Reklama

Kontrowersyjna "obwodnica kwiaciarni" w Kartuzach: Mieszkańcy mówią "nie"!

W Kartuzach wrze. Wszystko za sprawą planowanej przez burmistrza Mieczysława Grzegorza Gołuńskiego inwestycji drogowej pod nazwą „Budowa drogi gminnej łączącej ulicę Wzgórze Wolności z ulicą Jeziorną”. Choć na pierwszy rzut oka może to brzmieć jak rutynowy projekt infrastrukturalny, mieszkańcy i lokalni przedsiębiorcy twierdzą, że to raczej próba sił, niż próba poprawy komunikacji w mieście.

Nie jest tajemnicą, że konflikt między burmistrzem a właścicielką nieruchomości ma długą historię. Sytuacja zaogniła się, gdy do planu zagospodarowania przestrzennego wpisano planowaną drogę, a jednocześnie ograniczono dostęp do istniejącej infrastruktury, w tym dojazdu do Domu Pogrzebowego. Co więcej, Sąd Okręgowy w Gdańsku już w 2020 roku nakazał nieutrudnianie dojazdu do tej nieruchomości, jednak.

Właścicielka kwiaciarni, Danuta Zaremba, od lat walczy o zachowanie swojej działalności gospodarczej. Jak twierdzi, proponowana droga przechodzi bezpośrednio przez teren jej posesji, uniemożliwiając dalsze funkcjonowanie jej firmy, a także zakładu pogrzebowego.

Reklama
Burmistrz pod pretekstem inwestycji celu publicznego, chce zastosować specustawę drogową, by nas wywłaszczyć. To celowy zabieg, by odebrać nam możliwość działania. Burmistrz chce przeznaczyć ogromne pieniądze z budżetu na realizację projektu, który jest niezgodny z przepisami.  Pod pretekstem realizacji inwestycji celu publicznego, chce zastosować przepisy spec ustawy drogowej i wywłaszczyć nas z naszej nieruchomości, przez co uniemożliwi nam prowadzonie działalności gospodarczej oraz chce poprowadzić drogę, która ma być zrealizowana na naszym terenie częściowo przy Domu Pogrzebowym, na terenie stoiska plenerowego oraz przy brzegu Jeziora Karczemnego, którego oczyszczanie dopiero co ukończono – komentuje Danuta Zaremba.
Danuta ZarembaDanuta Zaremba

Podkreśla też, że zarówno Wojewódzki Konserwator Zabytków w Gdańsku, jak i Starostwo Powiatowe w Kartuzach, wielokrotnie negatywnie opiniowali ten projekt.

Reklama

Władze gminy utrzymują z kolei, że budowa drogi ma na celu poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz umożliwienie lepszej komunikacji w centrum Kartuz. Burmistrz przekonuje, że jest to element większej koncepcji modernizacji układu drogowego miasta. Jednak mieszkańcy pytają – czy warto realizować inwestycję o długości zaledwie 160 metrów, która nie łączy istotnych punktów komunikacyjnych, a której koszt i skutki społeczne mogą być druzgocące?

Dlatego też Stowarzyszenie Głos Mieszkańców wystosowało petycję dostępną online, w której apeluje o natychmiastowe wstrzymanie prac projektowych i realizacyjnych tej inwestycji.

Reklama
- Od kilku lat burmistrz gminy Kartuzy w różny sposób administracyjny z wykorzystanie całego zaplecza instytucji samorządowych i prawnych brnie w kierunku realizacji nowej inwestycji pod nazwą: „Budowa drogi gminnej łączącej ulicę Wzgórze Wolności z ulicą Jeziorną w Kartuzach”. Inwestycji, która w żaden sposób nie zwiększa bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz w przyszłości w ogóle nie poprawi standardów przemieszczania się samochodem w obszarze terytorialnym placu Brunona i ulicy Jeziornej w Kartuzach. Burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński wykorzystuje możliwości prawne, które powstają przy realizacji inwestycji celu publicznego jakim jest droga z wykorzystaniem Ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 roku o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych, tzw. spec ustawa drogowa, zezwala na realizację inwestycji drogowej - podkreśla Stowarzyszenie Głos Mieszkańców. 

Pomimo licznych głosów sprzeciwu, 2 kwietnia 2025 roku Starosta Kartuski wydał decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID), co formalnie otwiera drogę do rozpoczęcia budowy. 

Reklama
- Wyznaczenie tejże drogi jako łącznika dróg wojewódzkich o długości ok. 160 m ma tylko i wyłącznie ominąć faktyczną obiekty związane z kwiaciarnią i stoiskiem plenerowym, a pod względem prawnym przede wszystkim ma uniemożliwić ingerencję właściciela spornej nieruchomości tzn. państwu Zarembom od wpływu na przebieg w planowaniu dokończenia ciągu pieszo – rowerowego i dojazdu do promenady wokół Jeziora Karczemnego w Kartuzach - akcentuje Andrzej Bystron, prezes Stowarzyszenia Głos Mieszkańców. 
Andrzej BystronAndrzej Bystron

- Mieszkańcy od kilku lat zgłaszają uwagi do realizowanej inwestycji, która nie rozwiązuje żadnych problemów komunikacyjnych w mieście. Obecnie Gmina Kartuzy boryka się z bardzo dużym wskaźnikiem zadłużenia, które wynosi ok. 100 mln złotych. Planowany jest skokowy wzrost zadłużenia gminy na kolejne lata, co wyznaczone zostało w Wieloletniej Prognozie finansowej Gminy Kartuzy. Inwestycja przede wszystkim ma uniemożliwić prowadzenie dalszej działalności gospodarczej w postaci kwiaciarni, stoiska plenerowego i Zakładu Pogrzebowego. Wyznaczona droga de facto nie będzie spełniała żadnej istotnej funkcji jeżeli chodzi o układ drogowy w mieście. Koszt inwestycji jest zaniżany przez Urząd Gminy w Kartuzach i zaznaczam, że pozostaje jeszcze koszt wykopu spornego terenu - podsumowuje. 

Reklama

Pod petycją podpisało się już ponad sto osób. Zbieranie podpisów trwa jednak nadal. Jeśli jesteś przeciwny inwestycji, możesz wyrazić swoje zdanie dołączając do petycji. 

Jest ona dostępna on-line. Wystarczy kliknąć w ten link.

Czy głos mieszkańców zostanie usłyszany? Czy inwestycja rzeczywiście odpowiada na potrzeby lokalnej społeczności, czy jedynie maskuje polityczne rozgrywki?

Czy obwodnica kwiaciarni powinna powstać?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/04/2025 09:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości