Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja tak samo.... I nawet po mieście zapinam pasy, tak mi zostało od czasów nauki jazdy ;)
i tu isę zgadzam z migotką-przeciez to ich praca a że prawo nakazuje pasy zapinać to a oni są od tego żeby pilnować przestrzegania tegoż prawa to robia poprostu co do nich nalezy :idea: a ja tam czasami zapinam pasy a czasami niee-przyznam się bez bicia :razz: ale częściej jednak zapinam :mrgreen: [ Dodano: Pon 12 Lis, 2007 14:07 ] pasy jeśli są prawidłowo zapięte nie maja prawa cię udusić ;) [ Dodano: Pon 12 Lis, 2007 14:09 ] ooo niezła metoda ale u nas by chyba na początku nie byłoby gdzie składować tego "złomu" :razz:
odkąd po wypadku samochodowym podczas którego nie miałam zapiętych pasów (bo co co z tyłu :?: ) walczyłam z kregosłupem szyjnym i musiałam chodzić jak jakiś robot w kołnierzu usztywniającym no i do tej pory do końca nie jest ok, to jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się pasów nie zapiąć. nawet na krótkich odcinkach. Zdrowia nikt nie wróci. A wystarczy małe hamowanie i głową walisz w szybę.
Ja mam wyrobiony odruch bezwarunkowy jeśli chodzi o zapinanie pasów choć przyznam ,że od kiedy mieszkam w Kartuzach to przemieszczając się po mieście nie robię tego bo co wsiadam to zaraz wysiadam i się nie opłaca ;) A propos piratów to dziś słyszałam w radio świetną info. w jaki sposób w Australii policja radzi sobie z piratami. Delikwentowi przysyłają film na którym jest pokazane jak takie specjalne "niszczarki "unicestwiają autka. Przy następnym przekroczeniu wprowadzają to w życie. Myślę ,że u nas wreszcie taka metoda poskutkowała by na tych wszystkich pijanych i szarżujących kierowców A wracając do pasów. Dyskusja czy je zapinać czy może lepiej nie jest bez sensu. Idąc po ulicy też może spaść mi cegła na głowę. W kasku jednak nie chodzę ale samochód to co innego i pasy trza zapinać i basta. ;)
wniosek prosty ........... nie przekraczać podczas jazdy 90 km/h :razz: :lol:
A wiecie ze powyżej 90 km.h pasy to tez prawię pewna smierć....!! Gdyz przy tej prędkosci gdy samochód ulega wypadkowi i następuje momentalne zatrzymanie.. a pasy przytrzymują kierowcę... to wszystkie jego wnętrzności zostaja rozerwane wenątrz.. i mimo iz człowiek nie psoiada obrazeń wewnętrznych to wewnętrzne spowodowały jego śmierc....
A na jaki h... mi pasy???? Chcą żebym się udusił nimi czy co????
ale ryzyko jednak jest
Chyba nie zauważyli niektórzy, że średnio na mandat przypadało coś ponad 50 zł, a więc większość mandatów to właściwie upomnienia w wysokości 50 zł, a niektóre upomnienia trochę wyższe. Według mnie nie ma powodu do narzekania :P Jeśli ktoś ma wywalone na pasy, to musi pamiętać, że w 3-mieście może się zdarzyć, że na światłach zapuka w szybę policjant na motorze i każe zjechać na bok. Na "jednym czerwonym" nierzadko ściąga w ten sposób kilka samochodów po tym, jak zajrzy, czy także pasażerowie z tyłu są zapięci :P Sam zostałem złapany "przez pasy" na przełomie lipca i sierpnia. Zapinałem pasy najczęściej na pierwszych kilkuset metrach po wyjechaniu... Tym razem policjanci mnie uprzedzili... Także dostałem po łapkach - 50 zł :P A kasa została przelana chyba na konto Urzędu Marszałkowskiego, więc nie wpływa ona raczej na to, co trafia na komendę :rolleyes: . Spinaczy za to nie będzie :P Pozdrawiam, Japco
Niestety zdarza mi się nieraz nie zapiąć pasów, ale nie wyobrażam sobie wożenia dziecka bez fotelika, jak to robią niektórzy rodzice :???:
Pewnie masz rację ,ale oni nie scigają się po zatłoczonych ulicach ,no i gdzie tu porównanie kierowcy rajdowego ,do pirata drogowego ,nie ta wprawa :razz:
w kazdym razie czemus to sluzy... :D
w F1 idzie o to ze jakby sie nie przypjeli to mogloby ich wywiac to samo robia kosmonauci ;)
a ja mysle ze mu pomoga, jezeli byloby tak jak mowisz to kierowcy rajdowi czy kierowcy F1 poprostu nie stosowaliby pasow, bo po co?
Stefciu ,jeżeli ktoś zap....a jak idiota to mu żadne pasy nie pomogą ,chyba że kaftan bezpieczenstwa :razz:
na własne oczy widziałem goscia wylatującego przez przednia szybę bo nie miał zapietych pasów ....... pozostał już na ziemi :sad:
ano to ze ja dzieki pasom moge dzis pisac ten post... i nikt mi nie powie, ze zapinanie pasow to glupota. Zdarzaja sie sytuacje, ze przez pasy poszkodowany w wypadku nie moze sie np wydostac z samochodu, ale to sa sporadyczne przypadki. To samo tyczy sie swiatel, jestem jak najbardziej za.
To zobacz jakie są braki kadrowe w Policji ,chyba nie twierdzisz że ze względu na wysokie zarobki :?:
to było spokojne ale stanowcze i zdecydowane jestem w trakcie kuracji antystresowej - nie denerwuję się
Migotka złość urodzie szkodzi :razz: :mrgreen: spoookoooo :mrgreen:
Dzięki , mi też się podoba :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
EOT - zośka niezły avarcik :mrgreen:
ja bym to określiła tak:nie chcesz- to nie zapinaj,twoja wola.A tak na marginesie,w zapiętych pasach mimo wszystko jest bezpieczniej :lol:
czy wy tylko potraficie policje krytykować? wiecznie wam się nic nie podoba. Cokolwiek by nie było zawsze źle. to zobacz statystyki. raz uratuje a dziesięć razy zabije a jesteś ty choć trochę wtajemniczony w ich finanse?
A ja przeżyłem temu ze nie miałem zapiętych i co...?? A tak BTW skoro pozabierali dowody to zobaczcie w jakim stanie sa samochody krążace po naszych drogach,...
zapiete pasy uratowały życie mojemu facetowi.... [ Dodano: Pią 09 Lis, 2007 13:26 ] to powinien byc naszym nawykiem zebysmy odruchowo zapinali te cholerne pasy.... !!!!!!!!!!
Nie rozumiem ,po co zapinać pas, jeżeli ktoś nosi np. szelki :?: Swoją drogą czego się nie robi ,żeby podreperować sobie finanse ,a za to kupić np.spinacze albo trochę więcej paliwa do radiowozów :mrgreen:
grunt to bezpieczeństwo :lol: teraz czas kontrolować ile nóg ma kierowca :razz:
Ja tak samo.... I nawet po mieście zapinam pasy, tak mi zostało od czasów nauki jazdy ;)
i tu isę zgadzam z migotką-przeciez to ich praca a że prawo nakazuje pasy zapinać to a oni są od tego żeby pilnować przestrzegania tegoż prawa to robia poprostu co do nich nalezy :idea: a ja tam czasami zapinam pasy a czasami niee-przyznam się bez bicia :razz: ale częściej jednak zapinam :mrgreen: [ Dodano: Pon 12 Lis, 2007 14:07 ] pasy jeśli są prawidłowo zapięte nie maja prawa cię udusić ;) [ Dodano: Pon 12 Lis, 2007 14:09 ] ooo niezła metoda ale u nas by chyba na początku nie byłoby gdzie składować tego "złomu" :razz:
odkąd po wypadku samochodowym podczas którego nie miałam zapiętych pasów (bo co co z tyłu :?: ) walczyłam z kregosłupem szyjnym i musiałam chodzić jak jakiś robot w kołnierzu usztywniającym no i do tej pory do końca nie jest ok, to jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się pasów nie zapiąć. nawet na krótkich odcinkach. Zdrowia nikt nie wróci. A wystarczy małe hamowanie i głową walisz w szybę.