Reklama

Dwoje dziennikarzy Kuriera nie żyje! "Wielka strata dla lokalnych mediów"

07/02/2007 12:01
Dzisiaj w godzinach rannych otrzymaliśmy informację o śmierci dwojga dziennikarzy tygodnika Kurier Kartuski. Karola Pilchtę i Dominikę Kos znaleziono martwych w ich miejscach zamieszkania. Prawdopodobnie tragedia może mieć związek z ostatnim wydaniem gazety, w którym znalazły się zgoła sensacyjne materiały.

Karol Plichta i Dominika Kos to dwoje dziennikarzy, którzy jeszcze w ubiegłym tygodniu współpracowali z redakcją Kuriera Kartuskiego. Ich zdjęcia pojawiały się co jakiś czas przy artykułach drukowanych w papierowych wydaniach tygodnika, widnieją również do tej pory na stronie internetowej gazety, choć w odróżnieniu od pozostałych członków zespołu - bez podanego kontaktu telefonicznego lub mailowego.

Według nieoficjalnych informacji, Karol Plichta cierpiał od jakiegoś czasu na zaburzenia osobowości. Objawiały się one poprzez jednoczesne występowanie w pisanych tekstach w charakterze rzetelnego dziennikarza oraz osoby świadomie wprowadzającej w błąd czytelników.

Kłopoty ze zdrowiem kol. Karola

Kulminacją tej silnej wewnętrznej sprzeczności dziennikarza był wczorajszy artykuł "Sędzia Śledzińska znieważona", w którym bronił dobrego imienia pracownika Sądu Rejonowego w Kartuzach, rzekomo znieważonego na forum portalu Kartuzy.info. Jeden z internautów zamieścił na forum kontrowersyjne zdjęcia, jako komentarz do relacji z rozpoczęcia procesu, gdzie oskarżonym był m.in. były burmistrz Kartuz.

Ponieważ fotki były nie na poziomie, moderatorzy forum usunęli je w sobotę o 11. Karol Plichta stwierdził, że nie doczekał się reakcji portalu do zamknięcia gazety w sobotnie południe. To, że napisał nieprawdę, zdradza sam Kurier Kartuski, który dwie strony dalej opisuje niedzielne sprzątanie Kartuz po nocnych wybrykach chuliganów.

Karol Plichta pisze o "domniemanych" nieprawidłowościach przy budowie Gimnazjum w Staniszewie, którymi zajął się sąd. Podważa tym samym, iż prace wykonano przed przetargiem. Tymczasem te nieprawidłowości potwierdzone są w aktach sprawy, z ich zaistnieniem zgodzili się sami oskarżeni w trakcie rozprawy.

Dziennikarz przytoczył też w tekście opinię psychologa, który nawołuje do "rzetelności dziennikarskiej". To, że Plichta zwrócił się o komentarz akurat do tego specjalisty, zamiast np. do socjologa, może sugerować, iż był z tą osobą w stałym, specjalnym kontakcie.

Otrzymaliśmy informację, iż bezpośrednią przyczynę zgonu Karola Plichty stanowiło samoistne rozszczepienie organizmu, prawdopodobnie zainicjowane przez oddzielenie się od siebie półkul mózgowych. Dwie części ciała zostały przewiezione do prosektorium w Kartuzach.

Płacz po włosach w kolorze blond

Prawdopodobnie do tej pory nie wyjaśniono zbieżności w czasie drugiego zgonu osoby współpracującej z Kurierem Kartuskim. Dowiedzieliśmy się jedynie, że znana z urody i ceniona za pióro blond reporterka Dominika Kos miała problemy z płatnościami za rachunki. Podobno przyjaciele twierdzą, że wczoraj wieczorem wzięła do ręki sobotnie wydanie Gazety Wyborczej. Jak się okazuje, znalazła w nim tekst o oszukańczych praktykach sieci hipermarketów. Blondynka nie umiała sobie wyjaśnić, jak to się stało, że tekst w "Wyborczej" był słowo w słowo identyczny z jej własnym artykułem, który opublikowała pod swoim nazwiskiem w Kurierze, jednak kilka dni później.

Wiedząc, że ominęło ją niebagatelne honorarium mogła popaść w depresję. Rankiem znaleziono ją uduszoną własnymi włosami, które splotła pod brodą, według jednych w węzeł płaski, według innych - na kokardkę. Mówi się, iż dziennikarka próbowała związać koniec z końcem.

Wśród pojawiających się komentarzy dominuje ból po stracie cenionych przedstawicieli kartuskiego rynku prasowego. "To wielka strata dla lokalnych mediów" - powiedział przedstawiciel Związku Kontroli Dystrybucji Prasy, do którego Kurier Kartuski nigdy nie wstąpił.

Sensacyjne spekulacje

Na razie nie wiadomo jak podchodzić do głosów, iż Karol Plichta i Dominika Kos byli jedynie fikcyjnymi postaciami, pod którymi ukrywał się Ryszard Wenta - redaktor naczelny Kuriera Kartuskiego, zaś ich rzekome zdjęcia to fotografie ściągnięte z internetu. Na taką ewentualność miałby wskazywać brak kontaktów do dziennikarzy oraz fakt, że nikt nie widział ich w rzeczywistości, np. wchodzących do redakcji lub w czasie zbierania materiałów prasowych.

Zważywszy jednak na zapewnienia Ryszarda Wenty o własnej rzetelności dziennikarskiej i powadze redagowanej przez siebie gazety, taka hipoteza wydaje się absurdalna i nie może być podejmowana w racjonalnej dyskusji.

Kondolencje i sprostowanie

Faktem jest natomiast, iż sam Ryszard Wenta mógł mieć powody by atakować portal Kartuzy.info po tym, jak za naruszenie regulaminu forum dyskusyjnego został z niego wykluczony. Wykroczenie naczelnego "Kuriera" polegało na tym, iż wbrew ostrzeżeniom moderatorów występował pod kilkoma nickami, dyskutując niejednokrotnie sam ze sobą.

Innym zastanawiającym zwyczajem pielęgnowanym przez naczelnego tygodnika Kurier Kartuski jest umieszczanie w swojej gazecie ogłoszeń pojawiających się w Kartuzy.info - bez zgody portalu. Proceder trwa mimo kilku interwencji redakcji portalu i telefonów osób, które nie życzą sobie obecności własnych anonsów w tej gazecie.

Z powodu utraty dwóch członków zespołu redakcyjnego Kuriera Kartuskiego składamy tygodnikowi szczere kondolencje. A w sprawie nierzetelności popełnionych przez śp. Karola Plichtę w artykule "Sędzia Śledzińska znieważona" - oczekujemy zamieszczenia sprostowania.

Janusz Świątkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kaszub błotny - niezalogowany 2007-02-12 02:03:24

    Kreciku! Co to za post urągający wszelkim zasadom dobrych obyczajów? Czyżby ten sprzed kilku dni? Czyżbyś nagle zaraził się moralnością pana Ryśka W.? Czy nie widzisz, że sędzia Ś. posiada braki w podstawowej wiedzy prawniczej? Czy mój komentarz kogoś znieważa? To raczej niekompetecja sędziego znieważa urząd, który on pełni. Dywagacje wygłoszone podczas rozprawy urągają powadze sądu i nadszarpują poważnie jego autorytet. Ale nie ma co się dziwić wszak to szkoła innego sędziego Ś. W kartuskim sądzie po staremu. Sprawiedliwość po kartusku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    senior - niezalogowany 2007-02-11 19:40:05

    mam swoje zdanie i daleki jestem klonowaniu, jedną twarznie jestem kameleonem przybierającym barwy na potrzeby adwersarza

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    miss yogi - niezalogowany 2007-02-11 10:33:09

    Ja uważam, że kartuzy.info powinny zamknąć już ten temat. Zostało powiedziane dużo i okazało się znowu na jakim podwórku gramy. W dyskusji wzięły udział różne osoby, wśród których nie zabrakło gadów i robali. Ci zawsze niweczą czyszczenie podwórka, dla nich "brud" to ich ulubione środowisko, dlatego w imię relatywizmu marksitowskiego są ślepi na ujrzenie prawdy. Z drugiej strony wobec winowajcy nalezy zastosować abolicję, bo sądzę że trzeba mu dać szansę zmiany, a kompletne upokorzenie może prowadzić do uduszenia się warkoczem lub szarfą Nadii. Wybaczam panu panie Ryszardzie. Błąd który pan popełnił nie może jednak pana dyskwalifikować. Przecież jest mnóstwo do napisania o obwodnicach, liniach kolejowych, infrastrukturze miejskiej i działaniach powiatu. Pan niech to robi dobrze, nie słuchać robali, nie grać z gadami, nie walić w kartuzy.info :lol: .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości