W niedzielne popołudnie doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia na terenie żwirowni w Czystej Wodzie (gm. Stężyca). Spłonęła tam koparka, a śmierć poniósł 51-letni mężczyzna. Śledczy ustalają, czy 51-latek chciał popełnić samobójstwo, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku.
- Prowadzimy postępowanie w sprawie śmierci Bronisława W. w dniu 16 lutego w Czystej Wodzie. W tej sprawie przeprowadzono badanie sekcyjne zmarłego. Nie ujawniono żadnych obrażeń na jego ciele wskazujących na to, że doszło do udziału osób trzecich. W tej sprawie kontynuujemy czynności dowodowe i badamy to pod kątem albo samobójstwa albo nieszczęśliwego wypadku - informuje prokurator Marek Kopczyński, Prokurator Rejonowy w Kartuzach.
- Według naszych ustaleń, mężczyzna przyjechał tą maszyną. W tym momencie ustalamy, czy do pożaru doszło w momencie, gdy chciał uszkodzić tę maszynę czy chciał popełnić samobójstwo - dodaje.
Denat to 51-letni mężczyzna. Pochodził z gminy Dziemiany. Ostatnio mieszkał u właściciela maszyny, która spłonęła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy to ten sam właściciel u którego co roku płonie sprzęt?
Tak to ten sam ciągłe pożary maszyn u niego!!!
chcial pracowac w Niedziele i zostal ukarany
Czy to ten sam właściciel u którego co roku płonie sprzęt?
Tak to ten sam ciągłe pożary maszyn u niego!!!
chcial pracowac w Niedziele i zostal ukarany