Trwająca od kilku dni akcja poszukiwawcza żeglarza w wodach Jeziora Brodno Wielkie najprawdopodobniej dobiega końca. Specjalny sprzęt ściągnięty aż z Giżycka pozwolił zlokalizować miejsce, w którym znajdują się ludzkie zwłoki. Wiele wskazuje na to, że to właśnie zaginiony w środę mężczyzna.
Około 40-letniego żeglarza szukano od środy. Wtedy to łódź, którą pływał wraz z 76-latkiem na Jeziorze Brodno Wielkie przewróciła się. Obaj znaleźli się w wodzie. Nie czekając na pomoc, zdecydowali się dostać na brzeg płynąc wpław. 76-latkowi sztuka ta się udała, młodszy najprawdopodobniej po drodze zasłabł i utonął.
Jeszcze tego samego dnia rozpoczęto poszukiwania, w które zaangażowało się kilkudziesięciu strażaków. Przeczesywanie linii brzegowej, a nawet wsparcie płetwonurków z Kościerzyny nie przyniosły jednak rezultatu. Nie pomogła nawet podwodna kamera znajdująca się na wyposażeniu ochotników z Sierakowic.
W sobotę w akcję włączono specjalistyczny sprzęt z Giżycka, a w niedzielę rano natrafiono na ludzkie zwłoki. W najbliższym czasie zostaną one wydostane na brzeg i zidentyfikowane. Jak przyznają strażacy, wydaje się jednak bardzo prawdopodobne, że to właśnie poszukiwany żeglarz.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze