Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z tego co tutaj przeczytałam to prawdopodobnie mogło być tak: oboje byli mocno pijani. A ten "niby gwałciciel" prawdopodobnie pocieszał ją po kłótni z chłopakiem (fakt ów oskarżony poszedł na łatwiznę). Następnie stało się - dawka alkoholu + dawka emocji zrobiła swoje. Wątpię, żeby miała miejsce tam przemoc i raczej było to dobrowolne zbliżenie (ale w niepełnej świadomości). Potem (może nawet po paru dniach)o tym zajściu dowiedział się jej chłopak i skoro on taki brutal - to nie miała wyjścia i zgłosiła to jako gwałt (lecz sama pewnie do dzisiaj nie jest pewna co to było). Jeżeli tak było (podkreślam - jeżeli!!!!) to żal mi tego faceta: mała chwila słabości a tu takie bagno na całe życie. :sad: [ Dodano: Czw 18 Sty, 2007 12:28 ] Widzę, że trafiłam w dziesiątkę. NIc dodać nic ująć. Ale czy ktoś wie co dalej :neutral: z tą sprawą?
Nie wolno też usprawiedliwiać gówniary, która się napiła i nie wie co się z nią działo...
Ta wypowiedź jest żenująca. Nie mi sądzić czy rzeczywiście doszło do gwałtu. Jednak to czy była pijana nie ma znaczenia. Nie można usprawiedliwać gwałciciela faktem, że druga osoba była pod wpływem alkoholu.
eee to ja tu czegoś nie rozumiem....
A to bardzo możliwe , wymagania rosną.... potem dobrowolnie się oddała bez przemocy..... To prawda, tez był pewnie zalany i dopasowali sie do siebie, miło było i się stało, a teraz on ma karę za to ponosic... upic się 4 razy i dalej oddawać... [ Dodano: Wto 09 Sty, 2007 18:30 ] i truskawki z bitą śmietaną...
Przecież nie tylko o to chodzi. Gdzie miejsce na przytulanie, romantyczne pocałunki, długie rozmowy przy świecach?
tak się składa ze weim co nieco na ten temat i znam paru ludzi co tam byli. ale sie ne wtryniam w sprawe! może prostu jej nie dogodził albo cos ? tak czy inaczej widziałm ją i ona obijała sie ościany i nie była w stanie stać. a jej facet jest w stosunku do niej drastyczny która dzeiwczyna chciała by być z takim brutalem ja i tam popieram to co napisała paciorowa !! czekam aż to sie wyjaśni chora sytuacja a babka może zchrzanić życie chłopakowi dla mnie to on jest niewinny! :grin: pozatym niestety ale do 5 stycznia mogła to robić setki razy !
Żebyśmy mieli jasność tematu, to czy będą zdjęcia miejsca zbrodni?
ja znam inny powazniejszy przypadek... poczekajmy do czasu wyjasnienia calej sprawy przez prokurature...
Ty dreams chyba jeszcze mało widziałeś.... 17 dziewucha upita to jeszcze nic, teraz to 13-14 latki chodza sobie do pubu na piwko, od tak.... :rolleyes: :???:
Kontrowersyjna wypowiedź. Może ten oskarżony, jak piszesz - jest Twoim chłopakiem ? Witam Cię paciorowa na forum, dobrej zabawy życzę...... :razz: :lol:
tak się przypadkiem składa, że byłam na tej imprezie obecna. I przypadkiem wiem, że do gwałtu tam nie doszło. Ani nawet do stosunku. Natomiast owa dziewczyna była na tej imprezie ze swoim chłopakiem, który cały wieczór na nią krzyczał, wyzywał, szarpał, a nawet bił. Dodam, że tym chłopakiem nie był oskarżony 22-letni mieszkaniec Kartuz.
Coś mi sie wydaje jednak, ze ferowanie jakichkolwiek wyrokow jest bezsensowne... zna ktos okloicznosci tego zajscia?? Nie dziwie sie dziewczynie, ze zgosila dopiero teraz to na policji. Podziwiam ze w ogole odwazyla sie zglosic. Jest to bardzo traumatyczne przezycie. Znam kogos w podobnej sytuacji. Uwierzcie jest to straszna rzecz...
Coś mi się wydaje jednak, że nie ma w tej sprawie jednoznacznej winy jednej strony czy drugiej. Moim zdaniem małolata spita alkoholem w wieku 17 lat - to nie normalny widok, raczej patologia. A skoro już podjęła się takiej odpowiedzialności, to powinna wiedzieć, że bądź co bądź jest w miejscu z dala od domu i powinna nad sobą trochę zapanować... Co jednak nie usprawiedliwia czynu owego osobnika, który wykorzystał nieletnią osobę. Jak dla mnie on winny, a i ona nie jest bez grzechu.
Z tonu wypowiedzi panów można wnioskować że gwałt to nic takiego a w ogóle to można się pośmiać z tematu. Jaki tam gwałt :!: :!: Nachlała się małolata no i łatwa była :!: :?: A może było zupełnie inaczej :?: Może to koleś się na....ał i w d....ie miał czy laska ma ochotę na seks, czy nie . Czy pijana jest, czy nie, czy garbata, pryszczata, małoletnia. Wszystko jedno jaka. Miał chęć i tylko to się liczyło :razz:
generalnie po 5 minutach zaczęły się poszukiwania, powietrza czyli jakiegoś nawiewu lub czegokolwiek..... po za drzwiami ;]
Z tytoniowym odorem z paszczy po Camelach albo Radomskich wycyganionych od Franza... :mrgreen:
King Of Snake, też bym oscylował woków tej opinii.... W sobotę z kolegą (z dzieciństwa) i jego dziewczyną poszliśmy sobie na cole do pewnego lokalu w kartuzy city.... obok nas były wole miejsca więc jakiś chłopak się pyta czy wole? no jasne że wole... nagle 3 chłopaków i 3 hmm 13-15sto latki ? luz... i eleganckie dialogi... - zwykła cola ? - nie z wkładką.. next - palisz ? - nie jeszcze nie miałam okazji - no to masz.. (już pali ;]) i ogólnie sympatycznie.... eh te młode lata ;] nie ma to jak uśmiech od ucha do ucha po "pięknym dla widzów pocałunku"....
Ton wypowiedzi w tym artykule jest na tyle spokojny, że obstawiam wersję, że dziewczynka się urżnęła, chłopak ją cyknął (bo ona była uległa), a że teraz nie chce z nią chodzić (bo ma inną) ta oskarżyła go o gwałt... Komentarz dowcipny: Sąd: Czy oskarżony napastował powódkę?? Oskarżony: Nie, ja na sucho... Sąd: A opierała się?? Oskarżony: Tak, o szafę...
No właśnie, nie wiadomo czy to gwałt, ogólnie mało wiadomo z tego artykułu. Może później dowiemy się o wszystkich szczegółach.
Lentil jeśli to gwałt to moze musiała ochłonąć,zebrac się na odwagę...
Ona była tak pijana że dopiero po 5r dniach jej się przypomniało.... Trzeba nie pić i byc odpowiedzialnym za swoje czyny.. 17 lat i spita jak korek ze nic nie wiedziała, a może taki twardy sen miała...
Z tego co tutaj przeczytałam to prawdopodobnie mogło być tak: oboje byli mocno pijani. A ten "niby gwałciciel" prawdopodobnie pocieszał ją po kłótni z chłopakiem (fakt ów oskarżony poszedł na łatwiznę). Następnie stało się - dawka alkoholu + dawka emocji zrobiła swoje. Wątpię, żeby miała miejsce tam przemoc i raczej było to dobrowolne zbliżenie (ale w niepełnej świadomości). Potem (może nawet po paru dniach)o tym zajściu dowiedział się jej chłopak i skoro on taki brutal - to nie miała wyjścia i zgłosiła to jako gwałt (lecz sama pewnie do dzisiaj nie jest pewna co to było). Jeżeli tak było (podkreślam - jeżeli!!!!) to żal mi tego faceta: mała chwila słabości a tu takie bagno na całe życie. :sad: [ Dodano: Czw 18 Sty, 2007 12:28 ] Widzę, że trafiłam w dziesiątkę. NIc dodać nic ująć. Ale czy ktoś wie co dalej :neutral: z tą sprawą?
Nie wolno też usprawiedliwiać gówniary, która się napiła i nie wie co się z nią działo...
Ta wypowiedź jest żenująca. Nie mi sądzić czy rzeczywiście doszło do gwałtu. Jednak to czy była pijana nie ma znaczenia. Nie można usprawiedliwać gwałciciela faktem, że druga osoba była pod wpływem alkoholu.