Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
hm....obawiam się, że tego chwastu nie da się wyplewić .. nie wiem czy pamiętacie sytuacje z przed roku...jak w toruniu kilku(a dokładnie mówiąc wszystkich jak leci) instruktorów zostało zamkniętych za branie łapówek..., pytanie gdzie nie biorą .??? zapewne wszyscy znają przypadek z Łodzi, gdzie insturuktor wyszukiwał nieco bardziej wyuzdaną formę łapówki hahaah - SEX gryyy ludzie ja podchodziłam do egzaminu 5razy i to nie dlatego, że nie umiałam jeździć ale dlatego, że ktoś chciał na mnie zarobić "w życiu" niech się w pompkę cmokną ...... druga sprawa przetargi czy chociażby sytuacja o której tutaj piszemy to nic innego jak pożywka dla CBA :lol:
winny jest bardziej ten co daje niż ten co bierze,tak uważam.Prawdą jest też,że nie wszyscy nadają się na kierowców,sama łapówka nie nauczy ich jeżdzić z wyobrażnią i dobrze.Jeden potrzebuje kilku lekcji aby pojąć o co chodzi a drugiemu nawet dziesięć będzie za mało.Ci co dawali też powinni stanąć przed sądem.
No i tak powinno być :P
Dziękować za info ;) A mnie, jak wykupiłem dodatkowe godziny (zdałem za drugim razem, po rocznej przerwie) to facet ciągał po całym Gdańsku. Stwierdził, że nie ma sensu żebym cały czas po (c?)Hucisku się kręcił. I rzeczywiście dobrze na tym wyszedłem Aha-jak do szpitala trafił ojciec mojego instruktora, ten ostani zadzwonił do mnie i powiedział, że lekcji nie będzie bo ma ważniejsze sprawy na głowie
No i dobrze mu... przeciez i tak nikogo niczego nie nauczyl, tylko mozna bylo stracic nerwy i kase... moja siostra i kuzynka u niego zdawaly po kilka razy dopóki sie nie przeniosla i zdala egzamin odrazu! dlatego ja poszlem gdzie indziej i zdalem za 1 razem, dzieki dobrej nauce instruktora... WK- a ty to adwokata pana Zbigniewa?? co tak go bronisz kazdym slowem...
O ile mi wiadomo niektórzy już musza egzamin powtarzać :razz:
Panie WK a skąd pan wie, że to o chorą matkie zawsze chodziło :?: :rolleyes: Mój instruktor to przeważnie chciał żeby odebrać jego żone z pracy :mrgreen: Tyle ,że mnie to nie przeszkadzało bo jak to słusznie napisałeś obojętnie gdzie się jeździ wkońcu to nauka jazdy :razz: ,a pozatym zawsze można pogadać o nadgodzinach(w moim przypadku były) :mrgreen: :mrgreen: :razz: [ Dodano: Sob 07 Lip, 2007 20:47 ] a to tak a propo nauki jazdy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: http://www.maxior.pl/?p=index&id=60501&8
a jezeli jego mamusia byla akurat GDYNI? a moze miala cos synowi do powiedzenia jakies wazne sprawy tyczace zycia i inne wazne? a jak matka jest umierajaca?to tez moze ustalic godziny? ale mi wielkie przestepstwo ojojoj normalnie straszne zabojstwo jakies to ze ktos chcial umierajaca matke odwiedzic jes dowodem ,ze jest nierzetelny?a to ,ze chcial pomoc zdajacemu ma oznaczac ,ze jest nieuczciwy? wez spojrz na afere LFO gdzie nasze panstwo splaca miliony dolarow ty splacasz ,ja splacam i ten pan splaca a matka jest jedna
A jeśli każe mi jechać do Gdyni tylko po to bo musi coś tam załatwić w szpitalu? A egzamin zdaję w Gdańsku... Nie dość że musiałam pojechać do tej nieszczęsnej Gdyni to jeszcze kazał na sibie czekać 2 godziny!!! :evil: Nikt mu ręki nie będzie obcinał, po prostu nie jest to w porządku względem kursanta. A matkę chorą to przecież może odwiedzać po godzinach pracy. Przecież mu nikt nie zabrania... Co do tej "pomocy" w zdaniu prawka to po prostu przestępstwo! :mad: Na szczęscie mamy wolny rynek. Konkurencja jest w Kartuzach. Dlatego po prostu podziękowałam temu panu. Mam nadzieję że teraz trafię na uczciwego i rzetelnego instruktora.
kazdy tam jakos nagina sytuacje delikatnie moze On chcial odwiedzic chora matke? albo zostawil zelazko podlaczone? i tak kursant jechal to jaka roznica w ktora strone? to nie jest wielkie przestepstwo to nawet male nie jest tylko mikroskopijne ale mozna sie uprzec owszem [ Dodano: Sob 07 Lip, 2007 17:04 ] a swoja droga to jak latwo tlumaczy sie prezenty dla lekarzy te lapowki co nie sa lapowkami tylko podarunkami te dowody wdziecznosci a taki instruktor matke chora chcial odwiedzic albo tam pomogl komus zdac prawko i prosze na alkatraz z nim rece mu obciac bo zlodziej i pijak na pewno :razz:
Nie tylko ten pan tak robi,z tym co ja jeździłam też chciał być wożony tam gdzie miał coś do załatwienia :???: ale ja miałam wtedy doliczany czas jaki wykorzystaliśmy na jego sprawy ;)
O... To właśnie u pana P. zdażało się najczęściej, niestety... :evil:
Nie ma ludzi nie stworzonych do jazdy sa tylko kiepscy nauczyciele. Należy od nich egzekwować to za co zapłaciłaś, nie godzisz się na jazdę w kierunku gdzie on ma coś do załatwienia, nie tolerujesz jego spóźnień, darcia na Ciebie i podobnych ekscesów.
no i takie podejście trza mieć bo inaczej to się można załamać z tym zdawaniem ;)
No cóż... Uczyłam się u tego pana do któregos tam egzaminu... :oops: Teraz zmieniam ośrodek szkolenia kierowców na inny i zobaczymy jak mi tam pójdzie... No cóż stworzona do jazdy to ja nie jestem ale się zawziełam i nie odpuszcze... :twisted:
uuuuuuuuuuuuuu teraz nie wiem czy napisać " to niedobrze" czy "masz szczęście że teraz się nie uczysz" :???:
A ja u tego właśnie pana uczyłam się jeździć...
A tak wogóle to nie on pierwszy i nie ostatni który tak robi,... :razz: A przestępcą jest z tego powodu że złamał prawo i tyle... :razz: ....ale jeżeli ci kursanci mieli by zdawać jeszcze raz to szczerze współczuje :neutral: cieszę się że mam to za sobą ;)
Chlop zyczliwe chcial pomoc tym co sie bardzo stresuja zarobil na tym moze 1000 zlotych a tu zaraz wielki przstepca a ten lekarz co wzial 50 tysiakow lapowy to sam slyszalem jak jedna profesorka mowila ,ze to smieszna kwota za tyle lat pracy
ale jeszcze pozostaje pytanie czy wszyscy jego kursanci dali łapówkę :?: Bo jesli ktos nie dał to dlaczego miałby być "ukarany" :?: I najwazniejsze jak udowodnic teraz kto zdał za łapówke a kto bez niej :?:
Jeżeli oni powinni podejść do egzaminu jeszcze raz bo dali łapówkę, to w takim razie co resztą ludzi którzy dali łapówki a nie byli przyłapani :?: :rolleyes: trochę by się ich nazbierało...
Zgadza się, powinni skierować kursantów na egzamin, tamten nieważnić... 100% za... jak patrze na te drogi... Boże widzisz i nie grzmisz... dzisiaj jadę na somonino, za US krzyżówka, w lustrze widze passat na gdańskich rejestracjach wyprzedza... !! to ja na klakson, może nieh się zastanowi następnym razem... a za hwilę chciałem go puścić, bo mi się dzisiaj nie spieszyło i widziałem, że potencjał w nim drzemie i że będzie chciał łyknąć nasze autko, ale nie na krzyżówce !!! ludzie... a klakson to ja mam jak w ciężarówce :) lubię go, hehe Pozdrawiam, LittleOne
A co z jego kursantami?? W sumie skoro istnieje podejżenie/możliwość, że zdali za łapówkę to czy nie powinni zdawać tego egzaminu jeszcze raz??
hm....obawiam się, że tego chwastu nie da się wyplewić .. nie wiem czy pamiętacie sytuacje z przed roku...jak w toruniu kilku(a dokładnie mówiąc wszystkich jak leci) instruktorów zostało zamkniętych za branie łapówek..., pytanie gdzie nie biorą .??? zapewne wszyscy znają przypadek z Łodzi, gdzie insturuktor wyszukiwał nieco bardziej wyuzdaną formę łapówki hahaah - SEX gryyy ludzie ja podchodziłam do egzaminu 5razy i to nie dlatego, że nie umiałam jeździć ale dlatego, że ktoś chciał na mnie zarobić "w życiu" niech się w pompkę cmokną ...... druga sprawa przetargi czy chociażby sytuacja o której tutaj piszemy to nic innego jak pożywka dla CBA :lol:
winny jest bardziej ten co daje niż ten co bierze,tak uważam.Prawdą jest też,że nie wszyscy nadają się na kierowców,sama łapówka nie nauczy ich jeżdzić z wyobrażnią i dobrze.Jeden potrzebuje kilku lekcji aby pojąć o co chodzi a drugiemu nawet dziesięć będzie za mało.Ci co dawali też powinni stanąć przed sądem.
No i tak powinno być :P