Burmistrz Kartuz postanowił zabrać głos ws. rozbudowy szkoły w Łapalicach. Jak przekonuje, przygotowany przez gminę projekt rozbudowy SP w Łapalicach przewiduje budowę klas lekcyjnych oraz wielu innych pomieszczeń, w tym stołówki, szatni, magazynu, salki gimnastycznej, toalet. Zaznacza też, że rozbudowa placówki jest niezwykle ważnym, ale też pilnym do realizacji przedsięwzięciem.
Na środowej sesji Rady Miejskiej w Kartuzach ma powrócić temat rozbudowy szkoły w Łapalicach. O tę inwestycję już od dawna apelują mieszkańcy. Zadanie ma zostać wpisane do Wieloletniej Prognozy Finansowej, jednak czy tak będzie zadecydują radni. Głos w tej sprawie we wtorek ma zabrać komisja oświaty. Zdaniem Przewodniczącego Rady Miejskiej w Kartuzach, bardziej ekonomicznym i przyszłościowym ruchem samorządu powinna być budowa nowego budynku szkoły z przeznaczeniem zarówno dla uczniów z Łapalic, jak i Prokowa.
W poniedziałek nie udało nam się skontaktować w burmistrzem Kartuz Mieczysławem Gołuński. We wtorek włodarz gminy postanowił zabrać głos i przedstawić swoje stanowisko w tej kwestii.
- Dostrzegam konieczność niezwłocznej realizacji tej inwestycji, ponieważ dzieci uczące się w Szkole Podstawowej w Łapalicach posiadają obecnie – po reorganizacji systemu oświaty w 2018 roku i wprowadzeniu szkół podstawowych 8-klasowych – najtrudniejsze warunki do edukacji w gminie. Dlaczego? Niemalże wszystkie pomieszczenia w placówce zajęte są na potrzeby sal lekcyjnych, brakuje tam zaplecza socjalnego, nie ma też świetlicy dla tych dzieci, które muszą oczekiwać na rodziców. W bibliotece np. zlokalizowano salę do logopedii. Dzieci pobierają naukę do późnych godzin popołudniowych, ponieważ szkoła nie jest w stanie zapewnić wszystkim uczniom możliwości rozpoczęcia zajęć o godzinie 8: - podkreśla burmistrz Mieczysław Gołuński.
- Na najbliższej sesji Rady Miejskiej w Kartuzach, 26 sierpnia, czyli już jutro, radni zadecydują, czy niezbędna inwestycja rozbudowy szkoły, o co wnioskują sami mieszkańcy Łapalic, zostanie wpisana do Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy Kartuzy, co będzie podstawą do realizacji zadania. Należy się jednak spodziewać, że radni nie posłuchają mieszkańców i zagłosują przeciwko, mimo że Gmina Kartuzy za zgodą Rady Miejskiej już przygotowała projekt rozbudowy szkoły. Wypowiedź pana Mariusza Tredera, Przewodniczącego Rady Miejskiej w Kartuzach, opiera się na nieprawdzie i jest krzywdząca nie tylko dla mnie jako Burmistrza, lecz przede wszystkim dla dzieci ze Szkoły Podstawowej w Łapalicach i ich rodziców, jak również pozostałych mieszkańców Łapalic oraz całej naszej gminy, ponieważ: Pan Mariusz Treder stwierdził de facto, że Szkoły w Łapalicach oraz Prokowie nie są szkołami „z prawdziwego zdarzenia”. - dodaje.
Jak kontynuuje, obie szkoły są „z prawdziwego zdarzenia” – bardzo dobrze zarządzane pod nadzorem gminy, z bardzo dobrze przygotowaną i całkowicie oddaną edukacji i wychowaniu kadrą pedagogiczną, zdolnymi uczniami oraz zaangażowanymi w ich rozwój rodzicami – wymagające jedynie poszerzenia bazy lokalowej, zwłaszcza w odniesieniu do Szkoły Podstawowej w Łapalicach.
- Przewodniczący stwierdził także, że Szkoła Podstawowa w Łapalicach w obecnym usytuowaniu nie posiada „żadnych perspektyw dalszego rozwoju”. Jest to nieprawda, ponieważ placówka ta znajduje się w centrum wsi, w doskonałym miejscu z sygnalizacją świetlną, do którego wszyscy uczniowie z Łapalic mogą dotrzeć bezpiecznie pieszo czy rowerami, korzystając ze ścieżek rowerowych. Nie wyobrażam sobie, aby dzieci z Łapalic musiały dojeżdżać do szkoły w Prokowie czy odwrotnie – aby dzieci z Prokowa musiały dojeżdżać do szkoły w Łapalicach. Spowoduje to dodatkowe koszty dla Gminy i komplikacje, nie przyczyni się do podniesienia poziomu bezpieczeństwa, będzie dodatkowo angażować rodziców – pamiętać trzeba, że rodzice dzieci do 7. roku życia mają obowiązek samodzielnie zaprowadzać dziecko do szkoły, jak również odbierać je po zajęciach i odprowadzać do domu. - zaznacza włodarz Kartuz.
- an Mariusz Treder stwierdził również, że „rozbudowa szkoły w Łapalicach (…) za tak duże pieniądze nie ma racji bytu”, dalej w swojej wypowiedzi przywołując przykład Gminy Żukowo, która zdaniem pana Przewodniczącego „za niecałe pięć milionów złotych wybuduje w Tuchomiu nową, piękną szkołę”. W kolejnych słowach nazywa pan Treder planowaną inwestycję w Łapalicach „nieekonomiczną” i „nieprzyszłościową”, stwierdzając, że Gmina chce „dobudować” cztery sale lekcyjne za cztery miliony złotych. Jest to oczywista nieprawda, której jako Burmistrz Kartuz oraz jednocześnie przedstawiciel i reprezentant mieszkańców, w tym uczniów Szkoły Podstawowej w Łapalicach i ich rodziców, chcę zdecydowanie zaprzeczyć. Jak widać na załączonych fragmentach projektu budowlanego oraz wizualizacjach rozbudowy SP w Łapalicach, powierzchnia netto projektowanej rozbudowy w budynku 3-kondygnacyjnym wynosi nieco ponad 445 m2. Uwzględniono budowę wielu pomieszczeń, których obecnie brakuje zarówno uczniom, jak i nauczycielom, aby proces edukacyjny w Łapalicach przebiegał w komfortowych warunkach, na miarę XXI wieku. Uważam, że wszystkie dzieci na to zasługują – także te z Łapalic - akcentuje burmistrz Kartuz.
Jak podkreśla też, gminy Kartuzy obecnie nie stać na przeprowadzenie wielkiej inwestycji budowy całkowicie nowej szkoły z ogromną salą gimnastyczną i boiskiem
- Musimy szanować to, co mamy i w co zainwestowaliśmy w minionych latach setki tysięcy złotych – pamiętajmy, że obiekt w Łapalicach ma zaledwie 27 lat, zaś w ubiegłym roku przebudowano poddasze SP w Prokowie za kwotę blisko 600 tys. zł, co sprawiło, że baza lokalowa tej placówki znacznie się poszerzyła. Nie możemy dwóch budynków naszych szkół pozostawić jako pustostany czy sprzedać za bezcen – byłoby to właśnie „nieekonomiczne” i „nieprzyszłościowe”. Co ważne, Gmina nie posiada działki budowlanej pod taką inwestycję, w związku z czym do kosztów jej realizacji musielibyśmy doliczyć koszt zakupu gruntu. Uwzględniając obecne ceny działek np. w bliskiej odległości od drogi Łapalice-Prokowo, mówimy o wielomilionowych kwotach, daleko przekraczających koszty rozbudowy szkół w Łapalicach i Prokowie czy koszt budowy szkoły w Tuchomiu. Dodatkowo wystąpiłaby konieczność zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego np. na pograniczu wsi Łapalice i Prokowo - zaznacza burmistrz Kartuz.
- Pragnę dodać, że koszt budowy szkoły w Tuchomiu wynosi nie niecałe 5, a ponad 5,7 mln zł – dodatkowo na działce wartej kilka milionów zł, która już jest własnością Gminy Żukowo. Jest to szkoła… 3-klasowa z oddziałami przedszkolnymi, nie zaś 8-klasowa, jak ta w Łapalicach. Chcę wierzyć, że pan Mariusz Treder nie wprowadza mieszkańców naszej gminy w błąd celowo, lecz jest źle poinformowany co do szczegółów tej inwestycji. Nadmieniam ponadto, że Rada Miejska w Kartuzach zatwierdziła strukturę organizacyjną funkcjonowania placówek oświatowych w gminie Kartuzy, co uzyskało pozytywną opinię Pomorskiego Kuratora Oświaty i co jest obecnie realizowane – Szkoła Podstawowa w Łapalicach funkcjonuje jako placówka 8-klasowa, tak aby wszystkie dzieci sołectwa Łapalice mogły pobierać naukę w miejscu swojego zamieszkania. Warto też dodać, że szkoła jest miejscem nie tylko nauki – spaja lokalną społeczność, tworzy bazę lokalową dla inicjatyw mieszkańców. Wielu z nich nie wyobraża sobie likwidacji szkoły, która była we wsi od 1908 roku, co jest w pełni zrozumiałe. Musimy postępować rozsądnie, biorąc pod uwagę nie tylko prawa ekonomii, lecz wartość lokalnego dziedzictwa kulturowego. - podkreśla włodarz gminy Kartuzy.
W swoim stanowisku burmistrz zaznacza, że w całej tej sytuacji ważne są przede wszystkim dzieci.
- Wszystkich mieszkańców Gminy Kartuzy, zwłaszcza mieszkańców sołectw Łapalice oraz Prokowo, jak również wszystkie osoby związane z oświatą w naszej gminie, proszę o przeanalizowanie przedstawionych faktów oraz mojej argumentacji. Jeszcze raz powtórzę, że ważne są dzieci, a szkoła jest sercem wsi. Musimy inwestować tam, gdzie jest to uzasadnione, ekonomiczne i przyszłościowe, ponadto zaś możliwe do realizacji biorąc pod uwagę sytuację finansową Gminy – czyli nasz wszystkich, którzy ją tworzymy. Zwracam się z prośbą do wszystkich tych radnych, którzy zawsze głosują „przeciwko” tam, gdzie powinniśmy działać wspólnie dla dobra mieszkańców: odrzućmy osobiste animozje i spójrzmy szerzej na interes ludzi, mieszkańców naszej gminy, którzy byli, są i będą dla mnie najważniejsi - podsumowuje burmistrz gminy Kartuzy Mieczysław Gołuński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie przewodniczący po h.u.j odmalowałeś swoją stację diagnostyczną rozwal ją i postaw nową gdzieś w lesie między kartuzami a dzierżażnem zobaczysz wtedy jaki to luksus mieć nowy fajny PUSTY budynek. Pozdrawiam życzę trochę rozumu i myślenia w zażądzaniu nie swoimi pieniędzmi.
Przecież ten diagnosta z pizlandu tego i tak nie zrozumie , brak rozgarnięcia .
Moim zdaniem trzeba uważać na rozrzutność i mataczenie, moim skromnym zdaniem powinno się wybudować nową szkołę na terenie boiska sportowego, czy innym, starą szkołę rozebrać teren przeznaczyć na rondo w tym miejscu, które kończyło by obwodnice Kartuz i Prokowa od Grzybna do Łapalic i taki powinien być wariant w planach zagospodarowania przestrzennego, zresztą służyłoby to bezpieczeństwu, boisko i szkoła były by na jednej działce, można by wykupić jeszcze dodatkowy teren i nowa szkoła miałaby sporo miejsca
???
Panie przewodniczący po h.u.j odmalowałeś swoją stację diagnostyczną rozwal ją i postaw nową gdzieś w lesie między kartuzami a dzierżażnem zobaczysz wtedy jaki to luksus mieć nowy fajny PUSTY budynek. Pozdrawiam życzę trochę rozumu i myślenia w zażądzaniu nie swoimi pieniędzmi.
Przecież ten diagnosta z pizlandu tego i tak nie zrozumie , brak rozgarnięcia .
Moim zdaniem trzeba uważać na rozrzutność i mataczenie, moim skromnym zdaniem powinno się wybudować nową szkołę na terenie boiska sportowego, czy innym, starą szkołę rozebrać teren przeznaczyć na rondo w tym miejscu, które kończyło by obwodnice Kartuz i Prokowa od Grzybna do Łapalic i taki powinien być wariant w planach zagospodarowania przestrzennego, zresztą służyłoby to bezpieczeństwu, boisko i szkoła były by na jednej działce, można by wykupić jeszcze dodatkowy teren i nowa szkoła miałaby sporo miejsca