Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten parking nie powinien służyć do całodniowego parkowania. Jest to za dobra lokalizacja. Na cały dzień powinno się zostawiać samochód przy torach, albo naprzeciwko Miasteczka Ruchu Drogowego, albo na Klasztornej... Pozdrawiam Japco
To już jest absurd powinno się wytyczyć conajmniej miejsce na poboczu przecież na tym parkingu parkują też mieszkańcy budynku po drugiej stronie ulicy nie tylko ludzie idący do pracy!!! miejsca by na kartuzach gdzieś zostawić spokojnie na cały dzień samochód coraz mniej już niedługo nawet parking niedaleko Placu Brunona będzie nie wystarczający
no właśnie - 200 m , ciekawe czy to tylko ,czy aż 200m. przecież to mogłoby zabić takiego rodzica, musiałby wyjść z pojazdu i iść, jak zwykły śmiertelnik. jak obserwuje takich ludzi co wjeżdżają na chodnik , czy też poz zakaz , by zalansować siebie i dziecko (oto ja patrzcie czym przywiozłem dzieciaka do szkoły) , to robi mi się niedobrze. skoro rodzic nie ma gdzie zaparkować i nie ma czasu szukać miejsca , to niech poprosi sąsiadkę by odprowadziła jej pociechę do szkoły.
Przecież samochód mozna postawić na parkingu przy pkp i przejść skrótem do szkoły. Ile to może być? 200 metrów.. więcej raczej nie.
A może rodzice odprowadzą dziecko do szkoły? Taka mały spacerek dobrze zrobi i rodzicom i dzieciom. Po autorach petycji wyraźnie widać braki w dotlenieniu mózgu. Tam przydała by się co rano straż miejska, która mogłaby ciężką kasę zarobić na bezmyślnych wozakach przewożących dzieciaki. Wystarczy popatrzeć jak wygląda dowóz i odbiór dzieciaków.
Pomysłodawców tych parkometrów/niektórych rodziców i dyrektorów/ trzeba wysłać najpierw na naukę podstawowego czytania ze zrozumieniem.!!! Płatne parkowanie obowiązuje dopiero od 9.00 a szkoła zaczyna się od 8.00.!!! A miejsce koło szkoły i przedszkola nie jest w żadnym stanie pomieścić tych wszystkich aut naraz...zawsze bedzie tam problem...a podstawą jest też kultura kierowców-rodziców a raczej jej brak...często słoma wystaje z butów...
@grakk: Masz dzieci? Odprowadzam dziecko do szkoły pieszo i w zeszłym roku rodzice mimo zakazu wjeżdżali na teren szkoły, trzeba było mieć oczy dookoła głowy. Stan tam sobie na cały dzień i wpuszczaj rodziców i policz ile razy dojdzie do zagrożenia. Tam jest troszkę za mało miejsca to raz, dwa, to jest również tzw wybieg i dzieci są wszędzie. Żeby dojść do głównego wejścia tak czy siak trzeba przejść przez środek tegoż wybiegu , samochodem również przejeżdża się przez środek. W zeszłym roku jeden rodzic samochodem zahaczył o kobietę odprowadzającą dziecko, na szczęście nic się nie stało, ale jakby tak któreś przetrąciło dziecko? Uważam ze pomysł na parkomat jest w porządku skoro idziesz do pracy to zapłać za parking lub wykup karnet i z głowy.
Głupota niepojęta - niech rodzice wjeżdzaja na teren szkoły i tam podrzucają/odbieraja dzieci, a nie na publicznym parkingu... Efekt tego idiotycznego pomysłu, bedzie taki ze rano bedzie faktycznie luźniej, a przez 95% czasu nikt tam nie bedzie parkował... Przypominam, że parking jest dla mieszkanców, a nie tylko dla rodzicow dzieci którzy chca na 15 min podskoczyc po swoje pociechy.
I tym sposobem ludzie są jak pies ogrodnika, na własną prośbę zrobią płatny parking a i tak z niego nie skorzystają..!!! Bo o tej porze rannej w jednej chwili podjeżdża tam tak dużo aut że nie sposób znaleźć miejsce.
Ten parking nie powinien służyć do całodniowego parkowania. Jest to za dobra lokalizacja. Na cały dzień powinno się zostawiać samochód przy torach, albo naprzeciwko Miasteczka Ruchu Drogowego, albo na Klasztornej... Pozdrawiam Japco
To już jest absurd powinno się wytyczyć conajmniej miejsce na poboczu przecież na tym parkingu parkują też mieszkańcy budynku po drugiej stronie ulicy nie tylko ludzie idący do pracy!!! miejsca by na kartuzach gdzieś zostawić spokojnie na cały dzień samochód coraz mniej już niedługo nawet parking niedaleko Placu Brunona będzie nie wystarczający
no właśnie - 200 m , ciekawe czy to tylko ,czy aż 200m. przecież to mogłoby zabić takiego rodzica, musiałby wyjść z pojazdu i iść, jak zwykły śmiertelnik. jak obserwuje takich ludzi co wjeżdżają na chodnik , czy też poz zakaz , by zalansować siebie i dziecko (oto ja patrzcie czym przywiozłem dzieciaka do szkoły) , to robi mi się niedobrze. skoro rodzic nie ma gdzie zaparkować i nie ma czasu szukać miejsca , to niech poprosi sąsiadkę by odprowadziła jej pociechę do szkoły.