We wrześniu ubiegłego roku mieszkańcy Somonina alarmowali, że nieczystości z bazy przeładunkowej odpadów w Somoninie mają płynąć do rzeki Raduni. Zlecili nawet badania wody w rzece, które miałyby to potwierdzić. W efekcie somoniński urząd wszczął w tej sprawie postępowanie, w ramach którego nie stwierdzono jakoby działalność bazy miała wpływać na zanieczyszczania rzeki. - Stwierdzono natomiast, co wynika wprost z decyzji, że były próby fałszywego oskarżania nas poprzez wskazywanie na nieistniejące odprowadzenia wód z użytkowanej nieruchomości - podkreśla Wiesław Makurat, wiceprezes Zarządu Elwoz Eco.
Przypomnijmy, że we wrześniu z prośbą o interwencję zwrócili się do nas mieszkańcy Somonina, którzy jak podnosili, byli świadkami spływających nieczystości z bazy przeładunkowej odpadów w Somoninie do rzeki Raduni. Zlecili nawet badania wody w rzece, które miałyby to potwierdzić. Tymczasem właściciel bazy zaprzeczał, jakoby mogło w ogóle dojść do takiej sytuacji.
W konsekwencji Urząd Gminy w Somoninie na wniosek Gdańskiej Infrastruktury Wodociągowo-Kanalizacyjnej wszczął postępowanie w tej sprawie. Z uwagi na niestwierdzenie żadnych nieprawidłowości, zakończyło się ono umorzeniem postępowania.
- W celu ustalenia prawdopodobnego połączenia rury z siecią zagospodarowania wód opadowych z terenu działki użyto sprzętu — koparki, która wyciągnęła kawałek rury. W trakcie oględzin odkopano fragment rury o długości ok. 1 m niepowiązany z siecią zagospodarowania wód opadowych. W trakcie oględzin nie stwierdzono nieprawidłowości związanych z odprowadzeniem nieczystości ciekłych oraz wód opadowych - czytamy w decyzji.
Zdaniem Elwoz Eco, zgłoszenie mieszkańców miało jedynie na celu fałszywe oskarżenie spółki w związku z planowaną inwestycją na terenie byłej cegielni w Somoninie.
- Nasza Spółka w licznych wypowiedziach prasowych wskazywała na to, że nie ma żadnej możliwości technicznej zanieczyszczenie wód z obiektu Elwoz Eco. Wskazywaliśmy na to, że oskarżenia pod adresem spółki, stanowią element kampanii, w ramach której zwalcza się naszą inwestycję w postaci budowy nowej stacji przeładunkowej w Somoninie. Działania te nie tylko obejmowały nieprawdziwe informacje o naszej działalności, lecz także o charakterze planowanej inwestycji i miały na celu wywołanie strachu wśród mieszkańców. Stację przeładunkową przedstawiano jako składowisko lub sortownię odpadów. Jako jeden z argumentów przeciwko nam, przedstawiano zarzuty zanieczyszczania rzeki Raduni - podkreśla Wiesław Makurat, wiceprezes Zarządu Elwoz Eco
- Medialny rozgłos spowodował kontrolę, przeprowadzoną przez Urząd Gminy w Somoninie, zakończoną decyzją wójta z dnia 17 stycznia 2022 roku o umorzeniu postępowania. W trakcie tejże kontroli nie stwierdzono jakichkolwiek uchybień ze strony naszej spółki. Stwierdzono natomiast, co wynika wprost z decyzji, że były próby fałszywego oskarżania nas poprzez wskazywanie na nieistniejące odprowadzenia wód z użytkowanej nieruchomości - podsumowuje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A ja sądziłem że tylko Prezes Jarosław gustuje w Lex KONFIDENT. Tymczasem na kaszubach jak widać to chleb powszedni.
No cóż, urząd gminy Somonino jest bardzo wiarygodny. Równie dobrze mogliby napisać decyzję, że dzisiaj jest lato ????????????????
Co nie zmienia faktu że NIE ZGADZAMY SIE aby sortownia powstała w miejscu starej cegielni. Teraz poprosimy o artykuł odnośnie stanowiska konserwatora zabytków i nadzoru budowlanego w sprawie nielegalnej rozbiórki.
Myślę że Gmina Somonino ma swoje sposoby aby zatrzymać tą inwestycję. A jeśli nie to świadczy że głos Mieszkańców się nie Liczy.
Po co?
Ludzie, zamiast cieszyć się, że będziecie mieli pod nosem stacje przeładunkową to wymyślacie niestworzone historie. Takowa stacja przecież już jest na terenie Somonina, a PSZOK w Kartuzach? Też były zastrzeżenia że ludzie nie chcą. A teraz żałują, że na obrzeżach miasta i tak daleko trzeba chodzić żeby pozbyć się przedmiotów, które nie trafiają do pojemników. Też jeżdżą tam śmieciarki, ładują kontenery i zapachów nie ma...
Dokładnie masz racje kolego, mieszkańcom musi się tam strasznie nudzić że robią z tego taką duża aferę. Warunki zabudowy pozwalają na budowę takiej przeladowni ,wszystko jest zgodne z prawem.
Po to żeby koń wiedział że go też można kopnąć, przy urnie wyborczej.
W somoninie też działa ,,pszok,, i też jest na uboczu bo na terenie oczyszczalni ścieków. A czy to komuś jest za daleko to już inna kwestia. Co do sortowni, nie jest problemem że byłaby na terenie gminy Somonino, problemem jest jej lokalizacja. Proszę wybrać się na spacer lub podjechać i zobaczyć na własne oczy jak rozwija się ta część Somonina. Powstają w okolicy piękne osiedla. Teraz gdy została wybudowana ulicą Kasztelanska tereny te staną się jeszcze bardziej atrakcyjne dla budownictwa jednorodzinnego. No cóż, nowa drogę i wyremontowany most będą rozjeżdżały ciężarówki i śmieciarki, bo znając życie to deklarowana liczbę kursów można włożyć miedzy bajki. Bo tak już w Polsce jest, papier wszystko przyjmnie. Napiszemy tyle ,i tak nikt nie będzie liczył. Ale tego nasi włodarze nie widzą bądź nie chcą widzieć. Nasuwa się pytanie,,DLACZEGO?,, W którym miejscu dla wlodarzy znajduje się człowiek, mieszkaniec, wyborca ?
A ja sądziłem że tylko Prezes Jarosław gustuje w Lex KONFIDENT. Tymczasem na kaszubach jak widać to chleb powszedni.
No cóż, urząd gminy Somonino jest bardzo wiarygodny. Równie dobrze mogliby napisać decyzję, że dzisiaj jest lato ????????????????
Co nie zmienia faktu że NIE ZGADZAMY SIE aby sortownia powstała w miejscu starej cegielni. Teraz poprosimy o artykuł odnośnie stanowiska konserwatora zabytków i nadzoru budowlanego w sprawie nielegalnej rozbiórki.