Reklama

ZDW przeprasza kierowców za sytuację na drogach: Wyjechaliśmy za późno

Koszmar - tak w wielkim skrócie można opisać panującą sytuację na drogach w poniedziałkowe popołudnie. Gigantyczne korki, seria stłuczek i kolizji oraz blokujące drogi tiry. Zarząd Dróg Wojewódzkich w Kartuzach przeprasza za sytuację na drogach. - To prawda, wyjechaliśmy za późno. Sytuację opanowaliśmy i już teraz trzymamy rękę na pulsie - podkreśla Jerzy Wojewódka, kierownik rejonu dróg wojewódzkich w Kartuzach.

Opady śniegu i mróz dały się we znaki kierowcom. W poniedziałkowe popołudnie na drogach panowały fatalne warunki. W Starkowej Hucie samochód ciężarowy z naczepą zablokował krajową "20". W Somoninie zderzyły się dwa samochody osobowe, wskutek czego jedna osoba została ranna. W Lesznie z kolei jeden samochód wpadł do rowu, a inny uderzył w drzewo.  Ponadto tworzyły się gigantyczne korki, a przejechanie kilku kilometrów zajmowało kierowcom nawet godziny.

Jak przyznają kierowcy, najgorsza sytuacja panowała na drogach wojewódzkich, szczególnie na trasie Kartuzy - Sierakowice. Zarząd Dróg Wojewódzkich w Kartuzach przyznaje, że piaskarki wyjechały na drogi zbyt późno.

Reklama

- Otrzymałem ostrzeżenie o opadach marznącego deszczu o godzinie 12. Czekaliśmy w pogotowiu, ale to zjawisko się nie potwierdziło. Prawdą jest, że wyjechaliśmy za późno. Zamiast marznących opadów nastąpił gwałtowny spadek temperatury i natychmiastowe oblodzenie nawierzchni dróg na terenie całego województwa, a szczególnie na terenie powiatu kartuskiego i kościerskiego. Ruszyliśmy do pracy, ale troszeczkę za późno. Było to nagłe zjawisko, co rzadko się zdarza - wyjaśnia Jerzy Wojewódka, kierownik kartuskiego oddziału Zarządu Dróg Wojewódzkich

- Nasi kierowcy też mieli problem z dotarciem. Gdzieniegdzie stanął tir, który jechał ze źle obciążonym ładunkiem. Zablokował drogę i nasz kierowca nie mógł dojechać. To również poskutkowało tym, że nie mogliśmy przejechać trasą i jej posypać. Trudna sytuacja trwała dwie-trzy godziny. Nie można powiedzieć, że jednak nie pracowaliśmy. Nie jesteśmy w stanie naszą ilością sprzętu opanować sytuację jednocześnie na wszystkich drogach. Mamy około 150 km dróg na terenie powiatu kartuskiego i sześć piaskarek - dodaje.

Reklama

Jak podkreśla szef kartuskiego oddziału ZDW, podjęte zostaną działania, aby taka sytuacja już się nie powtórzyła.

- Sytuację opanowaliśmy. Dzisiaj pracujemy już od godziny 3. Wszystkie drogi są obsypane. Mam nadzieję, że takie sytuacje już się nie przydarzą. Przepraszam wszystkich użytkowników dróg za to, co miało miejsce w poniedziałek. Czynimy starania, aby taka sytuacja się nie powtórzyła - podkreśla Jerzy Wojewódka, kierownik kartuskiego oddziału Zarządu Dróg Wojewódzkich.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    oloo - niezalogowany 2021-12-21 09:51:38

    to nie kwestia Kartuz tylko tych nierobów z zdw Gdańsk ..siedza caly czas na zwolnieniach kawkę popijają..w stołki pierdzą..tylko Wojewodka ogarnia sprawy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • SCE - niezalogowany 2021-12-22 16:07:58

    tego dnia byłem w Gdansku. Piaskarki waliły sól już od 11 gdzie popadnie.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kolizje - niezalogowany 2021-12-21 09:53:22

    Przeprosiny przyjęte. A kto zapłaci za rozbite samochody??? Aaa kierowcy sami zapłacą. No tak.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości