Reklama

Kartuzy. Złodziej paliwa zatrzymany

Wygląda na to, że sprawca zuchwałych kradzieży paliwa z zaparkowanych na placu przy ul. Gdańskiej ciężarówek wpadł w ręce policji. Dobę po naszym artykule na ten temat 39-latka "w akcji" zauważył w tym samym miejscu pracownik firmy ochroniarskiej. Wezwał policję, a ci wkrótce potem zatrzymali złodzieja. Trwa ustalanie, czy poprzednie kradzieże także są jego "dziełem".

Przypomnijmy, że w ciągu trzech tygodni doszło w tym miejscu aż do trzech kradzieży ropy z zaparkowanych na strzeżonym placu ciągników siodłowych. W sumie zginęło ponad 700 litrów paliwa.

Dobę później, w nocy z soboty na niedzielę dyżurny kartuskiej komendy otrzymał zgłoszenie od pracownika jednak z firm ochroniarskich, że prawdopodobnie ktoś usiłował ukraść paliwo z tirów zaparkowanych przy ul. Gdańskiej.

- Na miejscu policjanci zastali pozostawiony samochód, w którym znajdowały się plastikowe pojemniki na paliwo. Pracownik ochrony oświadczył natomiast, że kiedy podszedł do auta zauważył uciekającego mężczyznę - relacjonuje Jarosława Krefta z Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.

Przystąpiono do przeszukania terenów przyległych do placu, a także pobliskiego lasu. Kilkanaście minut później zatrzymano podejrzanego. Okazał się nim 39-letni mieszkaniec Kartuz, dobrze znany lokalnym stróżom prawa ze względu na wcześniejsze kradzieże i włamania. Mężczyzna zaprzeczył co prawda, aby miał cokolwiek wspólnego z próbą kradzieży z parkingu przy ul. Gdańskiej. W kieszeniach miał jednak rękawice, szczypce do metalu, nóż, zakrętki do kanistrów oraz kluczyki od pozostawionego przy tirach samochodu.

Mało tego, w międzyczasie okazało się także, że nie była to jedyna jego próba kradzieży paliwa w Kartuzach. Na parkingu przy ul. Kościerskiej policjanci zauważyli liczne ślady pozostawione przez zatrzymanego oraz ukryte przez niego w lesie kolejne pojemniki na paliwo.

- Zebrany materiał dowodowy nie pozostawiał wątpliwości. 39-latek usłyszał już zarzuty usiłowania kradzieży z włamaniem do kilku ciężarówek, za co grozi mu kara do nawet 10 lat pozbawienia wolności. Ponadto funkcjonariusze ustalają czy miał on związek z wcześniejszymi kradzieżami paliwa, do których dochodziło na terenie Kartuz w ostatnim czasie - dodaje Jarosława Krefta.

Oprac. Bartek Gruba
nadesłane/KPP Kartuzy
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    batman007122 - niezalogowany 2013-01-26 20:02:47

    W USA nasz rząd za kradzieże dostałby pewnie po 1000 lat każdy z ministrów. Na szczęście po połowie kary mogliby liczyć na warunkowe umorzenie :lol::lol::lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    upkey - niezalogowany 2013-01-24 21:31:32

    co do hierarchii to dobrym i niezastąpionym przykładem jest nasz rząd ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Teodor - niezalogowany 2013-01-24 16:07:38

    I znów wychodzi stara zasada,że kto kradnie "chochlą" prędzej się "wpi...i" niż ten co łyżką. No chyba że jest się trochę wyżej w hierarchii złodziei,wtedy wolno więcej.:Niech lepiej poszuka gazu w łupkach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości