Nic nie irytuje kierowców bardziej, niż bezmyślnie zaparkowane auta, utrudniające przejazd czy pozostawienie swojego pojazdu w wyznaczonym do tego miejscu. Z sytuacją taką spotkał się m.in. jeden z naszych Czytelników, gdy usiłował wjechać na parking przy ul. Majkowskiego.
Opisywana przez niego sytuacja miała miejsce przed kilkoma dniami w centrum Kartuz. Właściciel widocznego na zdjęciu peugeota 407 pozostawił auto na samym... wjeździe na parking znajdujący się przy ul. Majkowskiego.
- Ludzie chyba wcale nie myślą. Chciałbym dodać, że to jedyny wjazd na ten parking, bo z drugiej strony jest zakaz - denerwuje się nasz Czytelnik.
W dalszej części swojej wypowiedzi zauważa, że to jeden z nielicznych bezpłatnych parkingów w centrum miasta, więc ludzie parkują jak się da i gdzie się da. Na próżno jednak jego zdaniem liczyć na interwencję policji czy straży miejskiej, która takich wykroczeń zwyczajnie nie zauważa. Wyjątek stanowią strefy płatnego parkowania.
Problem nie dotyczy jednak wyłącznie centrum miasta. Prawdziwych "Mistrzów kierownicy" można spotkać na praktycznie każdej uliczce i parkingu. Nagminnie auta zostawiane są na strefach wyłączonych z ruchu, przy skrzyżowaniach, na pasach, wjazdach na prywatne posesje czy wreszcie w miejscach przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych. Częstokroć kierowcy nie wiele robią sobie też z namalowanych na asfalcie linii wyznaczających miejsca postojowe, zatrzymując się po środku i zajmując tym samym nie jedno, a dwa miejsca. To już niestety standard i codzienność.
Na podobne sytuacje trafiło z pewnością także wielu z Was. Jeśli macie zdjęcia obrazujące "pomysłowość" kierowców, prześlijcie je do nas. Opublikujemy wszystkie!
Bartek Gruba
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@LiLo: A z nalepką nr 6 (z Twojego linka) widziałem samochód na os.Wybickiego pod blokiem 5A :D
Wczoraj widziałam w 3m oklejone auto takimi naklejkami --> http://s4.ifotos.pl/img/na-uakcje_nsewexs.jpg :lol: ze śmiechu szybę oplułam. To pewnie efekt parkowani po ostatnim święcie :lol: Może to jakiś sposób? :rolleyes:
Mnie to też denerwuję ale jeśli chodzi o zdjęcie nr 2 to nie koniecznie winę ponosi kierowca tego auta a być może poprzedniego który stał obok. Często jest tak że jak jeden źle zaparkuje to następny obok stawia samochód też na środku linii bo inaczej się nie da. Wtedy "winę" ma niby ten co auto pozostawia na parkingu dłużej niż winowajca.
Ja, gdy przyjeżdżam do pracy i nie mam gdzie zaparkować, a widzę samochód zajmujący więcej niż jedno miejsce, to drukuję kartkę: "KIEROWCO PARKUJ Z WYOBRAŹNIĄ! Zająłeś więcej niż jedno miejsce. WYOBRAŹNIA TO PODSTAWOWA CECHA KIEROWCY. TOBIE JEJ BRAKUJE, WIĘC NIE POWINIENEŚ PROWADZIĆ POJAZDÓW, BO JESTEŚ NIEBEZPIECZNY". Z taką kartką wracam na parking i umieszczam ją w widocznym miejscu, za wycieraczką źle zaparkowanego auta. Najczęściej pomaga, w kolejnych dniach to auto jest już zaparkowane "normalnie".
Mnie też irytuje i to bardzo jak inni stawiają samochody zwłaszcza jak staną na dwóch miejscach lub jak staną ukośnie na parkingu gdzie parkuje się prostopadle. Ale po części winny temu jest brak wystarczającej liczby miejsc parkingowych w centrum miasta. Miejsca zajmują ludzie, którzy pracują w centrum miasta i dojeżdżają do pracy samochodem a jak ktoś musi przyjechać by załatwić sprawy to często musi pielgrzymować po Kartuzach bo w centrum wszystko zajęte :/ Miejsca parkingowe dla pracowników powinni zapewnić pracodawcy na swoich prywatnych posesjach, a jeśli takowych nie posiadają to faktycznie nie głupie byłoby wybudowanie tego parkingu podziemnego pod kartuskim rynkiem, ale na to to akurat na pewno nie znajdą pieniędzy, bo to faktycznie droga inwestycja :/ Powinno być jednak wprowadzone coś takiego jak miejsca parkingowe dla osób starszych, kobiet w ciąży i z małymi dziećmi mieszkających poza kartuzami. Ostatnio przyjechałam do Kartuz z babcią bo musiała załatwić kilka spraw. Nachodziłyśmy się okropnie bo wszystko było pozajmowane. Ciężkie zakupy musiałyśmy nosić w rękach do daleko zaparkowanego samochodu choć babcia jest po operacji dłoni a ja w ciąży i dźwigać nie mogę. Powinny być jakieś karty dla takich osób uprawniające do parkowania w wybranych miejscach w centrum. Nie trzeba być przecież zupełnym inwalidą, by mieć kłopoty z dotarciem do centrum z odległego parkingu. A wiadomo że jak ktoś nie mieszka w Kartuzach to załatwia w centrum nie jedną a dużo spraw na raz i noszenie zakupów naprawdę może być uciążliwe zwłaszcza dla osób w podeszłym wieku czy kobiet w ciąży...
@LiLo: A z nalepką nr 6 (z Twojego linka) widziałem samochód na os.Wybickiego pod blokiem 5A :D
Wczoraj widziałam w 3m oklejone auto takimi naklejkami --> http://s4.ifotos.pl/img/na-uakcje_nsewexs.jpg :lol: ze śmiechu szybę oplułam. To pewnie efekt parkowani po ostatnim święcie :lol: Może to jakiś sposób? :rolleyes:
Mnie to też denerwuję ale jeśli chodzi o zdjęcie nr 2 to nie koniecznie winę ponosi kierowca tego auta a być może poprzedniego który stał obok. Często jest tak że jak jeden źle zaparkuje to następny obok stawia samochód też na środku linii bo inaczej się nie da. Wtedy "winę" ma niby ten co auto pozostawia na parkingu dłużej niż winowajca.