Dokładnie o godz. 12.10 odwołana została akcja poszukiwawcza 40-letniego turysty, który zaginał w nocy z środy na czwartek w okolicach Jeziora Głębokiego w Borkowie. Mężczyzna odnalazł się we własnym domu.
O zaginięciu turysty poinformował kolega, z którym biwakował nad kaszubskimi jeziorami. Jak przekazał rano policji, po raz ostatni widział kompana około godz. 2 w nocy. Od tamtej pory nie dawał natomiast znaku życia.
Na nogi postawieni zostali strażacy i policja, którzy przeszukiwali teren wokół jeziora i próbowali ustalić czy mężczyzna nie znajduje się przypadkiem u znajomych czy rodziny. Nie wykluczono jednak również utonięcia, czego potwierdzeniem było sprowadzenie na miejsce pontonów. W akcję zaangażowanych było 17 strażaków, w tym trzy wozy bojowe, dwie jednostki pływające, które przeczesywały taflę Jeziora Głębokiego, a także policjanci z Żukowa.
Na szczęście najgorsze obawy nie potwierdziły się, a 40-latek odnalazł się w domu cały i zdrowy. Nie wiadomo dlaczego nie poinformował o wyjeździe swojego kolegi.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
zapili i gościu stracił rachubę czasu