Statystyki tegorocznej ogólnopolskiej akcji "Znicz" są przerażające. W porównaniu z poprzednimi latami znacznie wzrosła liczba wypadków, rannych i ofiar śmiertelnych. W powiecie kartuskim w miniony weekend osiemdziesięciu policjantów patrolowało drogi i dbało o bezpieczeństwo. Zatrzymano czterech pijanych kierowców. Odnotowano też dwa tragiczne w skutkach wypadki.
Pierwszego pijanego kierowcę zatrzymano w piątkowy wieczór w Młynku. 39-letni rowerzysta miał ponad 1,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Kolejnych nietrzeźwych kierowców zatrzymano: w Chwaszczynie 42-latka, który miał ponad 1,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, 19-latka w okolicach sierakowickiego cmentarza - miał on około 0,6 promila alkoholu oraz w Klukowej Hucie, gdzie 29-letni mieszkaniec Liniewa kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości wynoszącym ponad 0,9 promila alkoholu.
- Za prowadzenie pojazdów po spożyciu alkoholu będą odpowiadać przed sądem - poinformowała Beata Kurek z kartuskiej policji. - Grozi im za to kara pozbawienia wolności do lat 2.
Niestety, nie obyło się też bez wypadków i ofiar śmiertelnych. Do potrącenia doszło w Żukowie, gdzie pieszy poniósł śmierć na miejscu. Ponadto w Kawelkach zderzyły się dwa samochody. Pięć osób trafiło do szpitala. Jedna z nich zmarła w wyniku odniesionych obrażeń.
W tym roku w ciągu dwóch dni (31 października i 1 listopada) w całej Polsce doszło do 424 wypadków, w których zginęło 41 osób, a 533 zostały ranne. Po raz ostatni podobnie przerażające statystyki podczas ogólnopolskiej akcji "Znicz" odnotowano w 2001 roku. Wówczas doszło do 407 wypadków. Ofiar śmiertelnych było wówczas 62, a rannych 505.
pio
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze