W poniedziałek funkcjonariusze z sekcji kryminalnej udowodnili mieszkańcowi powiatu kartuskiego złożenie fałszywych zeznań na policji. Mężczyzna ten zgłosił kradzież motoroweru, której nie było. W rzeczywistości jednoślad na przejażdżkę pożyczyła sobie prawdopodobnie osoba spokrewniona z właścicielem pojazdu.
W niedzielę 11 listopada br. na policję zgłosił się mieszkaniec powiatu kartuskiego, który zawiadomił o kradzieży motoroweru. Podczas zeznań oświadczył, że jednoślad zniknął w sobotę 10 listopada br. w Kczewie.
- W poniedziałek funkcjonariusze z sekcji kryminalnej ustalili, że do takiej kradzieży w ogóle nie doszło - powiedziała Anna Czapp, rzecznik prasowy kartuskiej policji. - W sobotę 18-letni mężczyzna jadąc tym motorowerem, spowodował kolizję drogową. Porzucił pojazd i oddalił się z miejsca zdarzenia. Następnego dnia o faktycznie niepopełnionej kradzieży zawiadomił nas właściciel, który najprawdopodobniej jest spokrewniony ze sprawcą wspomnianej kolizji.
Za składanie fałszywych zeznań mężczyźnie grozi pozbawienie wolności do dwóch lat.
Podobne przypadki składania fałszywych zeznań policjanci odnotowali w ostatnim czasie również w Żukowie i w Kartuzach.
pio
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze