Reklama

Mieszkańcy: Czujemy się oszukani przez wójta. Trwa protest przeciwko sortowni odpadów w Somoninie

Przed rokiem usłyszeli zapewnienia, że planowana przeładownia i sortownia odpadów nie powstanie przy ulicy Ceramicznej w Somoninie. I gdyby nie prace, które rozpoczęły się na terenie nieruchomości po byłej cegielni, dalej żyliby w takim przekonaniu. Jak się jednak okazuje, inwestor nie zrezygnował z tej lokalizacji i rozpoczął procedurę zmierzającą do uzyskania pozwolenia na budowę. Mieszkańcy są oburzeni i po raz kolejny rozpoczęli protest.

Ta sprawa wywołała oburzenie lokalnej społeczności już przed rokiem. To wówczas do mieszkańców dotarła informacja o tym, że w obiekcie po byłej cegielni przy ulicy Ceramicznej w Somoninie ma powstać baza magazynowo-transportowa z punktem przeładunkowym odpadów.

Mieszkańcy zaczęli działać. Zbierać podpisy. Pod petycją przeciwko powstaniu inwestycji podpisało się niemal pół tysiąca osób.

- Mieszkańcy są przeciwko inwestycji. Nie wyobrażamy sobie, aby w sąsiedztwie budynków mieszkalnych powstało składowisko odpadów. Za górką płynie rzeka Radunia, ujęcie wody pitnej dla Gdańska, Straszyna. Nie tak dawno przy wsparciu środków unijnych powstał szlak kajakowy. Wybudowano przystanie kajakowe. I co teraz? - grzmiała lokalna społeczność. 

Reklama

I wydawało się, że interwencja u wójta gminy Somonino przyniosła efekty. Sam inwestor poinformował nas o tym, że poszuka bazy swojej inwestycji poza Somoninem. I w takim przekonaniu również mieszkańcy żyli przez ponad rok. Aż do teraz, kiedy zauważyli podążające prace rozbiórkowe na terenie po byłej cegielni w Somoninie. Ponownie zainteresowali się tematem i ku ich zaskoczeniu okazało się, że inwestor rozpoczął procedurę zmierzającą do uzyskania pozwolenia na budowę bazy magazynowo-transportowej z punktem przeładunkowym odpadów. 

Reklama

Do Urzędu Gminy w Somoninie wpłynął bowiem wniosek inwestora o wydanie decyzji środowiskowej dla inwestycji. 

- Wniosek o decyzję środowiskową jest na etapie rozpatrywania. Rozpatrujemy raport. Po raz kolejny wzywamy inwestora do wyjaśnienia raportu. Mamy wątpliwości odnośnie terminu i czasu składowania odpadów. Niektóre informacje nie zostały zawarte w raporcie. Jeszcze nie ma końcowej decyzji środowiskowej - informuje Teresa Gostkowska z Urzędu Gminy w Somoninie. 

Mieszkańcy: "Jesteśmy w szoku"

- Jesteśmy zszokowani, że w ogóle coś w tej sprawie się dzieje, że jakieś wnioski są rozpatrywane w tej sprawie i to bez naszej wiedzy. Nikt nas nie informuje. Podczas ostatniego spotkania z wójtem w tej sprawie, wójt zapewnił nas, że inwestor szuka innego terenu, a tu nagle ruszają jakieś prace na działce. W sumie nie ma się co łudzić, bo zięć wójta gminy Somonino jest dyrektorem w jednej ze spółek, której właścicielem jest najbliższa rodzina przewodniczącego powiatu. Wszystko jest z sobą powiązane - podkreśla jeden z mieszkańców. 

Reklama

- Nie chcemy żadnej sortowani odpadów w naszym sąsiedztwie. Nie chcemy tu drugich Szadółek. Wystarczy pojechać tam i zobaczyć, jak śmierdzi. Można pawia puścić. Przecież w sąsiedztwie przepływa rzeka Radunia. Dziennie ma tu przyjeżdżać 50 ciężarówek. Nie chcemy żadnego wysypiska śmieci. Jest to teren pod działalność i nie mamy nic przeciwko powstaniu tu jakieś działalności, ale nie wysypiska śmieci. Nie zgadzamy się na wysypisko śmieci w centrum wsi - dodają inni. 

Nie było sprzeciwu, konsultacji też NIE!

Reklama

Jednym z czynników branych pod uwagę podczas wydawania decyzji środowiskowej jest czynnik społeczny, szczególnie w przypadku działalności uciążliwej społecznie, z którą w tym przypadku mamy niewątpliwie do czynienia. Inwestor nie tylko nie przeprowadził konsultacji, ale w raporcie zaznaczył, że nie ma sprzeciwu mieszkańców w tym zakresie. 

- Podczas wydawania decyzji środowiskowej przeprowadzane są konsultacje społeczne, o które wzywaliśmy inwestora. Otrzymaliśmy informację, że w tym przypadku konsultacje nie zostały przeprowadzone. W raporcie została umieszczona informacja, że nie było sprzeciwu. Dopiero po naszym wezwaniu inwestor dodał w raporcie, że ma świadomość, że inwestycja może budzić negatywne emocje mieszkańców, ale będzie starał się niwelować skutki - mówi Teresa Gostkowska. 

Reklama

- To się w głowie nie mieści. To jest jakieś kuriozum - grzmią mieszkańcy. 

"Czujemy się oszukani przez wójta"

- Podczas ostatniego spotkania z wójtem usłyszeliśmy, że inwestor szuka innego terenu pod swoją inwestycję. To były ostatnie słowa wójta w tym temacie. Teraz okazuje się, że było to jawne oszustwo. Czujemy się oszukani przez wójta. Mało tego oddaliśmy głos na wójta, a teraz nie mamy żadnej pomocy z jego strony - podnoszą nasi rozmówcy. 

- Musimy walczyć przeciwko czemuś, co w ogóle nie powinno przyjść komuś do głowy. Czy wszystko musi się kończyć telewizją? Nie chcemy robić szumu, sensacji, ale nie mamy wyjścia. Mamy żal do wójta, który jest naszym reprezentantem, którego wybraliśmy, że nie jest po naszej stronie w takiej sprawie. Potrzebujemy pomocy urzędu, a urząd odwraca się do nas plecami i recytuje tylko suche regułki  - dodają. 

Reklama

Mieszkańcy chcą zmiany planu zagospodarowania przestrzennego 

Już przed rokiem, kiedy podjęli informację o planowanej inwestycji, mieszkańcy zawnioskowali do Urzędu Gminy w Somoninie o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego, który w obecnej formie umożliwia powstanie na terenie po byłej cegielni sortowni odpadów. Do tej pory nie uzyskali odpowiedzi z urzędu. 

- Składaliśmy wnioski o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego. Nawet kilka. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi - przyznają mieszkańcy. 

Reklama

- Do urzędu wpłynął jedynie wniosek o wydanie odmownej decyzji środowiskowej. Do urzędu nie wpłynął osobny wniosek o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego - podnosiła Teresa Gostkowska. 

Mieszkańcy dostarczyli nam kopię złożonego do Urzędu Gminy w Somoninie wniosku o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego. 

Będzie spotkanie z wójtem

Mieszkańcy mają nadzieję, że uda się im zablokować inwestycję i uzyskają w tym zakresie wsparcie ze strony urzędu. 

- Mieszkańcy zaproponowali spotkanie z wójtem oraz przedstawicielami instytucji, które wydają opinie w postępowaniu o wydaniu decyzji środowiskowej. Zorganizujemy takie spotkanie w przeciągu dwóch-trzech tygodni - zapewnia Andrzej Peta, zastępca wójta gminy Somonino. 

Reklama

- Cieszymy się na to spotkanie. Mamy nadzieję, że wójt stanie po stronie mieszkańców - podsumowują mieszkańcy. 

Do sprawy będziemy wracać. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    meff - niezalogowany 2021-07-04 13:16:48

    Jestem przeciw, nie mieszkam blisko tego przybytku ale jestem przeciwny, gdzie można podpisać protest?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefa - niezalogowany 2021-07-06 12:20:48

    To gdzie to ma powstać może w mieście na rynku .

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Twitter - niezalogowany 2021-07-04 13:24:46

    Czy urzędnicy samorządowi są kretynami, czy za kretynów uważają mieszkańców swoich gmin, czy sołectw? To pytanie retoryczne, bo obydwie odpowiedzi chyba byłyby twierdzące. Jak można organizować taką inwestycję bez odrobiny wyobraźni i rozmów z mieszkańcami, widocznie można, a to będzie kosztowało urzędników pracę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości