Reklama

Żukowo. Pomnik żołnierza radzieckiego zmienił swój „wizerunek”

Po II wojnie światowej na specjalnie utworzonym cmentarzu przy ul. Gdyńskiej pochowano poległych żołnierzy radzieckich. Postawiono również pomnik z napisem „Wieczna chwała bohaterom poległym w walce za wolność i niepodległość polskiej ziemi 1945 r.” W 1981 roku postawiono nowy monument z żołnierzem z pepeszą, zwanego „Iwanem”, który teraz jest pokryty niebieska folią. Mieszkańcy podejrzewają, że pomnik się sypie.

Prawda jest zupełnie inna. Po napaści Rosjan na Ukrainę żukowska młodzież podczas happeningu dała wyraz swojego sprzeciwu wobec wojny. Ale później nastąpiła dewastacja, w tym wulgarne napisy na temat przywódcy Rosji. W związku z tym burmistrz Wojciech Kankowski zdecydował, że trzeba zasłonić monument wątpliwie popularnego Iwana.

Żukowski samorząd od dawna czynił starania o to, by pomnik usunąć z przestrzeni publicznej. Po pierwszych wolnych wyborach w 1990 roku żukowska Rada Miejska przygotowała uchwałę o konieczności usunięcia tego pomnika. Tak się jednak nie stało. Ktoś powiedział, że z pomnikami się nie walczy.

Reklama

- Z tym mogę się zgodzić, ale powinno się walczyć z symbolami. Żołnierz z pepeszą nie jest na cmentarzu tylko przed cmentarzem. Jako samorząd podjęliśmy oficjalnie kolejną próbę na przełomie 2016/2017, kiedy polski parlament uchwalił ustawę dekomunizacyjną, gdzie ustawodawca nakazał usunięcia symboli, w tym pomników gloryfikujących systemy totalitarne – mówi Wojciech Kankowski, burmistrz gminy Żukowo.

- Wystąpiliśmy do Instytutu Pamięci Narodowej i do wojewody pomorskiego. Niestety, wówczas te próby skończyły się odpowiedzią, że część cmentarzy jest objęta umową wzajemną miedzy Polską a Federacją Rosyjską. W związku z tym sprawa ta nie podlega ustawie o dekomunizacji – kontynuuje nasz rozmówca.

Reklama

W lutym kiedy nastąpiła bestialska agresja na Ukrainę, burmistrz zlecił swoim służbom dokonania podziału geodezyjnego tak, aby pomnik był oddzielony od cmentarza, bo nigdy w żadnej dyskusji w przestrzeni publicznej nie było mowy o jego likwidacji cmentarza.

Burmistrz wspomniał również o tym, że jeżeli dochodzi do Urzędu Gminy informacja o identyfikacji lub pojawiają się dokumenty, że ktoś jest poległy na tym cmentarzu, ich nazwiska są wykuwane na istniejących tablicach granitowych.

- Mam nadzieję, że te czynności, które podejmiemy i bez wątpienia sprzyjającą atmosfera, która pokazuje jaki jest stosunek społeczeństwa wolnego świata do tej symboliki totalitarnej, dokończymy dzieło do końca – dodaje burmistrz.

Reklama

Wniosek z rozmowy z Wojciechem Kankowskim, szefem żukowskiego magistratu jest jeden: czas Iwana dobiega końca.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    shalom5g 2022-03-11 10:07:57

    Niech stoi, fajny jest. Chwała bohaterom!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kotwit 2022-03-11 17:46:53

    Pomnik "Iwana"? Tak mogą mówić ludzie w luźnych rozmowach na ulicy. Ale od mediów wymaga się nieco większej ogłady. I abstrahuję od tego, kogo upamiętnia ten pomnik.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości