Nietrzeźwy mieszkaniec Cieszenia zatrzymany wczoraj przez policję podczas jazdy rowerem uniknie sądu 24-godzinnego. Powód? Rowerzystę skierowano na badanie krwi, bo... nie był w stanie dmuchnąć w alkomat. "Dalsze czynności" mogą rozpocząć się nawet za miesiąc.
Do zatrzymania doszło w piątkowy wieczór w Cieszeniu. 65-letni mieszkaniec tej miejscowości, według meldunku funkcjonariuszy, "kierował" rowerem. Policjanci, których zaniepokoił ekstremalny sposób jazdy, próbowali nawiązać kontakt z rowerzystą. Niestety, okazało się to niemożliwe.
Mężczyzna mówił bełkotliwie, czuć było od niego alkohol – mówi aspirant Kazimierz Maszke z KPP Kartuzy.
Niepowodzeniem skończyły się również próby zbadania alkomatem nietrzeźwego. Na przeszkodzie stanął brak synchronizacji między aparatem i badanym. W tej sytuacji patrol musiał zawieźć go na badanie krwi. Jak się okazuje, dzięki temu mężczyzna uniknie natychmiastowej odpowiedzialności za spowodowanie zagrożenia na drodze.
Na wynik badania krwi czeka się nawet do 30 dni – dodaje Kazimierz Maszke. - Dopiero kiedy dostaniemy na piśmie wydruk z zawartością alkoholu we krwi zatrzymanego, będziemy mogli prowadzić dalej postępowanie.
j
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Ten na zdięciu raczej nie wygląda żeby był nawalony :razz: