Reklama

Ciężarówka uniemożliwiła dojazd choremu do szpitala

18/06/2007 15:20
14 czerwca w godzinach popołudniowych w gminie Chmielno kierowca ciężarówki, podczas wykonywania manewrów, zjechał na pobocze i się zakopał. Zablokował w ten sposób oba pasy ruchu i spowodował duży korek. W tym czasie jeden z mieszkańców powiatu kartuskiego wiózł chorego ojca do szpitala. Niestety nie dojechał.

Spieszący się do szpitala mężczyzna, wiozący chorego na serce ojca, mógł jedynie patrzeć, jak ten umiera. Przypadkowo na miejsce zdarzenia zostało wezwane pogotowie ratunkowe. Jedna z osób stojących w korku powiadomiła Policję o wypadku drogowym, dlatego wezwano wszystkie rodzaje służb ratowniczych.

W związku z zaistniałą sytuacją mężczyzna wiozący ojca zwrócił się o pomoc do strażaków, której ci starali się udzielić choremu, zanim przyjechała karetka. Niestety ani strażacy, ani lekarze pogotowia nie byli w stanie pomóc choremu, który chwilę później zmarł.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lentil - niezalogowany 2007-06-19 11:32:33

    A co do tego wypadku to słsyzałem troszke inną wersję.... realną i prawdziwa... ten opis tutaj trochę ma wspólnego ale ok.... nie wiem czemu takie błędne informację się udziela... Tam był wypadek a nie żadna cięzarówka w czasie manewru itp....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    BuBu - niezalogowany 2007-06-19 10:44:38

    Mufka, strasznie mi przykro :( niestety tak to już bywa w życiu, nie na wszystko można coś poradzić, nie da się cofnąć czasu... a gdybanie też jest bez sensu, bo to tylko kolejne zmartwienia, które i tak nic nie zmienią...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mufka1 - niezalogowany 2007-06-19 10:37:10

    Wiem jak ten człowiek musiał się czuć. Mój tato też zmarł w aucie gdy wiozłam go do akademii. Miałam pretensje do siebie że nie zawiozłam go na pogotowie, które było dużo bliżej. Później rozmawiając z lekarzem ten uświadomił mi ,że i tak by mu już nikt nie pomógł.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości