów, którzy nie mogą poruszać się samodzielnie np. używają wózków inwalidzkich. Skoro osoba, która ma zarezerwowane miejsce parkingowe na swój konkretny samochód nie mieszka już na terenie SM Kaszuby, a nawet nie w tej miejscowości to powinno się rezerwację tego miejsca zlikwidować. Poprzednio rezerwowane były miejsca dla "inwalidów" posiadających "papier" orzeczenia o niepełnosprawności, u których faktycznie nie było widać takiej niepełnosprawności, a w takim przypadku to połowa mieszkańców osiedla może takie orzeczenie posiadać z różnymi schorzeniami (niekoniecznie z ruchowymi) i parkingi byłyby tylko i wyłącznie dla inwalidów.
malgi2 - zgadzam się z Tobą i tą sprawa powinna się zająć chyba nasza spółdzielnia bo to u nich takie miejsca sie załatwia. Skoro jest to prawdą że dana osoba niepełnosprawna nie mieszka juz tam to powinni to miejsce zlikwidowac i zrobic ogólnodostępne.
Witam! Ciesze sie ze w koncu ktos zwrocil na ta sprawe uwage. Rozumiem ze jak ktos jest niepelnosprawny to powinnien miec swoje wlasne miejsce parkingowe zeby nie miec problemu z dostaniem sie do domu i ok nie mam nic a nic przeciwko, ale w tym przypadku dziewczyna miejsce parkingowe zalatwila sobie od razu jak kupila samochod ale teraz.. nie mieszka tam juz chyba ze 2 lata a miejsce parkingowe dla niej jak stalo tak stoi dalej.. albo puste albo zajete przez jakis inny samochod nalezacy zapewne do sasiadow. Moim zdaniem niech miejsce dla niepelnosprawnych zostanie ale niech nie jest przeznaczone tylko dla tej jednej osoby, a tym bardziej dla kogos komu nie chce sie przejsc paru metrow i postawic samochod kawalek dalej tylko najlepiej pod sama klatka. Znalezc miejsce na tym parkingu po godz 16 graniczy prawie z cudem, musi akurat ktos wyjechac, wiem to z doswiadczenia i az zlosc bierze jak sie widzi ta koperte uzytkowana przez wlascicielke pare dni w roku.
Witam wystarczy takie zdjęcie aby policja ukarała takiego kierowcę mandatem.Sama mam takie wytyczone miejsce pod blokiem i dostarczyłam zdjęcie kierowcy który notorycznie sobie na nim parkował.Uwierzcie że wystarczyło otrzymał mandat i do dzisiaj nigdy wiecej tego nie zrobił. Musi być tylko na tym zdjęciu data i widoczne numery rejestracyjne pojazdu.Żadnych problemów nie było na policji cała sprawa zajęła zaledwie 10 minut.
Takie zdjęcia nie zawsze...sa adekwatne.. bo np.. osoba niepełnosprawa.. ma samochód w garażu...a akurat przyjechała do niego osoba z rodziny itp...wiec parkuje na jego miejscu bo zezwolenie od "właściceila" miejca... chodzi tutaj o miejsca takie jak na zdjęciu gdzie tabliczka wisi z nuerami auta
Miejsca parkingowe są częścią wspólną członków Spółdzielni jako współwłaścicieli wszystkich nieruchomości. Klient Biedronki przyjeżdżający z innych ulic, a nawet miejscowości nie jest mieszkańcem/członkiem Spółdzielni i taką osobę obowiązuje (albo powinien obowiązywać) zakaz ustawiony między innymi przed blokiem nr 9, gdzie jest napisane iż "nie dotyczy mieszkańców osiedla".
@rosomak: to prosze mnie poinstruowac, bo pojecia nie mam gdzie te "wieksze parkingi". pod biedra czasem nie ma miejsca (nie wiem czy przez szturm klientow, czy moze dlatego, ze parkuja tam tez mieszkancy...?), to samo pod apteka/delikatesami. poza tym nie wiem czy miejsce parkingowe pod blokiem, a moje podworko to to samo- aby miec takowe na wlasnosc, trzeba je chyba wykupic od spoldzielni. ja podworko wykupilem :)[/quote] Dodane pią 14 maj 2010 08:29:04 CEST : http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8c0f6f51ca5b12ad
Znak "strefa zamieszkania" zobowiązuje odpowiednie słuzby do interweniowania. Z posiadanej przezemnie wiedzy (m.in. rozmowa z dzielnicowym) Policja podejmuje interwencji na terenie osiedla po zgłoszeniach mieszkańców. Kilka osób (zgłaszających) potwierdziło ten fakt. Myslę że w takich wypadkach jak w artykule nalezy mimo wszystko podejmować próby angazowania Policji. Parkingi będą sukcesywnie budowane na terench SM Kaszuby. W ubiegłym roku udało się wygospodarować 4 nowe miejsca w rejonie Derdowskiego 1-2. W tym roku powstały 3 nowe miejsca w rejonie Wybickiego 8. W planie na ten rok są jeszcze parkingi w rejonie wybickiego 15-16-17 oraz na osiedlu Sikorskiego. Niestety osiedle nie jest z gumy a i finanse SM są ograniczone.
@dj: to prosze mnie poinstruowac, bo pojecia nie mam gdzie te "wieksze parkingi". pod biedra czasem nie ma miejsca (nie wiem czy przez szturm klientow, czy moze dlatego, ze parkuja tam tez mieszkancy...?), to samo pod apteka/delikatesami. poza tym nie wiem czy miejsce parkingowe pod blokiem, a moje podworko to to samo- aby miec takowe na wlasnosc, trzeba je chyba wykupic od spoldzielni. ja podworko wykupilem :)
Jest kilka parkingów większych, ale każdy woli parkować pod Biedronką, pod przychodnią itp., bo dlaczego ma chodzić np.z zakupami 50-200 metrów?
Kilka miejsc na parkingi by się znalazło pod konkretnymi blokami, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie miał jakiś sprzeciw bo: nie ma samochodu, albo jeździ nie wiele i miejsce zawsze dostanie, albo też ma garaż (bo go akurat stać). W Radzie Nadzorczej są ludzie, którzy nie mają problemu z parkowaniem, bo maja garaże lub nie mieszkają w ogóle na terenie SM Kaszuby, a nawet nie w Kartuzach, więc nigdy nie będą przychylni pozostałym członkom Spółdzielni czy też mieszkańcom, których reprezentują, a to właśnie oni starają się i wnioskują o dodatkowe miejsca parkingowe.
@dj: to przychodnia tylko dla okolicznych mieszkancow? tak samo biedra, sklepy, pizzeria, apteka, basen? tez czasem tam zajezdzam- mam zostawiac auto na brunona, czy na strzezonym na sedzickiego (o ile jeszcze tam istnieje)? ogolnie to chyba stawanie GDZIEKOLWIEK na poboczu, krawezniku, chodniku- oprocz miejsc wyznaczonych, na osiedlu jest zabronione (znak teren zamieszkania) :) problem z miejscami parkingowymi na wybika i innych osiedlach jest. i bedzie pewnie jeszcze gorszy za pare lat, bo juz teraz nie ma gdzie stawac, a spoleczenstwo raczej dalej zmierzalo ku zamoznosci=jeszcze wiecej samochodow jedyne miejsca, ktore mozna przerobic na parkingi na wybika to chyba te trawniczki pod laskiem :) albo ktos zainwestuje w parking podziemny/naziemny (ale to tez kwestia gdzie, no i oczywiscie placic bedzie trzeba, wiec pewnie bedzie swiecic pustkami znajac polakow)
@klonda: No ponoć nie wystarczy samo zdjęcie, a nawet jak osobiście zgłosi się właściciel z oryginalnym nośnikiem, na który aparat zapisał fotkę to i tak nic by z tego nie było. Miejsce opisywane znajduje się na terenie Spółdzielni Mieszkaniowej, które traktowane jest jako teren prywatny i wg info Straży Miejskiej jak i Policji w takich przypadkach jak naruszenie znaków zakazu zatrzymywania się i postoju nie maja prawa interweniować poprzez ukaranie mandatem. Na wniosek zarządcy terenu czyli samej Spółdzielni mogą interweniować jeśli będzie zagrożenie życia, zdrowia, mienia. Nie będę się rozpisywał tylko przytoczę fragment pewnej sprawy pochodzący ze strony: http://jds.sisco.pl/sad/ "Dla upewnienia się czy Sąd Grodzki słusznie mnie skazał, a Sąd Rejonowy wyrok utrzymał w mocy biorąc pod uwagę powyższe pismo pozwolę sobie przytoczyć opinię naczelnika wydz. ruchu KWP w Olsztynie. "Wyjaśnienie przepisów obowiązującego prawa dot. korzystania, parkowania na drogach osiedlowych, podwórkach (drogach wewnętrznych) ... Należy wyjaśnić, iż Ustawa z dnia 21 marca 1985r o drogach publicznych ( Dz. U. Nr 204 poz. 2086 z17.09.2004r. ) określa, że drogi publiczne dzielą się na kategorie: drogi krajowe, wojewódzkie, powiatowe i gminne. Drogi nie zaliczane do żadnej kategorii dróg publicznych, w szczególności drogi w osiedlach mieszkaniowych, dojazdowe do gruntów rolnych i leśnych, dojazdowe do obiektów użytkowanych przez przedsiębiorców, place przed dworcami kolejowymi, autobusowymi i portami oraz pętle autobusowe, są drogami wewnętrznymi. ( art. 8 ust. 1 Ustawy jw. ). Oznakowanie dróg wewnętrznych oraz zarządzanie nimi należy do zarządcy terenu, na którym jest zlokalizowana droga, a w przypadku jego braku - do właściciela tego terenu. Oznakowanie połączeń dróg wewnętrznych z drogami publicznymi oraz utrzymanie urządzeń bezpieczeństwa i organizacji ruchu, związanych z funkcjonowaniem tych połączeń, należy do zarządcy drogi publicznej. ... ... Kontrola ruchu na drogach publicznych należy i jest obowiązkiem Policji oraz w ściśle określonym zakresie Straży Gminnych (Miejskich), natomiast poza tymi drogami, a zatem na drogach wewnętrznych i prywatnych ich zarządcy (właściciele) mogą zwracać się do organów porządkowych z prośbą o interwencję (wylegitymowanie) osoby naruszającej własność prywatną np. przez wjazd na nią wbrew zakazowi. W tym przypadku ściganie odbywa się na podstawie przepisu Kodeksu cywilnego określonego w art. 222 § 2 (przeciwko osobie, która naruszyła własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń). ... Opr. podinsp. Adam Kołodziejski - Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie "
P.S. Na w/w os.Wybickiego trwa odwieczna "walka" mieszkańców o możliwość zaparkowania pojazdu pod swoim blokiem, gdyż mimo znaków zakazu (np.przed blokiem 9, obok bloków 28 i 29) miejsca te zajmowane są przez osoby nie zamieszkujące na terenie SM Kaszuby, gdyż przyjeżdżają do Biedronki, ośrodków zdrowia, innych mniejszych sklepów mieszczących się w nieruchomości znanej jako Wybickiego 3a, do pizzerii, "knajpy" na przeciw bloku 9 itp, a tu jeszcze zabrano 2 miejsca parkingowe (chodzi o miejsce parkingowe mniej więcej na wysokości Trafiki) robiąc z tego jedno dla osoby niepełnosprawnej, które jak zauważyłem nie jest użytkowane przez takie osoby, albo tak sporadycznie, że tego nie widzę i praktycznie jest cały czas wolne. Część kierowców jednak ryzykuje i na chwilę parkuje tam, aby szybko dokonać jakiś drobnych zakupów. Czy potrzebne jest nam takie miejsce akurat na osiedlu, gdzie jak pisałem trwa "walka" o miejsca parkingowe? Przykład: Mieszkańcy bloku 9 na os.Wybickiego po wielu latach "walki" jeszcze z poprzednimi zarządami terenów SM Kaszuby doprosili się, a raczej dobłagali pismami, wizytami w Spółdzielni parking przed swoim blokiem, którego nie było wcale. Pewne osoby pracujące wtedy jeszcze w SM Kaszuby robiły wielkie problemy, aby parkingu tam nie budować zasłaniając się przepisami, ustawami i czym się tylko dało. W końcu mieszkańcom "dziewiątki" udało się, ale co z tego? Parking zajmowany jest praktycznie od rana do wieczora przez klientów Biedronki, Kapitolu, pizzerii, apteki, poczty, ośrodka zdrowia, a także mieszkańców innych bloków, które nie znajdują się nawet obok tego parkingu np. bloku 10, 11, 12, usl.Sędzickiego 24 i 24A. Ci właśnie mieszkańcy mają w nosie starać się o stworzenie parkingów w okolicach swoich bloków, a praktycznie jest gdzie to zrobić. Samochodów jednak ciągle przybywa, gdzie rodziny mają po 2, a nawet 3 samochody, a miejsc parkingowych jak widać ubywa.
panie komendancie jeśli zdjęcie nie wystarcza do wszczęcia postępowania wyjaśniającego to trza zacząć dokształcać się z zakresu kodeksu wykroczeń lub prawo o ruchu drogowym ale pan jako były funkcjonariusz państwowy ma chyba dosyć wiedzy??????:(
To chyba było miejsce osoby niepełnosprawnej, która (z tego co mi wiadomo) już tam nie mieszka, ale czasami przyjeżdża w odwiedziny. Z dedukcji wyszło mi, że foto robione z okna bloku nr 14 na os.Wybickiego, na podstawie czego stwierdzam, że to miejsce parkingowe praktycznie nie jest używane przez osobę, dla której zostało zarezerwowane.
Witam serdecznie, widzę że poruszyło co niektórych to zdjęcie... a więc, to miejsce należy do mnie... proponuję wszystkim którzy wypowiadają się na temat mojego obecnego zamieszkania na zapoznanie się z sytuacją a nie sianie domysłów!!!!!! A więc wszem i wobec oznajmiam że moim miejscem zamieszkania są Kartuzy, i to mieszkanie należy i będzie należało do mnie. O ile mi wiadomo mam prawo pracować w dowolnym miejscu w Polsce i to też uczyniłam. Obecnie pracuję w Inowrocławiu, a do domu przyjeżdżam czasami na tydzień a czasami na 2 lub 3 tygodnie, innym razem na weekend. Miejsce parkingowe widoczne na zdjęciu należy do mnie, ale w czasie mojej nieobecności wszystkie osoby które tam parkują czynią to po uprzednim poproszeniu o pozwolenie. Dzwonią do mnie bądź do innych domowników czy MOGĄ - są to osoby pełnosprawne jak i niepełnosprawne! Mogłabym zakazać tam parkować, nawet postawić sobie szlaban ale nie uważam że to konieczne. Wiem że miejsc parkingowych brakuje, to też każdy kto zapyta czy może zaparkować to po prostu parkuje. Rozumiem że gdybym zastawiła to miejsce to ludzie mogliby mieć pretensje że mnie nie ma i że miejsce stoi puste, ale w sytuacji takiej, kiedy udostępniam to miejsce innym - w dobrej wierze - nie rozumiem takiej reakcji na tą sytuację! A szanownych życzliwych sąsiadów którzy zrobili to zdjęcie proszę o trochę zastanowienia bo wy też możecie kiedyś nie znaleźć miejsca i pewnie też poprosicie o zgodę na zaparkowanie. A dla tych którym bardzo przeszkadza moja rejestracja na znaku mogą odetchnąć, zmieniam samochód i teraz to miejsce będzie tylko i wyłącznie dla osób niepełnosprawnych. Pozdrawiam serdecznie
Witam, problem jest w tym, że samochodów jest wiecej niz miejsc parkingowych. I raczej sie to nie zmienie, patrząc na przyrost ilosci samochodów. nawet gdyby zabudować parkingami wszystkie planowane na ten cel tereny (głównie trawniki) to i tak dla wszystkich nie znajdzie sie miejsce. Drugim problemem jest chęć parkowanie "przed swoją klatką", co ze wzgledu na usytuowanie budynku.
@ukryty: Nie zupełnie. Jeśli mieszkańcy interesowali się swoją nieruchomością, życiem S-ni itp. to raczej wiedzieli, że teren, na którym parkowali nie należy do terenów S-ni i niestety trzeba było się liczyć z taką sytuacją, że kiedyś znajdzie się właściciel lub ktoś inny to kupi kto zagospodaruje go na swoje potrzeby. Ale gdy mieszkańcy dowiedzieli się o tym, że nie jest to teren S-ni dopiero niedawno, a cały czas żyli w przekonaniu, że jednak do nich "należy" no to sorry, ale mieli wiele, wiele lat na weryfikację tego faktu w dokumentach S-ni, zwłaszcza gdy tak głośno się zrobiło przy okazji taniego wykupu mieszkań wraz z gruntami. Z doświadczenia wiem, że współwłaściciele innych nieruchomości sprawdzali w S-ni jak przebiega granica ich nieruchomości czy nawet sąsiadujących, a które ewentualnie są gruntami wspólnymi. Co do garaży, to faktycznie nie najlepsze rozwiązanie, bo chyba w obecnej sytuacji mieści się tam więcej pojazdów niż gdy wybudowane zostaną garaże, chyba że będzie to garaż podziemno-piętrowy w co wątpię bardzo. Obecnie (niestety) trzeba szukać wolnych gruntów na parkingi jedynie kosztem trawników i każdego wolnego skrawka terenu, który można by wykorzystać (wyłączając z tego place zabaw - tych nigdy nie będzie za dużo). Nie da się ukryć, że samochodów jednak przybywa i nadal będzie przybywać.