Prawdziwych "mistrzów kierownicy" można spotkać na praktycznie każdej uliczce i parkingu. Auta zostawiane są na strefach wyłączonych z ruchu, przy skrzyżowaniach, na pasach, wjazdach na prywatne posesje czy wreszcie ciągach pieszo-rowerowych. Szczególnie te ostatnie kierowcy najczęściej obierają sobie na miejsca parkingowe. I właśnie świadkiem takiej sytuacji był nasz Czytelnik.
O problemie parkujących "gdzie popadnie" pisaliśmy już nie raz. Prawdziwych "mistrzów kierownicy" można spotkać na praktycznie każdej uliczce i parkingu. Nagminnie auta zostawiane są na strefach wyłączonych z ruchu, przy skrzyżowaniach, na pasach, wjazdach na prywatne posesje czy wreszcie w miejscach przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych.
Częstokroć kierowcy niewiele robią sobie też z namalowanych na asfalcie linii wyznaczających miejsca postojowe, zatrzymując się po środku i zajmując tym samym nie jedno, a dwa miejsca lub poza placem wyznaczonym do parkowania, utrudniając tym samym przejazd innym pojazdom. To już niestety standard i codzienność.
Tym razem prezentujemy "mistrza kierownicy", który zaparkował na całej szerokości ścieżki rowerowej.
- Ciekawe co by pan (pani) powiedział, jakby rowery parkowały na ulicy?- pyta zbulwersowany Czytelnik.
Reklama
Na podobne sytuacje trafiło z pewnością także wielu z Was. Jeśli macie zdjęcia obrazujące "pomysłowość" kierowców, prześlijcie je do nas. Opublikujemy wszystkie!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze