Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ano placa i nie tylko niemcy, w zwiazku bardzo szybkim z rozwojem techniki wszedzie brakuje wyksztalconych ludzi do pracy, wez np samochod ilu kiedys bylo trzeba fachowcow do jego produkcji a ilu teraz?
skoro we wszystkich wiadomosciach o tym trabia to chyba prawda :D zero mi sie przycisnelo przez przypadek, oczywiscie mialo byc 2 tys euro, ale to ponoc minimum[/quote] Hmm, w tej branży tak Niemcy płacą? Ciekawe... Spotkałem się z przypadkiem, że Ukraińcy mieszkający przez 15 lat w Niemczech wyjechali pracować do Danii, bo w ich poprzednim miejscu pobytu nie da się dobrze zarobić... W Niemczech mamy brać robotę, której nawet Turcy nie chcą? :twisted: [ Dodano: Nie 04 Lis, 2007 00:40 ] Zapomniałbym: wg mnie tylko w nielicznych przypadkach w Polsce wykazuje się rzeczywiste przychody. Myślę, że także z tego powodu podniesiono najniższą krajową. W wielu przypadkach będzie po prostu trochę mniej fikcji :)
skoro we wszystkich wiadomosciach o tym trabia to chyba prawda :D zero mi sie przycisnelo przez przypadek, oczywiscie mialo byc 2 tys euro, ale to ponoc minimum
/Di... dla mnie to tez dobra wiadomość bo jestem elektronikiem i gdyby coś z tego było... to pakuje sie i do Niemiec znikam na jakiś czas... :mrgreen:
No tu to mnie rozbawiłeś :mrgreen: A ja ci powiem, ża ani tu ani tam nie jest tak do końca wszystko OK :rolleyes: W teorii to wiele spraw wygląda fajnie a życie jest życiem. W każdym razie stoję po stronie uczciwego czy to pracownika czy pracodawcy. Niestety na ogół to ten pierwszy dostaje najczęściej po garbie :neutral: A "radosna tworczość" pracodawców w interprestacji kodeksu pracy na własną modłę, ktorą przedstawiają w sądach pracy na rozprawach to poprostu bajeczka :shock:[/quote] cieszę się że komuś w ten dzień zadumy humor poprawiłem to że świat nie jest idealny a w konsekwencji także stosunki pracy - to chyba standard wierz mi że powiedzenie Inkwizycja na Sąd Pracy nie pochodzi od pracowników a od pracodawców - paru - ja osobiście znam sytuację około 7 - każdy z nich ma probem z pracownikami nie powiem - zasłużenie - najcześciej przez własną głupotę pracownik dostaje po garbie bo z istoty stosunku pracy - JEST słabszy co do interpretacji KP sedziowie głupi nie są - swój rozum mają
a ja dzis w tv uslyszalem bardzo dobra wiadomosc, jezeli chodzi o moja sytuacje na rynku pracy. Otoz Niemcy otwieraja rynek na inzynierow elektronikow, elektrotechnikow itp. Teraz mam przynajmniej motywacje zeby dalej studiowac. Po co sie meczyc przez 5 lat i zarabiac 3-4 tys zl jak mozna zarobic ok 20 tys euro?
Drakula> cieszę się, ze na tym forum jest wreszcie osoba w podobnej sytuacji co moja. Zgadzam sie z każdym twoim słowem. Tylko za chwile będą odp. w stylu; nie musisz w tej firmie pracować, nikt cie nie zmusza, w kredycie wystarczy pokombinować itp itd... . Nawet się tego czytać nie chce :rolleyes: .
Muszę przyznać , że owszem kodeks pracy to jedno a realia to drugie... Moim pracodawcą jest osoba prywatna , wszystkich pracowników ubezpiecza od "najniższej" , tylko ja w ubiegłym roku byłam wyjątkiem i wywalczyłam na kwicie 1000 zł brutto... ale co z tego w momencie gdy np. zajdę w ciążę czy zachoruję?? dostanę połowę tego co rzeczywiście powinnam i na to mnie nie stać , co dalej?? to jest sposób na to by np. szybko po macieźyńskim wrócić do pracy , a kto chce wychowawczy...to zapomnij , że po powrocie popracuje dłużej niż miesiąc... Zeby było śmieszniej to ja "zamierzam" żyć długo tylko za co na starość ...za składki odprowadzane od najniższej ?? Warunek był prosty jeśli chcę nadal pracować w tej firmie to muszę się zgodzić na takie a nie inne warunki...Kobieta z dzieckiem to problem Przyznam , że bardzo bym chciała być ubezpieczona od kwoty którą faktycznie zarabiam . Wtedy zniknęłyby moje małe problemy , może nie musiałabym mieszkać kątem u rodziny bo chociażby dostałabym kredyt na budowę domu.Mimo iż jestem w stanie go spłacać to go nie dostanę bo ...na kwicie za mało zarabiam...
No tu to mnie rozbawiłeś :mrgreen: A ja ci powiem, ża ani tu ani tam nie jest tak do końca wszystko OK :rolleyes: W teorii to wiele spraw wygląda fajnie a życie jest życiem. W każdym razie stoję po stronie uczciwego czy to pracownika czy pracodawcy. Niestety na ogół to ten pierwszy dostaje najczęściej po garbie :neutral: A "radosna tworczość" pracodawców w interprestacji kodeksu pracy na własną modłę, ktorą przedstawiają w sądach pracy na rozprawach to poprostu bajeczka :shock:
Do tej pory praca na czarno byla wykroczeniem.Grzywna dla przedsiebiorcow wynosila od 1 do 2 tys.zl,i to niw wystraszalo szara sfere.Dlatego zatrudniajacy nielegalnie maja byc traktowani jak przestepcy.(wedlug Min.Pracy i polituki Spolecznej) W calym kraju nielegalnie pracuje okolo 1,5 mln osob,czyli co dziesiaty aktywny zawodowo Polak.Stawka jest wysoka.Do panstwowej kasy rocznie nie trafiaja miliardy zlotych z tytulu podatkow(okolo 26 mld zl.).Przedsiebiorca do kazdej zlotowki wydawanej na wynagrodzenie doklada 80 groszy i dopoki to sie nie zmieni,zadne sankcje i zamordyzm nie pomoga. koszty bycia uczciwym sa w Polsce niezwykle wysokie.
Można też komuś przyprawić wielbłądzi garb :mrgreen:
oj nie narzekajcie na KP ;) jest dla pracowników stworzony to chyba nikt nie zaprzeczy KP przestrzegają wszędzie private czy public trzeba tylko swoje prawa znac i wiedzieć jaki ich dochodzić ale jakby ktoś miał wątpliwości to zapraszam do Sądu Pracy wstęp jest powszechny tzn każdy z ulicy może wejść zobaczcie sobie co ławnicy robią z pracodawcami ;) nazywa się te sady Inkwizycją ;) nie wspomną że 95 % proscesów przeciwko pracocodawcom - pracownicy wygrywają nie wspominając że pracownicy zazwyczaj sami występuja a pracodawcy mają adwokatów czy radców nie do końca uważam że układ jest podpisujesz umowę o pracę na której stoi ile dostaniesz i co masz robić uczciwośc wymagałaby aby pracować jak w umowie za taka kasę i taki zakres a jak się nie podoba to przecież można zmienić umowę zmienić pracodawce nikt nikogo w niewoli nie trzyma :cool:
i strykiem to ze Stachury no ale puenta Drab celujaca tak wlasnie jest
Człowiek człowikowi wilkiem :neutral:
Mój znajomy ujmuje to inaczej : Oni udają że mi płacą, więc ja udaję że pracuję :lol:[/quote] Bardzo mi się podoba :mrgreen: :lol: :lol: :lol: wprowadzę w slogan zakładowy :mrgreen: .
kodeks to cegla nieuzyteczna w polowie przypadkow jeżeli chcesz się bronić przed nieuczciwym pracodawcą,należy go wykorzystać jako "tarczę " obronną ,bo właśnie w nim są wszystkie odpowiedzi zawarte a u prywaciarza to jak jest ok wlasciciel to masz miod z boczkiem a jak nie jest ok to masz przesr.. dodałabym do tego jak jemu dobrze się wiedzie to Tobie ciut zostanie rynku pracy kreuja sytuacje pracownika a nie kodeks. nie zaprzeczam,ale to już inna bajka
Mój znajomy ujmuje to inaczej : Oni udają że mi płacą, więc ja udaję że pracuję :lol:
Słyszałam, że dziś obowiązuje zasada, że jaka płaca taka praca :mrgreen: .
tlumaczysz madrze ,pewnie zgdodnie z kodeksem tyle ,ze kodeks to cegla nieuzyteczna w polowie przypadkow moze w stoczni przestrzegaja kodeksu albo w rafinerii a u prywaciarza to jak jest ok wlasciciel to masz miod z boczkiem a jak nie jest ok to masz przesr.. a upominanie sie konczy wypadem za brame teraz sie zmienilo i jest jak za komuny tera pracownicy rzadza(w wielu zakladach np budowlanych) popyt podaz na rynku pracy kreuja sytuacje pracownika a nie kodeks. no roznie jest znajdz teraz stolarza do roboty albo budowlanca a sklepowe mialy zawsze pod gorke oj roznie to jest z tym kodeksem
To święta racja. Trzeba też pamiętać, że w wielu przypadkach z okazji świąt, sklepy mają 5krotnie większy obrót, niż w inne dni. Jeżeli więc właściciel sklepu odpowiednio docenia pracę personelu pracującego w święta, to wszelka ingerencja jakiś zakazów itp - wydaje mi się w dzisiejszych czasach wolnego rynku - nie na miejscu i nie na czas. Przecież nie chodzi w sumie o to, żeby w święta czynne były sklepy meblowe, czy obuwnicze. Ale zamykanie na kłódę sklepów spożywczych i tych z artykułami które właśnie sprzedają się w święta - to chyba jakieś nieporozumienie....
staram się jak mogę,myślę , ze trzeba to tego podejść uczciwie,uszanować pracę drugiego człowieka tak samo pracownika jak i pracodawcy,nie omijając przy tym obowiązujących przepisów.
no i dlatego zapewne jesteś obiektywna
nie łatwo -bo mam za sobą już takie przejścia zarówno jako pracownik jak i pracodawca jeżeli pracujesz -podpisujesz listę obecności ,wszystko co powyżej 8 godz. to nadgodzina w naszym kraju obowiązuje 40-godzinny tydzień pracy(najbardziej popularny-np. w sklepach niezmianowych)czyli jeżeli pracujesz 8 godz. dziennie,sobota wolna,jeśli w sobotę pracujesz to nadgodziny lub należy ci się dzień wolny za przepracowaną sobotę.Mam nadzieję ,że przejrzyście tłumaczę,są jeszcze jakieś pytania? polecam kodeks pracy ten znowelizowany
albo nie jeden/a już się zdziwił/a..... ale myślę że takie sprawdzanie złe nie jest przez policję :cool:
nie macie pojęcia ile takich donosów trafia np. do Urzędu Skarbowego.. a wydaje nam się że mamy fajnych sąsiadów. zapewne nie jeden/a z nas by się zdziwił/a...
od "życzliwego" sąsiada np :razz:
Jest weryfikowane jak będzie wiarygodny donos :mrgreen: .
kiedys pani taka z pup-u powiedziała mi że te listy które trzeba podpisywać co jakiś czas i wysyłanie wniosków czy nie miało się danego miesiąca dodatkowych dochodów to jest własnie sprawdzenie czy ktos nie pracuje na czarno :razz: a teraz jak jest to nei wiem :neutral: ale dla mnei to było smieszne sprawdzanie ;)
a to sorki :mrgreen: więc wybiera mniejsze zło ;) a może ktoś się oreintuje czy to nie jest weryfikowane, sprawdzane przez PUP? czy taka osoba nie pracuje sobie na lewo?
Migotka :mrgreen: > miałam na mysli zasiłek dla bezrobotnych :lol: . Jednak uważam, że pracownik nie wybiera tego co dla niego najkorzystniejsze, tylko to co musi! A to różnica! Musi wybrać albo najnizszą i martwić sie za co utrzymac rodzinę lub wybrac pensję, z której starcza mu od 1-go do 1-go ale bez rejestracji. Żadna z opcji nie jest dla niego korzystna!!!
i to tez święta prawda :???: nie zawsze jest takiej szarej myszce (czyt. pracownikowi) łątwo wygrac z takim kolosem (czyt. pracodawcą) :???:
i to jest święta prawda :!: ale zaraz ktoś napisze, że nie życzy byś była w takiej sytuacji i łatwo się mówi stojąc z boku
Zarówno pracodawca, jak i pracownik ma swoje prawa i co za tym idzie obowiązki.Jeżeli pracownik uważa , ze jest wykorzystywany i pracuje więcej niż powinien,zawsze ma prawo to zgłosić np.do PIP.Myślę jednak,że lepiej i łatwiej jest narzekać niż otwarcie domagać się swoich praw.Może policja przeprowadziła te kontrole na podstawie "wiarygodnego"donosu....
wiedziałam, że ty na to odpowiedz violka ;) więc wybiera na czarno. ale czy pracodawca go do tego zmusza? Nie. pracownik to wybiera bo jest to dla niego korzystniejsze (oczywiście dla pracodawcy też) a ja tak bez urazy. ale nie bądź smieszna. zasiłek na dziecko wynosi 48-68 plus dodatek za wielodzietność 80 zł i dla straszych na dojazdy 50 zł. zasiłek z pomocy społecznej tez nie łatwo zdobyć. Ja nie spotkałam jeszcze osoby, która pracuje na czarno tylko dlatego żeby dostać te marne zasiłki z GOPS. pracując na czarno zarobi więcej niż legalnie + zasiłek. rozumiem, że tak piszesz, bo nie jestes w najlepszej sytuacji jeśli chodzi o pracę i pewnie pracodawce powiesiłabyś za portki na wieszaku do ubrań, ale chyba troszkę nieobiektywna jesteś hm? z całym szcunkiem dla ciebie oczywiście [ Dodano: Sro 31 Paź, 2007 15:21 ] dokadnie i oczywiście nigdziej nie sa ujęte te nadgodziny, więc ani kasy ani urlopu za to nie dostanie. i to są uroki pracy u prywaty..
no właśnie i tu jest ten problem :???: często tez jest tak że w umowie ma że pracuje np.8 godzin a faktycznie wali 12 na dobę :???: własnie po to żeby utrzymac rodzinę :???:
No i tak jest niestety. Kiedy komu wygodnie, tylko, że szef ma wieksza władzę. A jeśli uczciwy to się nie da wciagnąc w pracownicze przekręty. To działa w obie strony :mrgreen: . Zresztą, z taką prośbą pracownik nie przyjdzie do uczciwego pracodawcy :mrgreen: . Pracownik tez może sie zgodzić na legalną najniższą, tylko szczerze wątpię żeby za to rodzinę utrzymał :???: .
Widzisz sama violka1 jak to jest. To taka uczciwość wybiórcza. Jeślii by było tak jak ty piszesz, to ludzie byliby uczciwi tylko wtedy kiedy im wygodnie. To trochę brzmi tak: -Kali ukraść krowe-dobrze, bardzo dobrze.. -Kalemu ukraść krowe, ojjojoj-jaka tragedia
Wiedziałam, że ktoś takie coś napisze :mrgreen: . Nikt nikogo nie zmusza- nie bezpośrednio. Jesli jednak pracownikowi jasno stawia sie sprawę: albo pracujesz legalnie za najniższą :rolleyes: albo dostaniesz trochę więcej ale na czarno i wybieraj- to jest to pewien rodzaj przymusu. Szantażem zostaje zmuszony do podjecia decyzji niezgodnej z jego sumieniem. Tak szczerze mówiąc to żaden pracownik nie chce być na czarno! To szefowie kombinują i wciągają w swe oszustwa pracownika. Nie spotkałam się jeszcze nigdy z sytuacją, żeby pracownik prosił sam o zatrudnienie na czarno. Poza jednym wyjątkiem, że pobiera zasiłek i nie chce go stracić. Jeśli jednak nie ma zasiłku to zalezy mu na legalnym i uczciwym zatrudnieniu.
nie sądzę żeby cie ktoś tu zaraz chciał "zjechać"-ja uważam podobnie ;) chociaz wina jest zawsze po obu stronach-czasami pracownik nie chce byc zarejestrowany a czasami pracodawca nie chce rejestrować :arrow: jak było "tutaj" tego nie wiemy :???:
teraz pewnie zostanę zjechana z góry do dołu ale napiszę: nikt nikogo do pracy przecież nie zmusza. wiem jakie są czasy itd. ale często jest tak, że to sam pracownik nie chce by go zarejestrowano bo woli "na czaro" i więcej kasy do ręki dostawać. bardzo dobrze, że policja się za to wzięła, bo to nieuczciwe choć czasem na korzyść obu stron..
Ciekawe kto odpowiedział za te nielegalne zatrudnienia? Mam nadzieję, że nie pracownik. Z reguły to on jest przymuszony do pracy na czarno.
noooo jak widać policja działa pełną parą normalnie :razz:
Ano placa i nie tylko niemcy, w zwiazku bardzo szybkim z rozwojem techniki wszedzie brakuje wyksztalconych ludzi do pracy, wez np samochod ilu kiedys bylo trzeba fachowcow do jego produkcji a ilu teraz?
skoro we wszystkich wiadomosciach o tym trabia to chyba prawda :D zero mi sie przycisnelo przez przypadek, oczywiscie mialo byc 2 tys euro, ale to ponoc minimum[/quote] Hmm, w tej branży tak Niemcy płacą? Ciekawe... Spotkałem się z przypadkiem, że Ukraińcy mieszkający przez 15 lat w Niemczech wyjechali pracować do Danii, bo w ich poprzednim miejscu pobytu nie da się dobrze zarobić... W Niemczech mamy brać robotę, której nawet Turcy nie chcą? :twisted: [ Dodano: Nie 04 Lis, 2007 00:40 ] Zapomniałbym: wg mnie tylko w nielicznych przypadkach w Polsce wykazuje się rzeczywiste przychody. Myślę, że także z tego powodu podniesiono najniższą krajową. W wielu przypadkach będzie po prostu trochę mniej fikcji :)
skoro we wszystkich wiadomosciach o tym trabia to chyba prawda :D zero mi sie przycisnelo przez przypadek, oczywiscie mialo byc 2 tys euro, ale to ponoc minimum