W piątek od wczesnych godzin porannych na drogach powiatu kartuskiego spotkać można więcej policyjnych patroli. Na Pomorzu trwa kolejna akcja kaskadowych pomiarów prędkości. W akcji uczestniczą też funkcjonariusze z pomorskiej grupy Speed.
Działania mają na celu zmniejszenie zagrożenia bezpieczeństwa na drogach z powodu nieprzestrzegania ograniczeń prędkości, egzekwowanie od kierujących stosowania się do przepisów, uświadomienie uczestnikom ruchu drogowego jakie zagrożenie niesie za sobą nadmierna prędkość. Mundurowi sprawdzą także czy kierowca i pasażerowie korzystają z pasów bezpieczeństwa, a dzieci przewożone są w fotelikach lub innych, zgodnych z przepisami urządzeniach.
Policjanci przypominają, że w 2019 roku na polskich drogach z powodu niedostosowania prędkości do warunków ruchu doszło do 6.298 wypadków w których zginęło 770 osób, co stanowi 34,6 proc. wszystkich wypadków śmiertelnych. Nadmierna prędkość nieustannie jest główną przyczyną tragedii.
Na pomorskie drogi wyjechały wczesnym rankiem pojazdy oznakowane oraz nieoznakowane, wyposażone w wideorejetratory wykroczeń.W działaniach uczestniczyć będzie także pomorska grupa SPEED.
Przypomnijmy, że niespełna dwa tygodnie temu w Wygodzie Sierakowickiej policjanci zatrzymali dwóch kierujących z nadmierną prędkością. Mieszkaniec powiatu kartuskiego przekroczył dozwoloną prędkość w obszarze zabudowany, o 63 km/h. Jechał z prędkością 113 km/h. Z kolei kierujący lexusem mieszkaniec powiatu chełmińskiego pędził przez obszar zabudowany z prędkością 131 km/h. Przekroczył dozwoloną prędkość o 81 km.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Grupa speed - śmiechu warte. Żaden z tych szeryfów nie zna angielskiego, ale nazwę mają, że Ho, Ho, Ho. Jakby polski język nie wystarczył, żeby coś sensownie nazwać.
Fak juł, madafaker
Niech oni coś lepiej z tymi drzewami przy drogach, bo tu tkwi największe zagrożenie dla ludzi.
Co to za państwo że niepotrafi samo wyprodukować pojazdów samo i musi kupować od innych? Niemcy to jest jednak kompletny kraj, potrafią wszystko zaprojektować zbudować i wyprodukować i jako kraj są niezależni.
Bo to słabe Pastwo jest, nie mamy typowo polskich ośrodków badawczo-rozwojowych, praktycznie wszystko to korporacje zachodnie, jak coś się stanie zwijają się z tego kraju, a nam zostanie tylko produkcja palet. Kiedys mieliśmy fabryki samochodów, teraz mamy montownie, fakt nie były to super pojazdy, ale były nasze, były też na licencji, ale przy każdej fabryce działał ośrodek badawczo-rozwojowy, który pracował nad poprawą tych "produktów", jak na tamte czasy, przy braku dostępu do surowców, oraz odgórnym blokadom od ruskich, mieliśmy całkiem sporo fabryk, teraz mamy montownie i to głównie obcych koncernów.
Policja na speedzie ? Nieźle
Pamiętajcie że Honda szybsza niż wygląda ha tfu na to beemwu e36 już by było leprze policja nic nie ómi
Stacjonarne pomiary prędkości ok, ale prowokowanie i ganianie się z reszta kierowców po drodze publicznej? To ma służyć zwiększeniu bezpieczeństwa? Powinny być mobilne stacje pomiarowe, coś ala ustawiony foto radar, tam siedzi se tym w pojeżdzie, mierzy prędkość, jak którys przekracza, informuje patrol 1km dalej, zatrzymują delikwetna, jak się nie zatrzymuje, po co pościg, mają dane samochodu, jeśli jest gdzieś kolejny patrol, zablokować skutecznie drogę, a nie ganiać przez pół powiatu i stwarzać jeszcze większe zagrożenie.
Ani jednego radiowozu nie widziałem po okolicy 250km zrobione dziś, a po Somoninie/Goręczynie jak zap... tak zapier... dalej bezkarnie. Zapraszam na Kasztelańską albo Wolności, szczególnie wieczorem i po południu.
Na Kaszuba tylko 10 samochodów nieoznakowanych z fotoradarem. Przestawiane codziennie. Plus 3 auta mobilne stacje diagnostyczne obsługiwane przez Niemców z TUV. Po miesiącu zniknie 1/2 aut z dróg a kierowcy nauczą się jeździć po europejsku. Inwestycja zwróci się po 3 miesiącach. Tylko transport lokalny siądzie. Nagle się okaże ze juz na cztero ośke nie można ładować 40ton i za darmo niszczyć lokalnych dróg
Grupa speed - śmiechu warte. Żaden z tych szeryfów nie zna angielskiego, ale nazwę mają, że Ho, Ho, Ho. Jakby polski język nie wystarczył, żeby coś sensownie nazwać.
Fak juł, madafaker
Niech oni coś lepiej z tymi drzewami przy drogach, bo tu tkwi największe zagrożenie dla ludzi.