W teorii przy elektrowni w Młynku powinna płynąć rzeka. Jeszcze kilkanaście lat temu tak było. W przezroczystej wodzie można było przyglądać się pływającym rybom. Dziś taki widok, jest tylko wspomnieniem, bo strumyk zamienił się w kanał ściekowy. - Jak się tu przeprowadziłam, trzynaście lat temu, to moje małe dzieci kąpały się w tej rzece. Łowiliśmy ryby. A teraz, śmierdzi, że nie można okna otworzyć. Poiłam tą wodą kury, wszystkie pozdychały - opowiada pani Janina, mieszkanka elektrowni, przy której przepływa rzeka.
Nie tak dawno pisaliśmy o wpływających ściekach do rzeki Klasztorna Struga w Przodkowie. Odpowiedzialnym za zanieczyszczenia strumyka była gminna oczyszczalnia ścieków. Niestety to nie jedyna zanieczyszczona rzeka na terenie gminy Przodkowo. Nawet nie trzeba szukać zbyt daleko, bo nieco ponad kilometr dalej. Mowa o kanale ściekowym przy elektrowni w Młynku, bo trudno nazwać to rzeką, choć na mapie widnieje jako rzeka Słupina.
- Były tu takie piękne ryby. Jak się tu przeprowadziłam, jakieś trzynaście lat temu, to w tej rzece moje małe dzieci się kąpały. Przyglądaliśmy się rybom jak pływały w rzece. Nawet je łowiliśmy - wspomina pani Janina.
- A teraz, śmierdzi, że nie można okna otworzyć. Poiłam tą wodą kury, wszystkie pozdychały. Musiałam kupić nowe kury. Moje dzieci też stąd uciekają, bo nie da się wytrzymać - wzdycha pani Janina.
Piękny strumyk zamienił się w kanał ściekowy i wysypisko. Zanieczyszczona woda, a właściwie czarna breja i pływające w wodzie opony, lodówki, tapczany, ubrania i wiele innych śmieci.
- Miejsce jest bardzo przepiękne. Aż trudno uwierzyć, że ktoś przez lata pozwalał na zanieczyszczanie tej rzeki. Nie reagował. Dziś jest to zbiornik na odchody. Latem z rzeki wypływały zdechłe ryby. Nie można okna otworzyć. Taki smród. Nie można wytrzymać. A co dopiero mówić, jak zanosi się na burzę - opowiada pani Janina.
Jak dodaje, woda zanieczyszczana jest przez niektórych mieszkańców, jak również najprawdopodobniej pobliską oczyszczalnię ścieków.
Mieszkanka elektrowni już kiedyś zgłaszała problem w urzędzie. Nikt nie zainterweniował. Dopiero podczas odłowów, opowiedziała o sprawie Wojciechowi Gillmeister, Komendantowi Powiatowemu Społecznej Straży Rybackiej w Kartuzach. Ten zgłosił sprawę do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku.
Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Urzędem Gminy w Przodkowie. Oczekujemy na stanowisko urzędu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oj, czarne chmury nad Panią Lidka się zbierają .
Miejsce jest bardzo przepiękne. Jprl, matura na 30%.
Tylko czekać aż "gówno" zalegające pod samą górę drewnianych zapór z naporem wody przerwie tą tamę, i z nurtem Słupinki przeleci przez Żukowo dostając się do Raduni. Kajakarze na pewno nie będą zachwyceni wodując swe kajaki na jeszcze pachnących nowością przystaniach kajakowych. Nie mówiąc już o wędkarzach tłumami przyjeżdżających z Trójmiasta nad Radunię . Górne wody rzeki Słupinki już od dawna są bez rybne, teraz wiadomo dla czego. Wielki wstyd dla Gminy Przodkowo.
Aż szkoda że nie da się tego podpalic
Ti.nie jest wina pani Lidki. Poczytajcie komentarze i zobaczcie ze to samo jest w Somoninie. Zainteresowalam sie tematem i roznawialam i panami co woza scieki i z osobami co oracuja na oczyszczalni. Mamy wielki problem bo ludzoe nie wywoza sciekow, a jak wywoza to jak na kilka miesiecy, a niektorzy co kilka lat. Oczyszczalbie maja oroblem z takimi sciekami. Szczegolnie te małe w Somoninie, przodkowie i Suleczynie. Kartuzy naja duza oczyszczalnie i gako tako sobie radza. Ciekawe gdzie teraz te scieki z przodkowa teraz trafiaja. Przodkowo nie przyjmuje to.musza to gdzies wozic. Woza pewnie na pola i do rzek. Bo gdzie?
Do obrońcy urzędu Przodkowa: Proszę nie zwalać winy na mieszkańców - jak tak można! Jak można bronić organ odpowiedzialny za zarządzanie daną jednostką, w przypadku gdy ta łamie prawo. To gmina i konkretne osoby z włodarzami na czele są odpowiedzialne za politykę ściekową i za samą oczyszczalnie. Jeżeli oczyszczalnia nie jest przystosowana na przyjmowanie jakiegoś typu ścieków to w mojej opinii gmina nie powinna takich ścieków przyjmować, a ostatecznie podpisać umowę na wywożenie takich ścieków z inną odpowiednią oczyszczalnią.
Zgodzę się z przedmówcą Urząd gminy Przodkowo to jakieś ogromne nieporozumienie mieszkam tu od 4 lat i jestem przerażony układami w tym urzędzie, mam nadzieję że ktoś wreszcie dobrze się im do dupy.
Skoro Trzaskowski może szambo wypuszczać zresztą Gdańsk cały szambem słynie z lotniska Strzelenką płyną ścieki chemiczne do Raduni to całe pomorskie trzeba wysadzić , głosowaliście na schetynki tuski to macie .
Skoro Trzaskowski może szambo wypuszczać zresztą Gdańsk cały szambem słynie z lotniska Strzelenką płyną ścieki chemiczne do Raduni to całe pomorskie trzeba wysadzić , głosowaliście na schetynki tuski to macie .
Pan Nojman powiedział, jak będą w KO nic im nie grozi. Dlatego tyle się tu "dobrego" dzieje. Z Warszawki spłynęły. Co i rusz afera jak Warszawce.
Nie pochwalam postawy,która nakazuje wywozić ścieki z szamb i tak jest spuszcza do rezerwatu przyrody.
To złóżcie zawiadomienie do Prokuratury. Tylko wyłączcie kartuską i poproście o badania niezależne laboratorium i nie WIOŚ bo ... sami wiecie. Pracownicy gminy mówili jak to się odbywa w oczyszczalni. Przyjmować wszystko, a nie czyścić nic. Zero kosztów 100% zysku
Wojtek wiemy, że jest ciężko, ale ty i kartuzy info jesteście wstanie to ukrócić. Zawiadomcie TVN oni zrobia badania i przeprowadzą śledztwo i wskażą winnych
Janina Celebrytka
chyba nie wiecie jak oczyszczalnie działają. to nie filtry oczyszczają ścieki tylko bakterie. jeśli szambiarka przywiezie ścieki nie wiadomo skąd i da je na zlewnie a np. zawierają jakieś płyny dziwne z firm niewiadomego pochodzenia to bakterie padają i cała biologia umiera potem potrzeba od 2 do 5 dni na ponowne ruszenie życia w takiej oczyszczalni.
poczytajcie sobie jak działają oczyszczalnie w całej Polsce
w przodkowie to nowoczesna oczyszczalnia tylko trzeba dobrać się firmą które przywożą ścieki bo to wina takich właśnie firm
Małe oczyszczalnie bez obsługi cało dobowej nie mają bytu i to są elekty.
Odbudowa nie trwa kilka dni tylko tygodni, a nawet miesięcy. Szambiarki mają to gdzieś. Liczy się kasa. A gmina sobie na to pozwoliła. Oczyszczalnia może mieć nawet technikę NASA, ale z takim syfem nie poradzi sobie. Jest za mała.
Teraz próbują zastraszyć świadków.
Oj, czarne chmury nad Panią Lidka się zbierają .
Miejsce jest bardzo przepiękne. Jprl, matura na 30%.
Tylko czekać aż "gówno" zalegające pod samą górę drewnianych zapór z naporem wody przerwie tą tamę, i z nurtem Słupinki przeleci przez Żukowo dostając się do Raduni. Kajakarze na pewno nie będą zachwyceni wodując swe kajaki na jeszcze pachnących nowością przystaniach kajakowych. Nie mówiąc już o wędkarzach tłumami przyjeżdżających z Trójmiasta nad Radunię . Górne wody rzeki Słupinki już od dawna są bez rybne, teraz wiadomo dla czego. Wielki wstyd dla Gminy Przodkowo.