Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
chyba tylko dla sądów
Sprawa z mobingiem jest w Polsce nowa, sądze że sprawia sądom dużo kłopotów, oni też muszą się nauczyć to oceniać.
Szczerze powiem, że po tym co się tam dzieje ostatnio to ja też w to wątpię :?
sory ale w to tez wątpie 8)
Nie ma takich samych spraw. Każdą trzeba ocenić z osobna i bardzo wnikliwie. Mam nadzieję tylko, że w naszym sądzie tak potrafią.
Polizania?
dokładnie, moja znajoma też nie chce nic mówić (prasie oczewiście)
A policjant od poli... ??? pilizania, piliczenia... pomysłów mi brak! Ich nie ma co pytać. Ten co chce miec dalej pracę nie pisnie nic. Wiem coś o tym.
To największe oszczerstwo jakie dzisiaj usłyszałem - tak by powiedziało najjaśniejsze słońce. Ale może w tym coś być (mobbingu, nie w oszczerstwie). Trzeba by popytać naszych urzędników.
no i w U.G podobno 8)
Opieram się na doniesieniach prasy, nie wiem co się tam w szkole dzieje i na ich podstawie dałem taką wypowieź. Nie jestem dyrektorem szkoły, ani jego zastępcą, nie pracuję też w szkolnictwie. Ciekawe jest to, ze u nas mobing jest głównie w szkołach (gimnazjum w Kartuzach, w szkole chyba Sulęczyno, gdzieś w Silnie).
Ten dyrektor to chyba niezły amigo. Pewnie myśli, że jak jest DYREKTOREM to może wszystko. Słyszałem, że dzieli ludzi na swoich (szczodrze wynagradzanych za okazywaną lojalność) i obcych (gnojonych za najbzdurniejsze sprawy). Ponoć wszyscy pracownicy szkoły "dobrowolnie" i z "własnej" inicjatywy podpisali wotum nieufności wobec tej sprzątaczki, a część związkowców w wyniku incydentu z przesłuchaniem dyrektora "dobrowolnie" i z "własnej" inicjatywy wystąpiła ze związku. Najwyraźniej ta sprzątaczka miała własne zdania i nie lubiła lizać rowa panu WueFiście.
szczerzę watpię że przerwała lekcję, a Ty Kaz w czym pracujesz ? Chciałbyś aby Ci ktos robił "pod górkę"?!
Mysle, ze ludzie bardzie wierzą sprzątaczce, a nie dyrektorowi. Ja przychylam się do zdania dyrektora. Zgadzam się z dyrektorem, że sprzataczka nie miała prawa przerywać lekcji i krzyczeć na ucznia przy całej klasie. Moim zdaniem powinna swoje uwagi zgłosic wychowawcy klasy, a jeżeli ten by nie zareagował to dyrektorowi.
heh ciekawe spostrzeżenie, ale coś w tym jest. Prawda jest taka że pracodawca uczciwy (a są jeszcze tacy) wypowiedziałby swoje prawdziwe zdanie na ten temat, co nie oznacza że przyznałby rację akurat dyrektorowi. 8)
Efekty tego mamy.... urodzić jest komu ale wychować.... Punkt widzenia (wiary) w takich przypadkach jest zależny od tego kto to czyta. Jeżeli czytający jest pracownikiem.... może być skłonny dać wiarę pracownikowi.... Potencjalny pracodawca, jeżeli jeszcze ma jakieś doświadczenia z pracownikami..... zastanowi się bedąc skłonny dac wiare dyrektorowi.... ale sie zastanowi....... co nie oznacza że osoba będąca pracownikiem nie myśli.... myśli tylko inaczej.....
mobbing, czy jest jakiś urząd, instytucja, gdzie nie występuje.
z tym się zgadzam ale wątpie czy racja jest po jego stronie, tak jest zawsze że ludzie wierzą bardziej takiemu dyrkowi niż sprzątaczce 8)
To ten sam, ale wyglada na to , ze racja jest po jego stronie. Sprzątaczka jest od sprzątania, nauczyciel od nauczania, wychowawca od wychowywania, rodzic od rodzenia.
Czy ten Krajewski to nie jest aby były radny gminny, były członek zarządu gminy, co to gimnazjum wcześniej dla siebie zbudował, a potem dyrektorem jego został? Ten magister od fikołków?
chyba tylko dla sądów
Sprawa z mobingiem jest w Polsce nowa, sądze że sprawia sądom dużo kłopotów, oni też muszą się nauczyć to oceniać.
Szczerze powiem, że po tym co się tam dzieje ostatnio to ja też w to wątpię :?