Zwycięstwem 1:0 nad Kaszubią Kościerzyna w finale Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim piłkarze Cartusi 1923 Kartuzy odnieśli największy jak dotąd sukces w historii klubu. Triumf nad rywalem zza miedzy dał niebiesko-biało-czarnym także miejsce w rundzie przedwstępnej rozgrywek Pucharu Polski już na szczeblu centralnym.
Spotkanie rozegrane zostało na neutralnym boisku w Malborku. Tamtejsza murawa bardziej przypadła do gustu kopaczom z Kartuz, którzy byli stroną dominującą i chyba też bardziej zdeterminowaną by wygrać i rewanżować się Kaszubi za porażkę w tych samych rozgrywkach w ubiegłorocznym półfinale.
Pierwszą doskonałą okazję miał już w 19 minucie Andrychowski, który uderzając bezpośrednio z rzutu wolnego trafił w słupek. Na kolejną groźną okazję było trzeba czekać kolejne 20 minut, a stworzyli ją piłkarze biało-bordowych. Piotrowi Kwietniewskiemu zabrakło dosłownie centymetrów by umieścić w siatce wbijaną w pole karne piłkę.
Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, ale po przerwie przewaga Cartusi była jeszcze wyraźniejsza, czego potwierdzeniem był gol Karasińskiego z 59 minuty. Defensor drużyny z Kartuz zrobił pożytek z dokładnego dośrodkowania, silnym i precyzyjnym strzałem głową wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Jak się okazało był to także gol na wagę końcowego triumfu.
Na uwagę zasługuje także ostatni w barwach Cartusii występ Kacpra Tułowieckiego, który z początkiem lipca rozpoczyna walkę o miejsce w bramce II-ligowego Gryfa Wejherowo.
Dla III-ligowców z Kartuz zwycięstwo w Malborku oznacza, że za dwa tygodnie przystąpią do zmagań na szczeblu centralnym Pucharu Polski. Pierwszym i miejmy nadzieję nie ostatnim rywalem kartuzian będą w rundzie przedwstępnej Wigry Suwałki. Mecz rozegrany zostanie 13 lipca, a Cartusia wystąpi w roli gospodarza.
brawo chłopaki!oby tak dalej!