Reklama

Załęże. 13-latek zginął przygnieciony przez przyczepę - rok po tragedii ruszy proces

Poruszanie się niesprawnym pojazdem i przekroczenie prędkości - takie zarzuty w akcie oskarżenia postawiła kartuska prokuratura 25-letniemu kierowcy, który we wrześniu ubiegłego roku w Załężu k. Przodkowa spowodował wypadek, w którym zginął 13-letni chłopiec. 25-latek we wrześniu zasiądzie na ławie oskarżonych. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło 18 września przed godziną 8 rano na drodze wojewódzkiej nr 224. Od jadącego w kierunku Przodkowa samochodu ciężarowego odczepiła się przyczepa, następnie zjechała na przeciwny pas ruchu i przygniotła idącego poboczem 13-letniego chłopca. Nastolatek nie miał szans na przeżycie. Dramat rozegrał się 25 metrów od przystanku autobusowego, z którego gimbus zabiera dzieci do szkoły.

Za kierownicą samochodu ciężarowego siedział 25-latek. W lutym kartuska prokuratura skierowała wobec niego akt oskarżenia, w którym stawia mu dwa zarzuty.

Jak informuje prokurator Beata Mehring, oskarżonemu zarzuca się poruszanie się niesprawnym pojazdem. Ekspertyza wykazała bowiem, że hamulce przyczepy były niesprawne. 25-letni kierujący samochodem ciężarowym przekroczył też dozwoloną dopuszczalną prędkość, która na tym odcinku drogi wynosiła 70 km/h.

Rok po tragedii 25-latek stanie przed kartuskim sądem. Odpowie za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Anna Lehmann

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    RobinHut - niezalogowany 2014-06-12 17:17:25

    Racja Kaszubista, i tak jest wszędzie w tym niewolniczym idiotycznym kraju - nie podoba się to wypad z firmy, na twoje miejsce są tysiące chętnych, hihihi Macie tę swoją "demokrację" hihihi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaszubista - niezalogowany 2014-06-12 12:04:53

    Frugo nie bądz taki do przodu...właśnie cie zwolnili z pracy...!!! Kierowca ma jechać albo się zwolnić...!!! takie są w polsce reguły pracy...jak auto jest niesprawne to zamiast naprawić .... zmienia sie kierowce i auto jedzie dalej... koszaty...koszty...koszty...świat oszalał...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lwica - niezalogowany 2014-06-12 12:04:20

    @frugo: A powiedz mi ilu kierowców tak robi - OC samochodu? za PRL-u to był standard, obecnie mało który kierowca sprawdza nawet oświetlenie w samochodzie. A druga rzecz, owszem na kierowcy spoczywa ten obowiązek, a co na to pracodawca? Gdy usłyszy ze trzeba coś zrobic/naprawic. Nie podoba się, to bierz plecak i... nie chcesz nie musisz pracowac. A w obecnych czasach większośc potrzebuje pracy i nie ma na rynku takiej sytuacji, iz mozna sobie przebierac i wybierac oferty zatrudnienia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości