Reklama

Żukowo. Matki z niepełnosprawnymi dziećmi bez prawa dostępu na szkolny parking?

Wyjątkowo pechowo rozpoczął się piątek dla rodziców, którzy zawozili swoje pociechy do Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego w Żukowie. Na szkolnym parkingu czekał na nich policjant z informacją, że mają zakaz wjazdu, a miejsca parkingowe zarezerwowane są dla pracowników szkół. Zbulwersowane matki tym co je spotkało, zadzwoniły do naszej redakcji z prośbą o interwencję.

- Na wysokości boiska szkolnego zatrzymał mnie policjant, który zaczął od pytania, czy jestem pracownikiem szkoły. Wyjaśniłam, że przyjechałam po swoje niepełnosprawne dziecko do SOSW. Usłyszałam wówczas, że obowiązuje zakaz wjazdu i nie mogę korzystać ze szkolnego parkingu. Powinnam też dostać mandat, ale skończyło się na upomnieniu słownym. Dlaczego wymyślono coś takiego, skoro przez cztery lata nie miałam żadnego problemu z dojazdem? - pyta oburzona matka.

Inna matka zszokowana tym incydentem uznała, że traktuje to jako dyskryminację osób niepełnosprawnych. - Nasze dzieci są i tak już poszkodowane przez los, to my jeszcze mamy być za to ukarani, bo przywozimy je do szkoły?!

W jednym budynku mieści się żukowska podstawówka i Zespół Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących. Tuż obok swoją siedzibę ma Specjalny Ośrodek Szkolno - Wychowawczy. Dokoła budynków zrobiono miejsca postojowe, bo trudno je nazwać parkingami z prawdziwego zdarzenia. Właścicielem całego terenu jest żukowska gmina.

Dyrektorzy poszczególnych placówek ustalili swego czasu, z którego parkingu mogą korzystać, aby nie wchodzić sobie w drogę.

- Doszło do tego, że nasi nauczyciele nie mają gdzie parkować. Każda ze szkół, która jest na tym terenie ma swój parking. Okazuje się, że u nas zostawiają samochody osoby korzystające z PKM-ki lub robiące zakupy. Na dodatek zrobiony przez nas parking dla naszych pracowników na byłym placu zabaw zajmuje zmotoryzowana młodzież, która używa słów niecenzuralnych i obraźliwych. Stąd nasza prośba o interwencję policji - wyjaśnia Renata Stubińska, dyrektorka żukowskiej podstawówki.

- Chciałabym mocno zaakcentować, że nigdy nie przeszkadzały mi matki dzieci niepełnosprawnych przywożące swoje dzieci - dodaje.

Burmistrz Wojciech Kankowski skwitował całą sprawę krótko, ale pragmatycznie: - Z całą pewnością znak pozwalający na postój tylko nauczycielom i osobom dowożącym uczniów do Szkoły Podstawowej zostanie zmieniony i będzie zezwalał także na postój osobom dowożącym dzieci niepełnosprawne do Ośrodka Szkolno-Wychowawczego.

Piątkowym wydarzeniem zaskoczone są władze Starostwa Powiatowego w Kartuzach. - Ubolewamy, że sytuacja nabrzmiała do takiego rozmiaru. Jedno jest poza wszelką dyskusją - rodzic powinien dojechać ze swoim niepełnosprawnym dzieckiem do SOSW, dla którego jesteśmy organem prowadzącym. Po drugie osoby zarządzające tym publicznym mieniem i te zajmujące się edukacją i terapią oraz sąsiedzi korzystający z tego terenu, powinni robić wszystko, by do takich sytuacji nie dochodziło. Zadbamy o to, by znaleźć tymczasowe rozwiązanie - stwierdza Jolanta Tersa, dyr. wydziału edukacji starostwa powiatowego.

- Docelowo szykujemy się do rozwiązań inwestycyjnych, które zrobią porządek na dłuższy okres - dodaje nasza rozmówczyni.

Wszystko wskazuje na to, że problem zostanie rozwiązany i to już… w przyszłym roku. We wtorek na spotkaniu, w którym brali udział wicestarosta Bogdan Łapa i Wojciech Kankowski, burmistrz żukowskiej gminy, uzgodniono, że w tym roku wspólnie zostanie przygotowana dokumentacja na budowę parkingu (usytuowanego wzdłuż sali gimnastycznej) wraz z dojazdem do SOSW, a w przyszłym roku ruszy ta inwestycja. W kosztach będą partycypować oba samorządy.

- Wtorkowe spotkanie jest kontynuacją rozmowy z maja 2015 r. Sadzę, że stworzenie już za rok parkingu z prawdziwego zdarzenia i dojazdu do SOSW, powinno usatysfakcjonować wszystkie zainteresowane tym problemem strony - uważa wicestarosta Bogdan Łapa.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    WROGOWIE - niezalogowany 2017-04-28 11:22:04

    A ta dyrektorka podstawówki pieprzy głupoty. Zakompleksiona baba i tyle.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Łoczko - niezalogowany 2017-04-27 13:10:40

    I tu dokładnie widać jak stosujemy sie do znaków drogowych, gdyby nie było policjanta, to ta Pani wjechałaby pod zakaz- bo przecież zawsze tu wjeżdżała-taka mentalność i niechlujstwo kierowców. Po to ustawia się znaki aby je respektować, gdyby ów Pani znała przepisy ruchu drogowego wiedziałaby że jest wyjątek i nie musi sie do niego stosować- ale widać nie ma takiej możliwości, a i pewnie nie ma pojęcia o takim zapisie. Ustawiono znak, więc należy się do niego stosować. Drogę pożarową też Pani będzie zastawiać? Ktoś postawił znak, ale nie uwzględnił, że są osoby którym ten zakaz znacznie utrudnia życie. To nie jest też dyskryminacja, tylko brak myślenia osób odpowiedzialnych za pomysł ustawienia znaku oraz nadzór nad tym terenem. Bardziej pasowałby tu znak B-1, bo ten mylnie wprowadza w błąd, że istnieje wjazd z "drugiej strony" - a może istnieje?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    N - niezalogowany 2017-04-27 09:20:55

    Moskal sam sie zamknij w domu i tam siedz nie wiem czy to mial byc sarkazm czy slowa debilnego czlowieczka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości