Reklama

Za ulicę Polną trzeba będzie zapłacić?

02/03/2010 14:27
Wczoraj doszło do zapowiadanego spotkanie burmistrza Albina Bychowskiego z przedstawicielami gdańskiej PKP w sprawie ul. Polnej w Żukowie. Jak na razie ustalono, że samorząd zgłosi propozycję wydzielenia geodezyjnego tej drogi. Kolej nie ukrywa, że będzie chciała zapłaty za grunt, na którym znajduje się ulica.

W miniony piątek 26 lutego br. pisaliśmy o kłopotach mieszkańców wspomnianej ulicy. Problem dotyczy niemożności uzyskania zgody na budowę, ponieważ formalnie ulica ta nie istnieje na żadnych mapach geodezyjnych, chociaż budynki stoją tam od kilkudziesięciu lat. Nowi potencjalni inwestorzy składając wnioski, dowiedzieli się, że droga ta biegnie przez tereny będące w użytkowaniu wieczystym PKP SA Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Gdańsku.

Bez uzyskania zgody na dostęp do drogi publicznej, nie ma mowy o budowie domu. Aby przeciąć ten węzeł gordyjski, koniecznie trzeba było podjąć rozmowy z PKP, bo jak stwierdził burmistrz Albin Bychowski nie jest winą mieszkańców, że się tam wybudowali, bo ktoś kiedyś im na to pozwolił.

Co udało się ustalić podczas wczorajszego spotkania? – Uzgodniliśmy, że gmina na mapie przedłoży PKP wstępną propozycję wydzielenia geodezyjnego ul. Polnej wraz z uzasadnieniem – powiedział burmistrz Albin Bychowski. - Kolejnym etapem będzie przekazanie tego do ministerstwa do ewentualnej akceptacji.

Jeżeli zapadnie decyzja pozytywna, żukowski urząd wytypujemy geodetę, który dokona podziału tej działki. Aby jednak mógł on wykonać te prace, musi otrzymać zgodę PKP na wejście na ich teren. Już z tego widać, że procedura będzie długa i w tej chwili trudno określić, ile ona potrwa. Dotyczy to m. in. oczekiwania na decyzję podziału geodezyjnego. Dopiero wówczas będzie można rozmawiać o przejęciu lub wykupie tej drogi na rzecz gminy.

- Kolej stoi na stanowisku, że powinniśmy zapłacić za ten grunt – relacjonował burmistrz. – Gdyby do tego doszło, będziemy starali się zminimalizować koszty przejęcia tej ulicy, na ile pozwolą na to obowiązujące przepisy. - Czy to się uda, trudno dzisiaj powiedzieć – dodał.

Gmina będzie starała się też o to, aby ten teren poszerzyć o pas, na którym jest kanalizacja sanitarna, bo ona jest w tej chwili poza drogą. A to zależy od tego, w jakiej odległości ten kanał jest położony od torów kolejowych i czy zgodnie z obowiązującymi przepisami da się przesunąć granicę działki za sieć kanalizacyjną.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    /Di - niezalogowany 2010-03-03 21:41:54

    To Ty zastanów się troszkę zanim napiszesz kolejną głupotę. W jednym zdaniu piszesz że PKP to instytucja publiczna, a w drugim coś o skutkach prywatyzacji. Nie sądzisz że jedno z drugim się wyklucza?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    alica - niezalogowany 2010-03-03 17:07:32

    sam sobie przecież odpowiedziałeś w pierwszym zdaniu na pytanie które zadałeś w drugim! przeczytaj coś o historii PKP albo przynajmniej rozwiń sobie ten skrót :) pozdrawiamy www.KaszebskoRewolucejo.pl

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    /Di - niezalogowany 2010-03-03 12:49:34

    Szanowna Alicjo, sama nazwa "PKP SA Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Gdańsku." wskazuje iż jest to spółka notowana na giełdzie, więc nie pisz bzdur że to instytucja publiczna! I wyjaśnij mi proszę co wspólnego ma z tym prywatyzacja, bo naprawdę nie rozumiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości