Reklama

Jest nadzieja dla Witka Tesmer z Gowidlina - potrzebne wsparcie

- Witold jest do odzyskania - usłyszeli rodzice Witka podczas konsultacji u prof. Jana Talara. Tym samym jest nadzieja dla mieszkańca Gowidlina. Potrzebne są jednak środki na rehabilitację mężczyzny oraz jego pobyt w ośrodku u profesora, gdzie ma trafić 21 marca.

Akcja pomocy dla Witka Tesmer z Gowidlina trwa. Mieszkańcy gminy Sierakowice i nie tylko organizują kolejne akcje charytatywne, by wspomóc leczenie mieszkańca tejże gminy. Nadal jednak potrzebne są fundusze na jego rehabilitację i pobyt w ośrodku u prof. Jana Talara, który podejmie się leczenia Witka.

- Witek od 5 lutego jest w szpitalu w Bytowie. W związku z pandemią nie możemy być przy Nim. W niedzielę 14 lutego - w czasie, gdy w Gowidlinie i w Kamienickim Młynie odbywały się akcje charytatywne, z których dochód przeznaczono na leczenie Syna, my byliśmy umówieni na spotkanie u prof. Talara pod Bydgoszczą. Podczas tej rozmowy otrzymaliśmy bardzo dużo pozytywnych emocji i wskazówek, które dodały nam siły by się nie poddawać. Spotkanie trwało ok. dwóch godz. Po przejrzeniu dokumentów medycznych i odtworzeniu płytki z tomografii głowy, Profesor zdecydował objąć Witka opieką. Najwcześniejsze wolne miejsce w prowadzonym przez Niego ośrodku będzie dostępne od 21 marca - podkreślają rodzice Witka Tesmer.

Reklama

- Po 12 miesiącach bycia odseparowanym od rodziny, ja jako jego Mama będę na czas Jego pobytu zajmowała przy Nim wspólny pokój. Dziękuję wszystkim, którzy wspierają nas i duchowo i materialnie z całego serca. Życzliwość i wsparcie, które otrzymujemy od ludzi na każdym kroku jest bezcenne. BÓG ZAPŁAĆ! - dodaje mama Witka.

Jak wesprzeć proces leczenia i rehabilitacji mieszkańca Gowidlina. Środki można wpłacać za pośrednictwem platformy zrzutka.pl. Na rzecz Witka Tesmer można przekazywać także 1 proc. podatku KRS 0000270809 cel szczegółowy Tesmer 14691, jak również można wysłać smsa na nr 75165 o treści POMOC 14691 (koszt sms 6,15 zł z VAT).

Reklama

Przypomnijmy, że dramatyczne chwile rozegrały się 18 września 2019 roku. Podczas jazdy samochodem Witek Tesmer doznał rozległego zawału serca. Przez pierwsze dwa miesiące był podtrzymywany w śpiączce farmakologicznej. Do tej pory jednak całkowicie się nie wybudził.

- Wierzymy, że Witek się wybudzi, ale aby wrócił do zdrowia, potrzebuje opieki medycznej i długiej, specjalistycznej rehabilitacji. W chwili obecnej Witek nie mówi, nie porusza kończynami, a karmiony jest przez PEG - podkreślają rodzice Witka. 

Reklama

Podejmują oni różnych działań, by uzbierać środki na leczenie i rehabilitację syna. Rozpoczęli też akcję "Serca zbieramy Witka wybudzamy".

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Konował - niezalogowany 2021-03-13 14:26:06

    Nadzieja na co ? Że będzie roślinką ? Dajcie spokój.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefan - niezalogowany 2021-03-14 10:29:20

    Lepiej byś nic nie pisał

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości