Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w Brodnicy Górnej. Jak wynika z pierwszych doniesień z miejsca zdarzenia - samochód osobowy, którym podróżowały dwie osoby, uderzył w przydrożne drzewo. Jedna z nich zginęła na miejscu.
Dramat rozegrał się po godzinie 22. na gruntowej drodze w kierunku Kamionki. Szczegółowe okoliczności zdarzenia cały czas ustala policja. Wiadomo, że ofiarą wypadku jest 66-letni mężczyzna, pasażer auta.
Z nieoficjalnych wciąż jeszcze informacji wynika, że kierująca oplem corsą młoda kobieta jechała zdecydowanie za szybko. W pewnym momencie wyrzuciło ją z drogi i auto uderzyło w drzewo.
Tuż po wypadku kobieta oddalić miała się z miejsca zdarzenia. Stróżom prawa szybko udało się jednak ją odnaleźć. Poddano ją badaniu trzeźwości i przewieziono do szpitala.
Jak wynika z relacji świadka, podróżujący samochodem wracali z miejscowego sklepu. Młoda kobieta przesiadła się za kierownicę już na drodze "gruntowej". Przejechała jednak zaledwie kilkaset metrów. 20-latka najprawdopodobniej nie posiadała prawa jazdy. Wcześniej miała spożywać też alkohol.
Do akcji ratunkowej zadysponowano OSP Brodnica Górna, JRG Kartuzy oraz zespół ratownictwa medycznego.
Komentarze