W sobotnie przedpołudnie strażacy zostali wezwani do pożaru na terenie ogródków działkowych przy ul. Prokowskiej w Kartuzach. Ogień pojawił się w piwnicy jednego z budynków. Pożar zauważył sąsiad. Właściciel obiektu źle się poczuł, więc na miejsce zadysponowano także zespół ratownictwa medycznego.
Zgłoszenie o pożarze dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Kartuzach otrzymał w sobotę około godziny 10.21. Po przybyciu na miejsce okazało się, że ogniem objęte jest pomieszczenie piwnicy budynku. Pożar swym zasięgiem objął 30 m kw piwnicy. Spaleniu uległ też nagromadzony w pomieszczeniu opał. Straty wstępnie oszacowano na około 10.000 zł. Najprawdopodobniej pożar powstał od piecyka typu koza.
Właściciel budynku źle się poczuł, dlatego na miejsce zadysponowano także zespół ratownictwa medycznego. Po przebadaniu okazało się, że mężczyźnie nic nie dolega.
W działaniach ratowniczo-gaśniczych wzięli udział strażacy z JRG Kartuzy i OSP Łapalice.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Roman , co ty narobiłeś .
Nie czas na takie komentarze, łatwo się ocenia innych
Jestes debil a nie sasiad. Sasiad to by poszedl pocieszył i zapytal czy pomóc w uprzatnieciu pogorzeliska. Sasiad by publicznie nie podawal imienia poszkodowanego i nie czynił jakichś durnych wymówek. Tak że myślę że nie jesteś sąsiadem tylko jakimś bucem
Na pewno nie jestes sąsiadem z działek, bo wiedziałbyś ile ludzie w taka działkę wkładają serca, pracy i pieniędzy. Nie wiesz co to stracić coś co daje taką radość jak upiększanie swojej działki. Nie czas na wymówki obojętnie co było przyczyną pożaru, a już na pewno mówienie na forum po imieniu.
bo miał bajzel i to jest efekt
Chyba sobie jaja robisz człowieku, nie wiesz nawet o czym piszesz. Znam właścicieli działki osobiście, działka była piękna i zadbana.
Roman , co ty narobiłeś .
Nie czas na takie komentarze, łatwo się ocenia innych
Jestes debil a nie sasiad. Sasiad to by poszedl pocieszył i zapytal czy pomóc w uprzatnieciu pogorzeliska. Sasiad by publicznie nie podawal imienia poszkodowanego i nie czynił jakichś durnych wymówek. Tak że myślę że nie jesteś sąsiadem tylko jakimś bucem