Z prośbą o interwencję zwrócili się do nas mieszkańcy Kalisk, których zaniepokoiły informacje o planowanej likwidacji ich miejscowego parku i placu zabaw. Burmistrz Kartuz zaprzecza jednak temu, by tamtejsza społeczność miała utracić miejsce spotkań i rekreacji. - Przygotowujemy się do przeniesienia infrastruktury z placu zabaw w bardziej dogodne i ogólnodostępne miejsce – na terenie, należącym do gminy, przy nowo wybudowanej świetlicy wiejskiej w pobliżu centrum Kalisk - wyjaśnia burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński.
Mieszkańcy Kalisk już niemal od dekady cieszą się parkiem rekreacyjnym, który powstał w ich miejscowości. Budowa obiektu dofinansowana była ze środków pozostających w dyspozycji Lokalnej Grupy Działania w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013, działanie "Odnowa i rozwój wsi". Uzyskana kwota dofinansowania wyniosła 358 105,00 zł. Od początku funkcjonowania park ten cieszy się dużą popularnością zarówno wśród mieszkańców jak i osób przyjezdnych. Dlatego z wielkim zdziwieniem mieszkańcy przyjęli wiadomość, że burmistrz Mieczysław Gołuński nie zamierza przedłużać wygasającej w marcu umowy użyczenia. Warto podkreślić, że teren ten od początku jest użyczony gminie Kartuzy bezpłatnie. W związku z tym nie wiąże się to z żadnymi kosztami. A właściciel terenu, na którym znajduje się park, nadal zamierza użyczać ją bezpłatnie.
W obronie parku powstała petycja. Podpisało się pod nią ponad 200 osób. Swoje poparcie dla walczących mieszkańców wyraził też Środowiskowy Dom Samopomocy w Kobysewie oraz Wspólnota Domownicy Boga św. Kazimierza w Kartuzach, czy proboszcz tej parafii ks. Ryszard Różycki. Na terenie parku odbywają się bowiem spotkania tych organizacji.
Burmistrz Kartuz zaprzecza jednak, by gmina zamierzała likwidować park i placu zabaw w Kaliskach. Jak podnosi, samorząd przygotowuje się do przeniesienia infrastruktury z placu zabaw w bardziej dogodne i ogólnodostępne miejsce – na terenie, należącym do gminy, przy nowo wybudowanej świetlicy wiejskiej w pobliżu centrum Kalisk.
- Zgodnie z polityką realizowaną przez samorząd i gminę Kartuzy, od lat przystępujemy do realizacji inwestycji, które znajdują się na terenach należących do gminy. Dążymy do tego, by na terenie każdego sołectwa znajdował się gminny teren rekreacyjny. W ostatnim czasie zakupiliśmy w tym celu grunty m.in. w Grzybnie, Smętowie, Sitnie czy Sianowskiej Hucie. Nabyliśmy również działkę w Kaliskach, gdzie powstała świetlica dla mieszkańców i parking, gdzie znajduje się też miejsce przeznaczone na rekreację i plac zabaw. Gdy powstawały park i plac zabaw, gmina nie dysponowała własnym terenem. Ten, na którym znajdują się obiekty został gminie użyczony. Nieprawdą jest jednak, że nie ponosimy kosztów użytkowania tych działek. Teren został gminie użyczony nieodpłatnie, jednakże musimy co roku ponosić koszty związane z tzw. opłatą za wyłączenie tego terenu z produkcji rolnej. Przez te dziesięć lat kosztowało to budżet niespełna 45 tys. złotych - podnosi burmistrz Mieczysław Gołuński.Reklama
- Właściciele nie chcieli sprzedać gminie tego terenu. Samo położenie placu zabaw i parku Naukowa Kraina w dotychczasowym miejscu, nie spełnia w należyty sposób swojej funkcji edukacyjnej. Część urządzeń została wyeksploatowana do tego stopnia, że nie nadają się już do renowacji czy naprawy. Wszystkie pozostałe urządzenia do zabawy wraz z altaną i ławkami zostaną przeniesione na teren gminy w Kaliskach. Gmina regularnie prowadziła w parku prace związane z utrzymaniem tego miejsca, ale zaznaczyć należy, że sołectwo Kaliska zobligowało się do dbania o ten teren już w momencie, gdy plac zabaw i park były budowane. W umowie użyczenia jasno zaznaczono, że gmina: „może rozwiązać niniejszą umowę z zachowaniem 12-miesięcznego okresu wypowiedzenia w przypadku niewywiązywania się Rady Sołeckiej z obowiązku utrzymania stanu technicznego placu zabaw”. Zapis ten obowiązywał do 2022 roku - kontynuuje.
Jak dodaje, gmina nie może liczyć na wsparcie sołtysa i rady sołeckiej w utrzymaniu tego terenu i to jedyny taki przypadek.
- Rada sołecka, poza jednym wyjątkiem, nie przeznaczała na utrzymanie parku nawet środków z funduszu sołeckiego. W 2020 roku decyzją uczestników zebrania wiejskiego przeznaczono na remont urządzeń do zabawy 1.800 złotych. Tymczasem wiele sołectw gminy Kartuzy takich jak np. Borowo, Stara Huta, Mirachowo czy Smętowo regularnie, rokrocznie przeznacza część środków z funduszu na utrzymanie swoich terenów rekreacyjnych i dbałość o nie - podsumowuje włodarz Kartuz.
Przekonuje Was stanowisko burmistrza Kartuz?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze