Pracowicie, choć z mniejszą ilością zdarzeń - to najważniejsze wnioski z podsumowania działań kartuskiej policji i straży pożarnej za ubiegły rok. Niepokoją jedynie dane dotyczące zdarzeń ze skutkiem śmiertelnym. Przed rokiem było ich 27, czyli ponad dwukrotnie więcej niż w roku 2011.
Jako pierwsi na dorocznym podsumowaniu spotkali się policjanci. W piątkowe przedpołudnie w Komendzie Powiatowej odbyła się odprawa z udziałem m.in. Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku, insp. Mariana Szlingera oraz zaproszonych gości, władz samorządowych, jak i instytucji współpracujących.
- Wyniki ubiegłorocznej pracy Komendant Powiatowy Policji w Kartuzach mł. insp. Beata Perzyńska zaprezentował w formie pokazu multimedialnego. Następnie głos zabrali zaproszeni goście, którzy w bardzo pozytywny sposób ocenili ubiegłoroczną pracę kartuskiej policji - relacjonuje krótko Jarosława Krefta, oficer prasowy naszej jednostki.
Dzień później podobne podsumowanie w Szymbarku zorganizowali strażacy. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku stróżów prawa, uczestniczyli w nim samorządowcy, parlamentarzyści, zaprzyjaźnione organizacje i władze wojewódzkie w osobie Pomorskiego Komendanta Wojewódzkiego straży pożarnej, Andrzeja Rószkowskiego.
Nim przystąpiono do podsumowania, ten ostatni przekazał druhom z Gowidlina znakomitą wiadomość. Otóż ich jednostka jako kolejna i zarazem ostatnia z naszego powiatu włączona została do Krajowego System Ratownictwa Gaśniczego. Spore wyróżnienie spotkało też Brunona Krefta z Gowidlina, wieloletniego członka OSP, którego uhonorowano najwyższym możliwym wyróżnieniem - Złotym Znakiem Związku Ochotniczych Straży Pożarnych. Nadleśniczy Marcin Szydlarski odebrał zaś za współpracę Medal Honorowy im. Bolesława Chomicza.
Jeśli chodzi o dane statystyczne, w roku 2012 zanotowano 1961 zdarzeń, co oznacza aż 11-procentowy spadek w stosunku do roku 2011. Niemniej, to nadal trzeci najwyższy wynik pod tym względem w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Najwięcej było tzw. zagrożeń miejscowych (80 procent interwencji). Do pożaru wyjeżdżano 323 razy, zaś 42 zgłoszenia okazały się fałszywe. W sumie w roku 2012 w działaniach ratowniczych podejmowanych przez straż wzięło udział 3586 strażaków i 1002 zastępy. Najbardziej pracowite tradycyjnie już okazały się czerwiec, lipiec i sierpień. Na uwagę zasługuje także to, że mimo iż zdarzeń wymagających interwencji było mniej, odnotowano aż 100-procentowy wzrosty liczby ofiar śmiertelnych - z 13 w roku 2011 do 27 w roku 2012.
Pod względem nakładów gmin na ochronę przeciwpożarową, w powiecie kartuskim przewodzą Żukowo, Stężyca, Sulęczyno i Sierakowice. Stosunkowo niewielkie środki przekazuje na ten cel największy z naszych samorządów, a mianowicie Kartuzy. Mniej strażakom daje jedynie Chmielno.
Rok 2012 obfitował także w doposażenie naszych jednostek. Nowe samochody pojawiły się w Kartuzach, Stężycy, Sulęczynie i Żukowie. Wymienione zostały natomiast auta w Mściszewicach, Baninie, Skrzeszewie, Smołdzinie, Borzestowie i Brodnicy Górnej.
O tym, że ochrona przeciwpożarowa stoi w powiecie kartuskim na najwyższym poziomie świadczyć może również fakt, że aż 28 z 52 jednostek tu działających otrzymało maksymalną ocenę z inspekcji gotowości bojowej.
Bartek Gruba, Natalia Bobrowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze