Reklama

Borkowo. Pani Stopka na każdą pogodę

Stoi we wszystkie robocze dni bez względu na aurę. Deszcz, śnieg, mróz czy wiatr zawsze na swoim posterunku pracy. Skoncentrowana i uważna, bo od niej zależy bezpieczeństwo uczniów. Takie zadanie od ponad pięciu lat wykonuje Krystyna Termann, strażniczka bezpiecznej drogi, potocznie zwana panią Stopką.

Na uczniów ze Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Borkowie czeka już przed godziną 7.30, a kończy pracę po godzinie 16. Przejście na ul. Kartuskiej tuż przy wiadukcie kolejowym jest wyjątkowo niebezpieczne. Sprawia to niezbyt dobra widoczność w tym miejscu, a także pędzące samochody od strony Kartuz.

- Pomimo pozorów moja praca jest bardzo stresująca - wyznała Krystyna Termann. - Jestem świadoma swojej odpowiedzialności, a oczy muszę mieć dookoła głowy. Pod swoją pieczą mam przecież dzieci, a do tego muszę przewidzieć, co może zrobić kierowca. Chociaż moje zajęcie ma wiele minusów, bardzo go lubię. - Zdarzają się jednak i tacy uczniowie, zwłaszcza ci starsi, którzy niechętnie korzystają z mojej pomocy, bo twierdzą, że to obciach być prowadzonym przez Stopkę - śmiejąc się, dodaje moja rozmówczyni.

Od października ubiegłego roku na przejściu są pasy i światła, ale wcale nie jest bezpieczniej. Przed wprowadzeniem tego udogodnienia pani Stopka przeprowadzała dzieci zazwyczaj całą grupą. Teraz każde z nich może korzystać ze specjalnie zamontowanego urządzenia. Wystarczy "kliknąć", aby na przejściu pojawiło się dla nich zielone światło. To trochę trwa. Jednak uczniowie są niecierpliwi i zbyt szybko chcą ruszyć na zebry. Gdyby nie czujne oko pani Stopki, mogło by dojść do tragedii. Na dodatek sygnalizacja świetlna bardzo często się zacina.

Aż trudno uwierzyć, na co narażony jest szkolny strażnik. W ostatnich kilkunastu dniach przytrafiły się Krystynie Termann dwa bardzo niebezpieczne zdarzenia. Samochód śmignął tuż przed nią, "zdejmując" z niej… służbową kamizelkę. Stało się tak tylko dlatego, ponieważ ubiór był na rzepy. W tym czasie, na szczęście, nie było tam dzieci. Po raz drugi strażniczka wyszła bez szwanku, gdy samochód zjechał z jezdni i odbił od słupa stojącego na chodniku, za którym stała pani Stopka. Ślady rajdowych popisów kierowcy jeszcze są widoczne.

- Wiosną ubiegłego roku wybudowano tunel pod wiaduktem, dzięki temu nasi uczniowie mają o wiele bardziej bezpieczną drogę do szkoły, z czego naprawdę się cieszymy - dorzuciła Ewa Drewa, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Borkowie.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    perelka1_le - niezalogowany 2011-01-13 11:49:49

    Podziwiam za odwagę. Nieraz jak widzę wybryki kierowców,którzy mimo że stoi Pani Stopka, próbują na siłę udowodnić, że to oni mają pierwszeństwo omijając Panią Stopkę to ciarki po plecach przechodzą. Powinni Pani Krystynie dawać jakieś premie za odwagę i poświęcenie się dla dobra innych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    perelka1_le - niezalogowany 2011-01-13 11:43:55

    Podziwiam za odwagę. Nieraz jak widzę wybryki kierowców,którzy mimo że stoi Pani Stopka, próbują na siłę udowodnić, że to oni mają pierwszeństwo omijając Panią Stopkę to ciarki po plecach przechodzą. Powinni takim osobom jak ta Pani dawać jakieś premie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości