Mimo wielu akcji, kampanii społecznych czy policyjnych działań prewencyjnych, pijani kierowcy nadal są obecni na naszych drogach. W miniony weekend funkcjonariuszom udało się udaremnić dalszą jazdę czworgu nietrzeźwym kierowcom.
Codziennie na polskich drogach ginie kilkanaście osób. Nierzadko odpowiedzialni za te tragedie są pijani kierowcy. Mimo iż nie raz jesteśmy świadkami dramatów na drodze, nie odstrasza to osób, które siadają za kierownicę pojazdów pod wpływem alkoholu.
Przed tygodniem kartuscy funkcjonariusze zatrzymali czworo nietrzeźwych kierujących. Ubiegłotygodniowa rekordzistka wydmuchała blisko 2,5 promila alkoholu. Miniony weekend, jak informuje rzecznik kartuskiej komendy Jarosława Krefta, także zapełnił policyjną statystykę nietrzeźwymi kierowcami.
Pierwszy pijany kierowca wpadł w ręce policjantów w piątkowy poranek w Sierakowicach na ulicy Słupskiej. Kierujący motorowerem 56-latek wydmuchał ponad pół promila. Tego samego dnia przed godziną 22. w Sławkach policjanci z Somonina udaremnili dalszą jazdę kolejnemu nietrzeźwemu kierującemu. 51-latek siedzący za kierownicą daewoo miał w organizmie ponad promil alkoholu.
W sobotę z kolei w miejscowości Hopy funkcjonariusza zatrzymali do kontroli mercedesa. Kierująca pojazdem 41-letnia kobieta wydmuchała prawie 2 promile.
Niechlubną statystykę zamyka 30-latek, którego zatrzymano w niedzielę w Puzdrowie. Kierujący quadem nie tylko okazał się weekendowym rekordzistą, gdyż miał w organizmie 3 promile, ale po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych rejestrach wyszło na jaw, że od 2010 roku do 2016 roku obowiązuje go sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów.
Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi kara pozbawienia wolności do lat dwóch oraz utrata prawa jazdy.
Pamiętajmy, że pijani kierowcy wiozą śmierć.
Anna Lehmann
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze