Trwa budowa ronda w Kiełpinie. W związku z pracami obowiązuje nowa organizacja ruchu, co skutkuje z dużymi utrudnieniami dla kierowców. Niektórym jednak nie przeszkadzają zakazy, czy zatarasowana droga. Jak podkreśla jeden z naszych Czytelników, na modernizowanym właśnie skrzyżowaniu panuje "wolna amerykanka". Zgadzacie się z tym?
Wraz z początkiem lipca rozpoczęły się prace związane z budową ronda w Kiełpinie na skrzyżowaniu drogi powiatowej 1924G z drogą wojewódzką 224. W ramach zadania wyremontowany zostanie również 1.150 metrów odcinka drogi powiatowej Kiełpino - Pikarnia (ul. Długa). W związku z pracami kierowcy muszą mierzyć się z utrudnieniami w ruchu. Wprowadzono nową organizację ruchu i wyznaczono objazdy. Nie wszyscy jednak respektują nową organizację ruchu.
- Na modernizowanym skrzyżowaniu w Kiełpinie panuje "wolna amerykanka". Kierowcy za nic mają wprowadzoną nową organizację ruchu. Jeżdżą jak chcą. Przenoszą słupki. Tylko czekać aż dojdzie do tragedii - podkreśla jeden z naszych Czytelników.
A jakie są Wasze doświadczenia związane z przejazdem przez modernizowane skrzyżowanie w Kiełpinie?
Przypomnijmy, że na czas trwania prac została opracowana nowa organizacja ruchu, więc kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami! Nie ma wjazdu na ul. Długą oraz ul. Kasztelańską z drogi wojewódzkiej. Mieszkańcy ul. Długiej powinni korzystać z objazdu ul. Starowiejską, zaś z ul. Kasztelańskiej ruch będzie się odbywał ul. Rzemieślniczą
Inicjatorem powstania ronda jest Stowarzyszenie Mieszkańców Kiełpina, którzy w tej sprawie przygotowali petycję do samorządu województwa pomorskiego i powiatu kartuskiego. Podpisało się pod nią niemal 1.700 mieszkańców i użytkowników drogi. W jej efekcie radni powiatu kartuskiego oraz gmin Kartuzy i Somonino przyjęli uchwały intencyjne.
Liderem projektu został powiat kartuski, który zajął się wykonaniem projektu budowlanego i uzyskaniem pozwolenia na budowę.
Dwukrotnie też składał wnioski o uzyskanie dofinansowania na realizację tej inwestycji. Niestety dwukrotnie nie udało się pozyskać środków na ten cel. Mimo to powiat kartuski nie odłożył tej inwestycji na półkę.
Dodajmy, że dążenie do powstania ronda to odpowiedź na nieustannie rosnący ruch samochodów osobowych, jak i ciężarowych w obrębie skrzyżowania drogi wojewódzkiej z powiatową w Kiełpinie, co związane jest z bardzo dynamicznym rozwojem i rozrastaniem się okolicznych miejscowości. Jak podnoszą inicjatorzy, nadmierny ruch w tym rejonie jest przyczyną wielu niebezpiecznych sytuacji, w tym licznych wypadków i kolizji - o czym świadczą policyjne i strażackie statystyki.
W obrębie skrzyżowania znajduje się szkoła oraz dwa przystanki autobusowe, co powoduje także znaczny ruch pieszych. Jak argumentują wnioskodawcy, przejścia dla pieszych są ulokowane w zbyt małej odległości od skrzyżowania, nie są oznakowane w wystarczający sposób, przez co stanowią duże zagrożenie dla pieszych. Tworzące się w tym miejscu korki, stanowią dodatkową, dużą uciążliwość dla mieszkańców, którzy chcąc przejechać nawet niewielkie odległości, muszą stać w ogromnych kolejkach - zarówno od strony Kiełpina, jak i od strony Kartuz.
Budowa ronda ma wymusić na kierujących zmniejszenie prędkości, co poskutkuje zwiększeniem bezpieczeństwa zarówno dla kierujących pojazdami, jak i pieszych. Wprowadzenie ruchu okrężnego ma też upłynnić ruch pojazdów na skrzyżowaniu, dając równe prawa wszystkim pojazdom wjeżdżającym na skrzyżowanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czcze słowa "Budowa ronda ma wymusić na kierujących zmniejszenie prędkości, co poskutkuje zwiększeniem bezpieczeństwa zarówno dla kierujących pojazdami, jak i pieszych. Wprowadzenie ruchu okrężnego ma też upłynnić ruch pojazdów na skrzyżowaniu, dając równe prawa wszystkim pojazdom wjeżdżającym na skrzyżowanie." Od teraz zacznie się driftowanie na rondzie bo zanim policja tu dojedzie to będzie już dawno pył opadnięty, a poza tym kiełpino dołączy do sportu narodowego skoków przez rondo, nie wspominając o tym że nie potraficie jeździć po rondach. Z niecierpliwością czekam na pierwszego skoczka debiutanta.
Nic dziwnego, że wolna amerykanka. Jakby dobrze planowano i myślano bardziej jak ułatwiać sobie nawzajem funkcjonowanie to dotychczas, przynajmniej w weekendy, gdy nic nie jest tam robione, przejazd do/z Kiełpina mógłby być otwarty. Po co robić dodatkowe kilometry objazdem i spalać paliwo, tracić czas i zanieczyszczać powietrze. Od kilku tygodni stoi zakaz ruchu, ale fizycznie przejechać się daje, więc o co chodzi. Znów ktoś chce pokazać, że jest ważny? Dobrze, że policja dotychczas przymyka na to oko.
Dzieje się tak dlatego że Policja ma wszystko w d. Dlaczego ich nigdy nie ma? Na Polaków działają tylko kary finansowe.Po Kiełpinie jeżdżą jak chcą a zwłaszcza qady i motocykle,bez kasków,tablic rejestracyjnych i przekraczające wszelkie normy głośności. Kiedy w końcu Policja się obudzi?
Światła są źle ustawione. Z Somonina samochody wjeżdżają na zielonym- z Kartuz zapala się zielone jak jeszcze samochody z Somonina nie zdążą przejechać przez remontowany odcinek. Po drugie ruch utrudniają kierowcy wjeżdżający na skrzyżowaniu w ulicę Długa nie czytając znakow. To nie są mieszkańcy, na rejestracjach z innych województw. Nawigacja googlemap pokazuje trasę z objazdem!
Czcze słowa "Budowa ronda ma wymusić na kierujących zmniejszenie prędkości, co poskutkuje zwiększeniem bezpieczeństwa zarówno dla kierujących pojazdami, jak i pieszych. Wprowadzenie ruchu okrężnego ma też upłynnić ruch pojazdów na skrzyżowaniu, dając równe prawa wszystkim pojazdom wjeżdżającym na skrzyżowanie." Od teraz zacznie się driftowanie na rondzie bo zanim policja tu dojedzie to będzie już dawno pył opadnięty, a poza tym kiełpino dołączy do sportu narodowego skoków przez rondo, nie wspominając o tym że nie potraficie jeździć po rondach. Z niecierpliwością czekam na pierwszego skoczka debiutanta.
ten skok brzmi jak wyzwanie
Nic dziwnego, że wolna amerykanka. Jakby dobrze planowano i myślano bardziej jak ułatwiać sobie nawzajem funkcjonowanie to dotychczas, przynajmniej w weekendy, gdy nic nie jest tam robione, przejazd do/z Kiełpina mógłby być otwarty. Po co robić dodatkowe kilometry objazdem i spalać paliwo, tracić czas i zanieczyszczać powietrze. Od kilku tygodni stoi zakaz ruchu, ale fizycznie przejechać się daje, więc o co chodzi. Znów ktoś chce pokazać, że jest ważny? Dobrze, że policja dotychczas przymyka na to oko.