Mieli zamieszkać w domach marzeń, ale po roku okazało się, że sprzedano im nie to, czego oczekiwali. Grzyb, pleśń, wilgoć na ścianach – mieszkańcy ul. Wrzosowej w Baninie muszą się z tymi problemami mierzyć każdego dnia. W dodatku nie mogą liczyć na pomoc ze strony dewelopera.
Niektórzy poświęcili oszczędności życia na kupno wymarzonej posiadłości na wsi. Po około roku mieszkania zaczęły pojawiać się problemy – ściany przesiąknięte wilgocią, powodującą grzyb i pleśń. Sprawę poruszył reporter z Radia Gdańska w programie „SOS Reporterzy”, który porozmawiał z pokrzywdzonymi i ich prawniczką.
Okazuje się, że podczas budowy nieruchomości naruszono przepisy prawa budowlanego. Nie zrobiono izolacji przeciw wodnej, choć według opinii geotechnicznej powinna być. Mieszkańcy zgłosili zaistniały stan rzeczy deweloperowi, licząc, że ich wysłucha i pomoże. Jak się okazuje, pomoc zaproponował, ale była ona zdaniem mieszkańców nie do przyjęcia.
– Propozycja była nie do zaakceptowania, że zostanie wykonana część napraw zewnętrznych bez naprawy wewnątrz lokalu – opowiedział jeden z właścicieli nieruchomości w rozmowie z Radiem Gdańsk.
Inna rozmówczyni opisała dokładnie, jak wygląda sytuacja w domach:
– Są podmoknięte ściany i generalnie zagrzybione. W całym mieszkaniu równiutko, nawet jak była robiona ekspertyza, to było powyżej pół metra – cała ściana mokra, odchodzi tynk – mówiła reporterowi Radia Gdańsk.
Osoby poszkodowane wnoszą o odszkodowanie w wysokości ok. 180 tys. zł, które pozwoli na naprawdę wszystkich szkód we własnym zakresie.
Jak wynika ze słów Darii Jendrzejewskiej, prawniczki i pełnomocniczki osób domagających się odszkodowania, deweloper robi wszystko, by uniknąć odpowiedzialności. Założył kolejną spółkę i dalej zajmuje się sprzedażą nieruchomości. Spółka została wykreślona z KRS bez likwidacji, więc klienci nie mogą złożyć roszczeń. Proces cywilny został umorzony i jedyną szansą jest jeszcze proces karny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dom marzeń? Chyba buda dla psa!!!
A to nie jest tam gdzie woda w polu stała? I jaka wieś? zabudowa szeregowa na wsi? Przecież tam zagęszczenie budynków jak w Gdańsku na Elbląskiej. Podpowiem Wam też, że będziecie mieli problemy z drogą na wiosnę przejazd będzie niemożliwy, i że oczywiście będziecie się domagać od gminy aby zrobiła wam drogę, a nie od dewelopera, bo gdyby od niego to cena była by jeszcze wyższa przecież.
Trzeba mieć nierówno pod sufitem żeby kupić klitkę w baninie pozdro
Ty wyjmij juz reke z majtek , mama zaraz herbatke ci wniesie
Banino to nie jest zła miejscowosc, nie można oceniac po opisie jednego domu :)
Banino, wszystko jasne. Artykuł zbędny, płacz i narzekanie także. Banino, ach to Banino.
Dziwna trochę ta audycja i ten tutaj artykuł. Gościu mówi, że pracował w budowlance tyle lat i się zna a za chwile jednak się nie zna. To skoro się zna to powinien widzieć co kupuje. Potem cośtam mówią, że chcą się dogadać a następnie że chcą pieniądze. Sami się gubią we własnych zeznaniach. Jakoś do mnie nie przemawia ta cała afera...
"Chytry dwa razy traci" i tyle w temacie. Uwierzyłeś w bajki "super dom w cenie mieszkania 5 minut od Gdańska " to masz. Od wielu lat na forum Banina ostrzegają , że deweloperzy budują a infrastruktura pozostała jak dawniej bo Żukowo gmina to ma kasę nie tylko na Banino.
????
A skąd wiecie że jest nieuczciwy.... znacie cała sprawę
Podajcie w takim razie nazwę nieuczciwego dewelopera. Może to go czegoś nauczy.
Spójrz na google mapa. Wpisz wrzosowa. Szereg a za nim tuż za ogrodem Wielki staw.... Na dzień dobry sprawdzilbym wszytko, odwodnienia, izolacje itp. w tych czasach się tak robi. Eko-bud sprzedawał szeregi na wrzosowej. Z drugiej strony skoro deweloper podjął się naprawy z zewnątrz tzn że wiedział co się tam stało. Poświęciłby dla dobra i opinii marzę z jednego domu i sprawa by została załatwiona. A tak bedzie w czarnej d... bo na radio Gdańsk się nie skończy coś czuję...
To najważniejsz informacja !!! Nazwa starej i tej nowo założonej spółki, żeby ochronić przed nią kolejnych ludzi.
Kasa kasa kasa i nic wiecej dla dwelopera... ma sie zgadzac w portfelu, nowe porsche, nowe rolki na lapie a biedni ludzie w d...e!!! Ale tez jest druga strona medalu. Jak to moja mama wspominala,, za tanie pieniadze psy mieso jedza”
Szkoda mówić. Sam się borykam z tym deweleporem lecz w innym mieście. Leci po kosztach jak tylko może, uszkodzenia w domach wywołane przez pracowników którzy nie mają doświadczenia w budowlance, niezgodności z księgą budowy, woda się nie wchłania w teren na którym stoi budynek, cwaniactwo że strony prezesa, zastraszanie z jego strony, próby podważania gwarancji, ciągłe awarię na budynku gdzie człowiek czeka na ich likwidację i w końcu trzeba samemu wykonać naprawy, drogi przy budynkach w tragicznych stanach (brak płyt czy czegokolwiek celem wyrównania nawierzchni). Ten człowiek niestety niczego się nie boi bo na to mu pozwolono przez organy, które sprawują nad nim kontrolę.
We własnym domu to racze norma że się dokonuje napraw we własnym zakresie. To nie spółdzielnia gdzie idziesz jak ci się żarówka przepali to ci spółdzielnia wymieni. Niestety ludzie tzw. Blokowcy nigdy tego nie zrozumieją. Własny dom to też dużo pracy własnej. Nikt nic za ciebie nie zrobi. Możesz się zgłosić tylko do Pana Boga. Albo zrobić samemu. Trzeba było mieszkać w tych blokach i afer teraz nie kręcić. Zgadzam się przedmówcą. Jak się uwierzyło w bajki "dom w cenie mieszkania 5 min od Gdańska"... To teraz gdzyb korki i kupa roboty wkolo.
ja również otrzymałem od tego pseudo dewelopera pisemka ze straszeniem sądami za rzekome pomówienia miejsca faceta jest w anclu. Oby organy ścigania szybko się z tą firmą uporały a poszkodowani wywalczyli swoje.
Widać do tym reportażu, że jest stronniczy i w jawny sposób narusza dobra osobiste drugiej strony -Firmy Deweloperskiej nie dano możliwości wypowiedzenia się. Redaktor zapomniał zostawić do siebie kontaktu...! Deweloper 2 lata temu wykonał poprawki izolacji w większości lokali, 6 osób podpisało zgodę a 2 nie, od samego początku torpedują możliwość wykonania prac naprawczych (są części wspólne budynków i potrzebna jest ich zgoda!) Dwóch właścicieli lokali na parterze z ul. Wrzosowej jawnie wszystkim mówią, że interesuje ich tylko kasa - szkoda tylko, że kosztem innych mieszkańców tego budynku!!!, z którymi notabene są w konflikcie..... Uniemożliwiając wykonanie prac naprawczych Ci dwaj mieszkańcy celowo doprowadzają do pogorszenia stanu budynku, aby uzyskać jak największe odszkodowanie (na takie działania jest artykuł w kodeksie karnych).
chyba Pan właściciel Eko Bud się odezwał :D
Nie rozumiem krytykujących mieszkanie w Baninie, a sami mieszkają w blokowiskach. Ja kupiłem mieszkanie 6 lat temu w Baninie i nie narzekam. Droga jest jakiś jest i od początku o tym wiedziałem, choć w ciągu tych 6-ciu lat wiele się zmieniło w tym zakresie i jedynie ostatnie 50 m mam drogą gruntową. No cóż mój wybór, zamiast kupować od dewelopera który budował szeregi okno w okno i prawie bez ogródka ale za to z drogą wybrałem mniejszego dewelopera który budował bardziej przestronne lokale i z ogródkiem. Zamiast 50 m klitki w bloku mam ponad 100 m w takiej samej cenie. Co do dewelopera to oczywiście też były jakieś niedoróbki i poprawki ale to chyba jest wszędzie.
Sama kupiłam kilka lat temu od tego developera mieszkanie i jestem bardzo zadowolona. Mieszka się dobrze, w mieszkaniu się nic nie dzieje więc nie rozumiem tematu. Oczywiście zdarzyły mi się jakieś reklamacje, ale wszystko było zrobione. Z wlascicielem mozna sie dogadac tylko to dwie strony zawsze się muszą chcieć dogadać ;) a z tego co slyszalam to chyba Ci wlasciciele tych budynkow przy Wrzosowej nie za bardzo chcą ;) I tyle w temacie ;)
Banino. Zasypane rowy i nieuzytki. Poprzerywane drenaze, naruszone stosunki wodne, ziemia majaca kiepskie wlasciwosci chlonne. Konieczne dobre izolacje pionowe i poziome oraz drenaze. Sprawdzenie czy aby nie na naszej dzialce konczy sie row i czy drenaz nie zostal przerwany podczas budowy. Czy nie budujemy sie na zasypanym nieuxytku, czy dasiad nicxego nie zsdypal, bo eods po prodtu przemoedci sie w inne, najnizej polozone miejsce.
Sprzedaż budynków - likwidacja firmy, złożenie nowej i znowu likwidacja aby uciec od roszeń, to jest biznesplan
Widziały gały co brały
Dom marzeń? Chyba buda dla psa!!!
A to nie jest tam gdzie woda w polu stała? I jaka wieś? zabudowa szeregowa na wsi? Przecież tam zagęszczenie budynków jak w Gdańsku na Elbląskiej. Podpowiem Wam też, że będziecie mieli problemy z drogą na wiosnę przejazd będzie niemożliwy, i że oczywiście będziecie się domagać od gminy aby zrobiła wam drogę, a nie od dewelopera, bo gdyby od niego to cena była by jeszcze wyższa przecież.
Trzeba mieć nierówno pod sufitem żeby kupić klitkę w baninie pozdro