Reklama

NSA potwierdził: zarządzenie burmistrza było niezgodne z prawem

Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że wydane przez Mirosławę Lehman zarządzenie ustalające między innymi cennik za udostępnianie informacji publicznej jest niezgodne z prawem i nie może być wykonane. Wyrok jest prawomocny.

Urząd Miejski w Kartuzach przez ostatnie cztery lata bezprawnie pobierał opłaty za udostępnianie informacji publicznej. Było to możliwe na podstawie wydanego przez Mirosławę Lehman zarządzenia, które wprowadziło cennik opłat. Na jego podstawie zażądano zapłaty od radnej Henryki Antczak, która chciała uzyskać z urzędu informacje w ramach sprawowania swojego mandatu.

Temat ten pojawił się też na jednej z sesji.

- Dostęp do informacji publicznej odbywa się na jasno określonych zasadach. Przepisy prawa mówią wyraźnie, że to wnioskujący ponosi koszty uzyskania informacji, na której mu zależy. (…) Opłaty to nie nasz wymysł, tylko treść ustawy, którą należałoby znać - strofowała wówczas radną Mirosława Lehman.

Także od redakcji portalu Kartuzy.info zażądano kwoty 5000 złotych za udostępnienie informacji na temat budowy kanalizacji w Dzierżążnie, Sitnie i Borowie. W naszej opinii zarządzenie to zostało wydane specjalnie w celu ukrycia faktów niewygodnych dla władz Kartuz poprzez utworzenie bariery ekonomicznej uniemożliwiającej dostęp do informacji.

Wezwaliśmy burmistrza do usunięcia naruszenia prawa poprzez zmianę bezprawnego zarządzenia. Ta odmówiła. Zaskarżyliśmy więc jej zarządzenie do sądu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku stwierdził, że burmistrz nie miał żadnych podstaw do wydania takiego zarządzenia. Nie zezwalały mu na to ani ustawa o samorządzie gminnym, ani ustawa o dostępie do informacji publicznej. Sąd podkreślił, że przepisy prawa nie pozwalają na ustanowienie cennika opłat. Wskazał także na to, że zarządzenie nie tylko powtarzało zapisy ustawy o dostępie do informacji publicznej, ale także w niedopuszczalny sposób je modyfikowało. Na tej podstawie Sąd stwierdził niezgodność zarządzenia z prawem.

Pomimo tego, Mirosława Lehman w dalszym ciągu chciała pobierać opłaty i zaskarżyła wyrok. Co więcej, pomimo tego, że sąd określił, że zarządzenie nie może być wykonane, co oznaczało, że do czasu uprawomocnienia się wyroku, zarządzenie nie obowiązywało, to na jego podstawie dalej żądano od nas opłat za informację publiczną.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę burmistrza i podtrzymał wyrok WSA. Orzeczenie jest już prawomocne.

W związku z postępowaniem gmina poniosła bezpośredni koszt w wysokości 450 złotych oraz musiała oddelegować zarówno sekretarza, jak i radcę prawnego na rozprawy, nie mówiąc o czasie, który ci musieli poświęcić na opracowanie wielostronicowych, nic nie wnoszących do sprawy, pism kierowanych do sądu. Lepiej by było, gdyby ten czas i środki były poświęcone na załatwianie spraw istotnych dla gminy, a nie tylko dla interesu rządzących nią osób.

Liczymy na to, że od teraz Mirosława Lehman będzie respektowała prawo mieszkańców do informacji publicznej.

Bartosz Kitowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    punka - niezalogowany 2013-05-24 11:27:57

    Brawo!! Kartuzy Info!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    info - niezalogowany 2013-05-23 17:13:51

    @batman007122: nikt kto jest dobry i ogarnięty nie siedzi w urzędzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pelek - niezalogowany 2013-05-23 12:19:44

    Brawo Bartek. Czy ten wyrok oznacza konieczność zwrotu opłat za udostępnianie informacji publicznej bezprawnie pobieranych na podstawie tego zarządzenia? Czy urząd powinien to zrobić sam (w ramach przyznania się do błędu i jego naprawy) czy konieczne jest wystąpienie do burmistrza ze stosownym pismem? Wiadomo o jakich pieniądzach mowa (ile łącznie wynosiły wpływy z tego tytułu do gminnej kasy), ew. jakie kwoty (z odsetkami) należy będzie zwrócić? Czy to oznacza, że za "wojenki i fochy" burmistrza znów zapłacą podatnicy (ostatnio pisaliście już o jakiejś karze finansowej)?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości