92 zarzuty postawiła prokuratura Grażynie G., księgowej jednej z kartuskich firm, która w przeciągu dwóch lat oszukała kilkadziesiąt osób, wyłudzając w sumie milion złotych! Proces ma ruszyć w połowie sierpnia.
O sprawie nieuczciwej księgowej pisaliśmy już w listopadzie 2009 roku. Teraz jej historię przypomina piątkowy "Tygodnik Kartuzy". Jak zdołali ustalić dziennikarze gazety, prowadząca dochodzenie prokuratura postawiła kobiecie aż 92 zarzuty, w tym 87 dotyczące wyłudzeń! Pozostałych pięć związanych jest z podrabianiem podpisów na dokumentach.
Grażyna G. najwyraźniej niezadowolona ze swoich zarobków postanowiła w 2007 roku dorobić do pensji nakłaniając ludzi do zaciągania szybkich kredytów. Ich spłata miała zostać natomiast zabezpieczona ze środków unijnych. Za swoje "usługi" pobierała od "naciągniętych" osób pokaźną nieraz prowizję. Na jej konto w ciągu dwóch lat wpłynęło z tego tytułu kilkaset tysięcy złotych! Po spłaceniu kilku pierwszych rat zobowiązania kobieta przestawała regulować należności i do oszukanych ludzi po zwrot pieniędzy zaczął zwracać się bank. Jak wyliczył "Tygodnik", jej ofiarą padło w ten sposób kilkadziesiąt osób, które łącznie zapożyczyły się na milion złotych! Wielu z nich ze względu na "cudowny kredyt" do dziś boryka się z poważnymi kłopotami finansowymi.
Pierwsza rozprawa w procesie przeciwko Grażynie G. ma się odbyć w połowie sierpnia. W tej chwili kreatywna księgowa przebywa w areszcie. Grozi jej 8 lat wiezienia.
Komentarze