Reklama

Oto co myślą nasi parlamentarzyści na temat szokującego traktowania seniorów

Minął szósty miesiąc od ujawnienia przez nas nieludzkiego i niegodnego traktowania mieszkańców Domu Seniora Wrzos w Hopowie. Do dzisiaj żadna instytucja państwowa nie zrobiła nic, żeby realnie pomóc seniorom. Pozbawianie podstawowych praw i odzieranie z godności starszych osób nie jest też problemem dla większości naszych parlamentarzystów.

Sześć miesięcy temu ujawniliśmy skandaliczny sposób sprawowania opieki nad pensjonariuszami Domu Seniora Wrzos w Hopowie. Mieszkańcy domu byli skrajnie zaniedbywani higienicznie, nie zapewniano im opieki lekarskiej i właściwego żywienia. Dla "utrzymania spokoju" faszerowani byli lekami psychotropowymi. Musieli przez wiele godzin leżeć we własnym moczu i fekaliach. Pojono ich na siłę. Nie leczono świerzbu i odleżyn. To wszystko bez jakiegokolwiek poszanowania ich godności. Opisaliśmy też jak umierali.

W Europie i cywilizowanym świecie obowiązują konwencje zapewniające, że nikt nie może być poddany okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu. Polska zobowiązała się ich przestrzegać. W Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, uchwalonej po referendum, są artykuły 30 i 68, które wyraźnie mówią, że poszanowanie godności człowieka i jej ochrona, oraz zapewnienie szczególnej opieki zdrowotnej dla osób starszych jest obowiązkiem władz publicznych. Odnosimy wrażenie, że urzędnicy administracji, dyrektor Katarzyna Stanulewicz z urzędu wojewódzkiego i zastępca Prokuratora Rejonowego w Kartuzach Remigiusz Signerski chyba nigdy Konstytucji ze zrozumieniem nie przeczytali.

Przeprowadzona na skutek naszych artykułów kontrola urzędu wojewódzkiego potwierdziła wszystkie przez nas opisane fakty. Organy ścigania od pięciu miesięcy prowadzą postępowanie w sprawie, ale żadna z instytucji przez pół roku nie zrobiła jednak nic, by realnie pomóc bezbronnym mieszkańcom domu opieki, i nic nie wskazuje na to, że zamierza im pomóc.

Nie godząc się na ten haniebny proceder i brak reakcji ze strony organów państwa, o pomoc poprosiliśmy naszych parlamentarzystów. Uważając, że problem jest ważny, ponieważ dotyczy wszystkich osób starszych bez względu na kolor skóry, przekonania religijne, orientację seksualną czy przynależność partyjną, zaalarmowaliśmy wszystkich posłów i senatora naszego okręgu:
Dorotę Arciszewską - Mielewczyk (PiS), Tadeusza Aziewicza (PO), Marka Biernackiego (PO), Grzegorza Furgo (N), Marcina Horałę (PiS), Jana Klawitra (niezrzeszony), Zbigniewa Konwińskiego (PO), Henrykę Krzywonos-Strycharską (PO), Stanisława Lamczyka (PO), Aleksandra Mrówczyńskiego (PiS), Kazimierza Plocke (PO), Jolantę Szczypińską (PiS), Janusza Śniadka (PiS), Małgorzatę Zwiercan (wybrana z Kukiz"15, obecnie Wolni i Solidarni) oraz Waldemara Bonkowskiego (PiS).

Pamiętając, że to oni, jeszcze kilka miesięcy temu, w trakcie swoich kampanii wyborczych wyrażali troskę o obywateli naszego regionu. O mieszkańców Wrzosu też. Przesłaliśmy im nasze artykuły, w których opisaliśmy jak wszystkich seniorów myje się jedną wspólną gąbką, nie zakłada się im pampersów "z oszczędności", a żeby nie domagali się właściwej opieki, podaje się im "na uspokojenie" psychotropy. Wskazaliśmy, że w pomieszczeniach, które są przystosowane dla maksymalnie 20 osób, przechowuje się 28 osób i nie zapewnia się im nawet łóżek, karmi się dojelitowo pokruszonymi biszkoptami i zalewa na siłę herbatą.

Wskazywaliśmy, że problem nieludzkiego i niegodnego traktowania mieszkańców Domu Seniora Wrzos w Hopowie nie jest odosobniony. Sami posiadamy informację o kilku podobnych placówkach w naszym regionie, a po naszych publikacjach ogólnopolskie media między innymi Gazeta Wyborcza, TVN i Polsat ujawniły, że opisane przez nas praktyki nieludzkiego traktowania seniorów stają się normą w wielu domach opieki na terenie całej Polski.

Na 15 posłów zareagowało tylko czterech. Stanisław Lamczyk (13 lat w Sejmie, PO), Kazimierz Plocke (17 lat w Sejmie, PO) i Grzegorz Furgo (od listopada w Sejmie, N) chociaż złożyli interpelacje. Ale jedynie Kazimierz Plocke monitoruje jej dalszy los. Poseł Marcin Horała (od listopada w Sejmie, PiS) nie wiadomo dlaczego (jakby sam nie mógł) poprosił o interwencję Rzecznika Praw Obywatelskich.

Dorota Arciszewska-Mielewczyk - obecnie poseł (od 19 lat pobiera pensję parlamentarzysty, na zmianę jako poseł lub jako senator, PiS) na zapytanie, co zrobiła po otrzymaniu informacji o nieludzkim traktowaniu seniorów Wrzosu?, odpowiedziała nam pytaniem - "Czy przez ostatnich osiem lat ktoś zajął się tematem?".

- Ten problem jest nie od dzisiaj. Do mnie wpływa tysiąc spraw dziennie. Nie będę wymyślać rozwiązań, na których się nie znam. Nie wiadomo od czego zacząć. Można złożyć wniosek ustawy poselskiej, ale to jest jedna z tysiąca spraw. Mam dużo różnych spraw, o które się biję tu na miejscu - dodała (nie wskazała jednakże o czyje sprawy się bije).

Tadeusz Aziewicz (poseł od 11 lat, PO) swoje zainteresowanie nieludzkim traktowaniem mieszkańców Wrzosu zakończył na zorientowaniu się, że sprawę bada prokuratura. W opinii pracownicy jego biura Aleksandry Borek, poseł zrobił co mógł. Na nasze szczegółowe pytania, odparła, że pan poseł zajmuje się gospodarką i ostatnio zajmował się stocznią.

W osłupienie wprawiło nas stanowisko Małgorzaty Zwiercan (posłanka od listopada, najpierw Kukiz"15, teraz "Wolni i Solidarni") - jednocześnie przewodniczącej sejmowej Komisji Polityki Senioralnej, podobno dbającej o los seniorów w całej Polsce. Pani poseł w rozmowie z nami stwierdziła, że praktyki takie jak, zażywanie kąpieli jak się uda, nie częściej niż raz na dwa tygodnie, podłe żywienie, pozbawianie własnego łóżka, czy wegetowanie przed telewizorem - to tylko pewne nieprawidłowości lub błędy (!).

- Jeżeli usłyszałam, że były jakieś niedociągnięcia, i błędy zostały naprawione, to jaka może być moja ingerencja? - pyta przewodnicząca komisji polityki senioralnej. Nie powiedziała od kogo się dowiedziała o naprawieniu "pewnych nieprawidłowości".

Za skandaliczne uważamy, że poseł Zwiercan w rozmowie o tragedii mieszkańców Wrzosu próbowała nas też okłamać. Twierdziła, że po naszej interwencji złożyła interpelację. Na nasze stwierdzenie, że nie ma jej w dokumentach sejmowych, odparła, że nie pamięta kiedy ją złożyła. Sprawdziliśmy, że w tym czasie zajmowała się między innymi składaniem wniosków w sprawie nauczania języka esperanto i rosnącej populacji bobrów na Żuławach.

Waldemar Bonkowski (senator od listopada, PiS) w rozmowie z nami na początku marca obiecał, że przyjrzy się sprawie tuż po powrocie z urlopu. Najwyraźniej nadal odpoczywa. Przypuszczamy, że miejscem jego wypoczynku nie jest Dom Seniora Wrzos w Hopowie.

Marek Biernacki (od 17 lat w parlemencie, PO), Jan Klawiter (od listopada posłem, niezrzeszony), Zbigniew Konwiński (9 lat w Sejmie), Henryka Krzywonos - Strycharska (od listopada w Sejmie), Aleksander Mrówczyński (od listopada w Sejmie), Jolanta Szczypińska (od 17 lat w parlamencie), Janusz Śniadek (od 6 lat w Sejmie) nie przejawili nawet najmniejszego zainteresowania problemem pewnie uznając, że mieszkańcy domu Wrzos to nie są ich wyborcy.

Reakcja naszych parlamentarzystów na informację o niegodnym i nieludzkim traktowaniu seniorów, utwierdza nas tylko w przekonaniu o tym, że Polska to nie kraj dla starych ludzi i długo nic się w nim nie zmieni, jeżeli społeczeństwo będzie pozwalało na takie postawy u swoich przedstawicieli w parlamencie.

W myśl słów Jana Pawła II, stanowiącego wzór i autorytet, na który powołują się często nasi parlamentarzyści, miarą człowieczeństwa jest stosunek do dzieci, ludzi starszych i zwierząt. Tym bardziej nie wiemy jak mamy oceniać ich postawę. Wieloletnia parlamentarzystka Dorota Arciszewska - Mielewczyk mówi, że na te sprawy przyjdzie czas. Czy wtedy kiedy ona będzie musiała korzystać z takich usług? Dla posła Aziewicza przez pół roku ważniejszy był temat stoczni. Tylko nie wiemy jakiej, skoro wszystkie stocznie w naszym regionie są prywatne.

Najbardziej rozczarowani jesteśmy postawą posłanki Małgorzaty Zwiercan. Po jej wypowiedzi i aktywności poselskiej odnieśliśmy wrażenie, że temat opieki nad seniorami specjalnie jej nie interesuje, a funkcję przewodniczącej Komisji Polityki Senioralnej pełni tylko po to by inkasować co miesiąc dodatkowe 2000 zł. Uważamy tak, bo podobno zapoznała się z protokołem kontroli urzędu wojewódzkiego i twierdzi, że kontrolę nad domami opieki sprawują samorządy i posłowie nie mogą zbytnio ingerować w ich kompetencje, pomimo tego, że ustawa kompetencje wydawania zezwoleń i kontroli na tymi domami wyraźnie przypisała administracji rządowej, a nie samorządom.

Mimo, że kontrola wojewody potwierdziła podawane przez nas informacje, tylko czterech posłów wykazało zainteresowanie problemem, trzech ewidentnie go lekceważy lub uważa, że problem jest poniżej ich godności. Co do pozostałych dziewięciu parlamentarzystów mamy poważne wątpliwości, czy składając przysięgę Posła i Senatora Rzeczypospolitej Polski zauważyli, że w jej rocie jest zawarte przyrzeczenie o dbaniu o obywateli.

Uważamy, że gdyby instytucje państwowe zareagowały prawidłowo, posłowie nie musieliby robić niczego w tej sprawie. Tak jak nie muszą robić niczego, aby samoloty latały. Być może parlamentarzyści zmieniliby swoją postawę, gdyby zamiast pobytu w hotelu sejmowym, na trzy miesiące zakwaterowano by ich na wikcie i opierunku w Domu Seniora Wrzos w Hopowie, bo minął już kwartał od kiedy poprosiliśmy ich o pomoc dla jego mieszkańców.

Stwierdzamy, że na chwilę obecną jedynym organem państwa, który przejmuje się losem osób starszych jest Rzecznik Praw Obywatelskich, który interweniuje i ponagla w ramach swoich uprawnień administrację, Sejm i organy ścigania. Ale jeden, nawet najbardziej pracowity Rzecznik Praw Obywatelskich chyba nie zdoła pokonać znieczulicy osób doskonale żyjących z naszych podatków.

O dokonaniach urzędu wojewódzkiego i organów ścigania w sprawie Wrzosu w Hopowie będziemy jeszcze pisać.

Bartosz Kitowski
Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2016-06-20 23:06:40

    Wygląda na to, że redaktorzy w przeciwieństwie do ..osłów mają odrobinę empatii dla innych albo myślą w perspektywie dłuższej niż następne WYBORY. Warto będzie zadać kandydatom do parlamentu pytania o WRZOS przy kolejnej kampanii wyborczej, jak widać nikt ich z dotychczasowych dokonań nie rozliczał.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    KartuzyToPięknaWieś - niezalogowany 2016-06-20 20:54:27

    A redaktorzy martwią się się losem tych ludzi a nie tylko szukają sensacji co chwila odświeżając wybrane tematy. Z niecierpliwością oczekujemy następnego artykułu z serii "wciąż brak rozwiązania sprawy M. S."

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Predator - niezalogowany 2016-06-20 10:18:10

    Dla mnie jeszcze gorszymi są rodziny, które porzucają swoich rodziców w takich przytułkach. Co do parlamentarzystów - wy naprawdę wierzycie, że oni ida do Sejmu czy Senatu żeby nas uszczęśliwiać ? Naprawdę jesteście aż tak naiwni ? A może jeszcze wierzycie w to, że lekarze naprawdę troszczą sie o wasze zdrowie ? ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości