Ten rok szkolny nie należał do łatwych zarówno dla uczniów, nauczycieli, jak i rodziców. Od 15 maja uczniowie szkół podstawowych powracają do szkół w trybie hybrydowym. W Borzestowie wrócili już od poniedziałku. Zamiast jednak lekcji, sprawdzianów i kartkówek, czekały na nich gry i zabawy. Kadra pedagogiczna postawiła bowiem na integrację i odbudowanie relacji między rówieśnikami, by umożliwić uczniom przyjazny powrót w szkolne mury.
W związku z luzowaniem kolejnych obostrzeń, od piątku, 15 maja uczniowie szkół podstawowych i średnich wracają do nauki w trybie hybrydowym. W Szkole Podstawowej w Borzestowie pierwszy dzwonek po ponad siedmiomiesięcznej przerwie zadzwonił już w poniedziałek. Nie oznacza to jednak, że uczniowie zasiedli do szkolnych ławek i musieli mierzyć się ze sprawdzianami czy kartkówkami. Kadra pedagogiczna placówki zapewniła uczniom przyjazny powrót w szkolne mury.
- Minister edukacji wyszedł z inicjatywą, a zarazem z prośbą do szkół, aby powrót uczniów do placówek odbył się w sposób przyjazny. Rodzice naszych uczniów wystąpili do nas z wnioskiem o umożliwienie wcześniejszego, o tydzień, powrotu uczniów do szkoły. Wyraziliśmy na to zgodę, a w związku z tym postanowiliśmy im stworzyć naszym wychowankom adaptacyjny tydzień przyjaznego powrotu do szkoły - podkreśla Marta Grzenia, dyrektor Szkoły Podstawowej w Borzestowie.
Tym samym w poniedziałek uczniowie ruszyli w teren, gdzie przygotowano dla nich zajęcia edukacyjne. Nauka odbywa się poprzez zabawę i gry edukacyjne. Szczególny nacisk nauczyciele kładą jednak na integrację i odbudowę relacji między uczniami.
- Chcemy, aby uczniowie czuli się bezpiecznie, ale też komfortowo wśród swoich rówieśników. Powrót do szkoły po tak długim czasie z pewnością jest dla uczniów stresującą sytuacją. Zdążyli już przyzwyczaić się do nauki zdalnej i ciężko im przestawić się na tryb nauki stacjonarnej, jak również ciężko im wrócić do relacji między rówieśnikami. Dlatego na nowo uczymy ich tych relacji. Ten tydzień ma służyć odbudowywaniu relacji, integracji z klasą, ze szkołą, środowiskiem, jak i współdziałaniem. Oczywiście wszystko odbywa się z zachowaniem reżimy sanitarnego. Przestrzegamy wszystkich wytycznych ministra edukacji, ministra zdrowia i sanepidu - zaznacza dyrektor Marta Grzenia.
Na uczniów czeka więc tygodniowy specjalny program edukacyjno-integracyjny, który przygotowali dla nich ich nauczyciele. Ponadto w szkole odbywa się też tydzień profilaktyki. Każdego dnia poruszana będzie inna tematyka profilaktyczna. Uczniowie nie muszą się też obawiać niezapowiedzianych sprawdzianów.
- Poprosiłam też nauczycieli, aby w tym pierwszym tygodniu nie robili niezapowiedzianych sprawdzianów czy kartkówek. Chcemy zamknąć czas nauki zdalnej, podczas której uczniowie byli odpytywani, mieli sprawdziany i zostali za ten okres już ocenieni. Teraz wchodzimy w tryb nauki stacjonarnej. Zaczynamy poniekąd od nowa i myślę, że takie podejście zminimalizuje obawy uczniów i niepotrzebny stres i pozwoli im w przyjazny sposób zaadaptować się w nowych warunkach - podsumowuje Marta Grzenia, dyrektor Szkoły Podstawowej w Borzestowie.
W poniedziałek w borzestowskiej szkole odnotowano stuprocentową frekwencję.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No i brawo pani dyrektor za fajne podejście do ucznia no i przed szkoła zginęła ta głęboką komuna tera szkole widać a nie syf tyle ze przy takich pracach powinni rodzice pomagać no i mieszkańcy a w ogóle radny i sołtys no ale dla elity grzebanie w ziemi to nie wypada
A ja 57 lat temu też chodziłam do tej szkoły kiedy to jeszcze dyrektorem był Pan Franciszek Treder a jego żona Pani Agnieszka mnie uczyła a na zapleczu szkoły widać nic się nie zmieniło a Pan Antoni uczył mnie w-fu też tam graliśmy w piłkę ręczną
Bardzo fajny pomysł, dzieciom należy się trochę luzu, a nie tylko kartkówki, sprawdziany i odpytywanie. Jak widać szkoła w Borzestowie rozkwita. Poziom kształcenia zawsze był wysoki, ale relacje społeczne w dzisiejszych czasach są równie ważne! Brawa dla pani dyrektor! Brawa dla nauczycieli! Tak trzymać!
Kto by pomyślał, że w małej wiejskiej szkole może dzieci spotkać tak miła niespodzianka. Jak widać - dla chcącego nie ma nic trudnego. Miejmy nadzieję, że inne szkoły w gminie pójdą w ślady Borzestowa, jak wiadomo, najważniejsze są dzieci, nie oceny!
Do takiej szkoły to można chodzić!
Super pomysł ???? ????????????
pomysł rewelacyjny, dzieci zadowolone wróciły do domu. Po tak trudnym dla nas czasie pandemii i nauki zdalnej , uczniowie mają miłe niespodzianki ze strony szkoły... oby tak dalej... brawo dla Was!!
Brawo za innowacyjne podejście i świetny pomysł dzieci uśmiechnięte wróciły do domu. Nauka w terenie jest świetnym rozwiązaniem.
Świetny pomysł!! Dzieci bardzo zadowolone. Widać że ciągle się coś dzieje, jakieś projekty w których dzieci biorą udział, akcje charytatywne- super. Nauka jest ważna, ale samopoczucie uczniów i relacje jeszcze ważniejsze. Dobrze że rządzący szkołą o tym wie. BRAWO:)
Bardzo fajne . Widać zaangażowanie i dbałość nauczycieli od dobrą atmosferę w szkole- co wynika z relacji dzieci.
Gdy dzieci chętnie uczęszczają do szkoły, to i uczą się lepiej. Gratuluję postawy nauczycieli i pani dyrektor.
No i brawo pani dyrektor za fajne podejście do ucznia no i przed szkoła zginęła ta głęboką komuna tera szkole widać a nie syf tyle ze przy takich pracach powinni rodzice pomagać no i mieszkańcy a w ogóle radny i sołtys no ale dla elity grzebanie w ziemi to nie wypada
A ja 57 lat temu też chodziłam do tej szkoły kiedy to jeszcze dyrektorem był Pan Franciszek Treder a jego żona Pani Agnieszka mnie uczyła a na zapleczu szkoły widać nic się nie zmieniło a Pan Antoni uczył mnie w-fu też tam graliśmy w piłkę ręczną
Bardzo fajny pomysł, dzieciom należy się trochę luzu, a nie tylko kartkówki, sprawdziany i odpytywanie. Jak widać szkoła w Borzestowie rozkwita. Poziom kształcenia zawsze był wysoki, ale relacje społeczne w dzisiejszych czasach są równie ważne! Brawa dla pani dyrektor! Brawa dla nauczycieli! Tak trzymać!